Rafał Brzoska
Rafał Brzoska zapowiada dalszą walkę z fałszywymi reklamami i scamem w sieci Fot. zrzut ekranu / Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie / YouTube

Wojna Rafała Brzoski z Metą trwa w najlepsze. Teraz prezes InPostu uruchomił nową inicjatywę ScamWatch, która ma zmobilizować Polaków do zgłaszania podejrzanych reklam w internecie i udowodnić, na jaką skalę naprawdę działają.

REKLAMA

Ostatnio wokół deepfake'ów w internecie jest szczególnie głośno. Wszystko za sprawą wojny Rafała Brzoski z firmą Meta, ponieważ oszuści od lat bezprawnie wykorzystują wizerunek prezesa InPostu w fałszywych reklamach na Facebooku.

W sprawę zaangażowali się już nawet politycy. W czwartek 27 sierpnia minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do Komisji Europejskiej o ukaranie Mety kwotą 250 mln euro, czyli około miliarda złotych, za przepuszczanie podejrzanych kampanii na ich platformach. Tego samego dnia swoją nową inicjatywę zapowiedział również Rafał Brzoska.

Akcja 150 proc. i start systemu do walki ze scamem

ScamWatch właśnie wystartował. Na stronie internetowej można już zgłaszać scamerskie reklamy. System będzie stale rozwijany i udoskonalany przez ekspertów – ogłosił w czwartek 27 sierpnia Rafał Brzoska podczas konferencji prasowej.

O szczegółach całego przedsięwzięcia przedsiębiorca poinformował również za pośrednictwem swoich profili w mediach społecznościowych. We wpisie zaznaczył, że według aktualnych szacunków Meta może zarabiać w Polsce nawet 20 milionów złotych dziennie na wyświetlaniu scamerskich reklam. Z tego też powodu zainicjował akcję pod nazwą "150 proc.". Jej głównym założeniem jest nakładanie na podmioty czerpiące zyski z fałszywych reklam wysokich kar finansowych. Miałyby one wynosić równowartość 150 proc. dochodów uzyskanych z publikacji tego typu treści.

"Pierwszy etap akcji 150% okazał się wielkim sukcesem. Minął tylko tydzień, a mamy już blisko 100 tys. podpisów pod petycją, tysiące publikacji i wzmianek w mediach" – wyliczał we wpisie prezes InPostu. Podziękował również Krzysztofowi Gawkowskiemu za podjęte przez ministerstwo kroki.

"Teraz idziemy krok dalej. W ciągu kilku dni zespół polskich ekspertów pod przewodnictwem Sebastiana Kondrackiego stworzył ScamWatch – system wykorzystujący AI do wykrywania, dokumentowania i łączenia całych fabryk scamów" – poinformował Brzoska.

Wyjaśnił, że nowe oprogramowanie nie opiera się wyłącznie na analizie pojedynczych zgłoszeń. Potrafi ono samodzielnie powiązać odrębne reklamy w większe, zorganizowane operacje, ukazać sieć ich powiązań, a następnie zebrać niezbędne dowody, które finalnie trafiają do przedstawicieli platform społecznościowych. Na koniec zachęcił internautów do odwiedzania strony 150proc.pl i bieżącego zgłaszania wszystkich podejrzanych wpisów.

Jak działa ScamWatch? Zgłaszanie reklam krok po kroku

Na czym dokładnie polega funkcjonowanie nowej platformy? Jak czytamy na oficjalnej stronie, ScamWatch to "narzędzie, które pozwala zgłaszać podejrzane reklamy i sprawdzać, jak szybko platformy na nie reagują".

Twórcy narzędzia wyjaśniają, że proces zaczyna się od użytkowników, którzy poprzez wypełnienie krótkiego formularza przesyłają informacje o niepokojących treściach. Zgłoszenie jest następnie weryfikowane i szczegółowo analizowane przy wsparciu ekspertów oraz algorytmów AI.

Gotowy materiał dowodowy zostaje przekazany bezpośrednio do administracji danego serwisu, a ScamWatch zaczyna mierzyć czas. System sprawdza, jak długo fałszywa treść pozostaje dostępna dla odbiorców i ściśle monitoruje ostateczną reakcję platformy.

Obecnie narzędzie skupia się na analizowaniu materiałów zamieszczanych na Facebooku i Instagramie. Wkrótce działalność ma zostać rozszerzona także o serwisy Google, X oraz TikTok. Aby dokonać zgłoszenia, wystarczy wkleić odpowiedni link oraz zamieścić zrzut ekranu danej reklamy. Twórcy jasno jednak zaznaczają, że ScamWatch nie służy do usuwania scamerskich materiałów z sieci. Głównym celem inicjatywy jest po prostu kontrola działań platform i ujawnianie procederu związanego z podejrzanymi reklamami.