Donald Trump w czapce z napisem "USA"
Donald Trump ogłasza: "Iran jest martwy" Fot. whitehouse.gov / Materiały prasowe

Donald Trump znów ogłasza zwycięstwo, ale rzeczywistość niekoniecznie podąża za jego wpisami w Truth Social. Po sześciu miesiącach wojny z Iranem Waszyngton nadal nie może mówić o realizacji najważniejszych celów, a sam prezydent USA coraz mocniej odczuwa jej polityczne koszty.

REKLAMA

"Iran jest oficjalnie państwem upadłym. JEST MARTWY! (red. – pisownia oryginalna)" – obwieścił Donald Trump 31 sierpnia we wpisie na swoim portalu Truth Social. "Nie mają marynarki wojennej, nie mają sił powietrznych, nie mają waluty, nie płacą swoim żołnierzom ani policji, inflacja wynosi 300 proc., a ich przywództwo jest w całkowitej rozsypce i nie jest w stanie należycie reprezentować kraju" – twierdzi prezydent USA.

Według Donalda Trumpa "jedyne, co mają" to fake newsy z USA (tak głowa Stanów Zjednoczonych nazywa przekazy medialne, które jej nie sprzyjają) i "gotowość do zabijania osób biorących udział w protestach (obecnie ponad 100 000 ofiar)". Jak widać, Donald Trump może pochwalić się kolejnym szeregiem sukcesów. Szkoda, że tylko na Truth Social, bo niezależne doniesienia wskazują raczej na pasmo porażek.

Sześć miesięcy wojny za nami. Donald Trump wciąż nie poradził sobie z Iranem

Antywojenna agenda Donalda Trumpa (przypomnijmy – jedną z obietnic wyborczych prezydenta było to, że nie będzie wszczynał kolejnych wojen) w ciągu ostatnich sześciu miesięcy odeszła w niepamięć. Waszyngton kontynuuje operację Epic Fury i niewiele wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko uspokoić.

Jak podaje Reuters, 31 sierpnia, po dłuższym impasie, na Bliskim Wschodzie doszło do kolejnej wymiany ognia pomiędzy Iranem a USA. Według wersji prezentowanej przez Stany Zjednoczone ma to związek z niedawnymi sankcjami, które wprowadził Donald Trump. W tym wariancie wydarzeń gospodarka Iranu ma radzić sobie coraz gorzej, a sam kraj ma "być w szoku w związku z utratą znaczenia gospodarczego" – to z kolei perspektywa Scotta Bessenta, sekretarza skarbu USA.

Dalsza część artykułu poniżej.

Jednocześnie siły amerykańskie zaatakowały wyspę Larak. Według Reutersa wojsko USA miało zauważyć próbę rozmieszczenia min morskich w obszarze Cieśniny Ormuz. W wyniku ataku Stanów Zjednoczonych miały zginąć trzy osoby, w tym dwóch przedstawicieli marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Wygląda na to, że USA wciąż liczą na wywarcie presji na Iran, mimo nieosiągnięcia celów strategicznych. Donaldowi Trumpowi prawdopodobnie nie udało się ani zlikwidowanie irańskiego programu nuklearnego, ani obalenie tamtejszego reżimu, ani ograniczenie zdolności Teheranu do atakowania innych państw na Bliskim Wschodzie.

Donald Trump przegrywa wojnę w sondażach

Sytuacja na Bliskim Wschodzie ma ogromny wpływ na portfele ludzi na całym globie. Zamęt na rynku paliwowym, gigantyczne wzrosty cen ropy, a także wstrzymanie dostaw z kluczowego dla światowego rynku regionu sprawiają, że prezydent USA zaczyna być postrzegany coraz gorzej na arenie międzynarodowej, ale także w kraju.

Trump osiągnął w zakresie swojego "czarnego PR" nie lada sukces. Nowe sondaże wyraźnie wskazują na to, że wyborcy mają go dość – tylko 33 proc. ankietowanych w badaniu Ipsos wskazało, że wciąż popiera jego politykę.

Za klęską wizerunkową stoi przede wszystkim wojna na Bliskim Wschodzie, która oceniana jest przez elektorat najgorzej. Zaledwie 31 proc. badanych deklarowało poparcie dla amerykańskich działań w tym obszarze. Co więcej, Trump zmaga się z krytycznymi głosami również ze strony Republikanów. Obecnie tylko 69 proc. z nich jest zwolennikami prowadzenia wojny.