Impreza Polaków skończyła się mandatami
Malta Fot. lkonya/Shutterstock

Polacy uwielbiają imprezować i robią to nawet w najdalszych zakątkach świata. Ale Malta, która z roku na rok przyciąga coraz więcej imprezowiczów, ma już dość niektórych zachowań turystów. Pod koniec sierpnia maltańskie media doniosły o grupie 11 naszych rodaków, którzy narozrabiali tak bardzo, że do ich mieszkania musiała wejść policja.

REKLAMA

Chociaż Polacy uwielbiają wakacje all inclusive w Turcji i Egipcie, Malta z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów z naszego kraju. Nic dziwnego – wyspa ta, uznawana za jeden z najcieplejszych krajów w Europie, oferuje zarówno plaże, rozrywkę, jak i kulturę. Polacy stanowią jedną z najszybciej rosnących grup turystycznych na wyspach, a na Gozo, przed katedrą w Victorii, znajduje się nawet pomnik Jana Pawła II. Chociaż na ogół cieszymy się tam dobrą opinią, wizyta grupy 11 młodych Polaków w Swieqi z sierpnia 2026 roku nadszarpnęła nieco naszą reputację.

11 Polaków w jednym mieszkaniu. Sąsiedzi wezwali policję

Wszystko zaczęło się podczas jednego ze wspólnych patroli policji i Sił Zbrojnych Malty na terenie Swieqi, Pembroke, St. Julian's i okolic. Ze względu na skargi lokalnych mieszkańców nt. hałasu, wandalizmu i zachowania pijanej młodzieży w pobliżu imprezowych dzielnic, tego lata władze zdecydowały się na zwiększenie patroli. Tym razem policja otrzymała zgłoszenie poprzez specjalną grupę na WhatsAppie utworzoną z mieszkańcami Swieqi. Mieszkańcy donosili o hałasie dobiegającym z sąsiedniego apartamentu, w którym przebywała 11-osobowa grupa z Polski.

Policja ruszyła do akcji. Na miejscu okazało się, że młodzież odmawia otwarcia drzwi i próbuje nawet kpić z policjantów. Policjanci z pomocą żołnierzy zdołali jednak wejść do budynku. Młodzież wyglądała na pijaną. Mimo prób uspokojenia sytuacji policja ostatecznie nałożyła na Polaków mandaty. Łączna kwota wynosiła 550 euro, czyli ok. 50 euro (230 zł) na osobę.

Co ciekawe, wszystko to odbyło się w obecności ekipy telewizyjnej TWMNews, która tamtej nocy uczestniczyła w patrolu maltańskich Sił Zbrojnych, tworząc materiały na temat ich pracy.

Polacy uwielbiają imprezować. Czasami ma to tragiczne konsekwencje

To nie pierwszy raz, gdy zachowanie Polaków zwraca uwagę lokalnych służb. W przypadku Malty chodziło na szczęście jedynie o nieszkodliwą imprezę. W zeszłym roku na łamach naTemat pisaliśmy o tragicznym zdarzeniu w chorwackiej miejscowości Igrane, gdzie po interwencji wobec głośno imprezujących Polaków zmarł 67-letni Chorwat. Nikša Šodan, który stanął w obronie swojej siostry po tym, jak zwróciła ona uwagę agresywnym mężczyznom, zmarł w wyniku przepychanki. Zdarzenie to wywołało falę oburzenia w całej Chorwacji, a głos zabrała nawet polska ambasada w Zagrzebiu. W apelu do rodaków nawoływała do odpowiedzialnego zachowania i unikania nadużywania alkoholu, podkreślając, że incydenty z udziałem nielicznych osób psują wizerunek wszystkich Polaków za granicą.