Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński postanowił wypowiedzieć się na temat sytuacji paliwowej i afery kryptowalutowej. Fot. zrzut ekranu, Prawo i Sprawiedliwość / Youtube.com

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość złoży projekt ustawy powołującej specjalną komisję, która ma wyjaśnić aferę Zondacrypto. Zamiast polityków ma w niej zasiąść 15 ekspertów wyposażonych w szerokie uprawnienia. Jednocześnie prezes PiS nie szczędził ostrych słów pod adresem Romana Giertycha i Donalda Tuska. Odniósł się również do cen "tej lepszej" benzyny.

REKLAMA

1 września w trakcie konferencji prasowej prezes Jarosław Kaczyński postanowił wypowiedzieć się w dwóch bardzo ważnych dla opinii publicznej kwestiach – cenach paliw i aferze kryptowalutowej.

– Polska dzisiaj żyje cenami paliw. W ciągu jednego dnia wzrosły o złotówkę, bywa, że więcej. Ta lepsza benzyna kosztuje już przeszło osiem złotych, bliżej nawet dziewięciu niż ośmiu, przynajmniej w niektórych miejscach – mówił polityk, zwracając uwagę, że jest to sytuacja "ogromnie obciążająca". Jednocześnie Jarosław Kaczyński nie widzi powodu, by taka sytuacja miała miejsce.

– Jest jasne, że dzisiaj baryłka benzyny jest tańsza, licząc w dolarach, że dolar jest tańszy. Są wszelkie przesłanki do tego, żeby paliwo było dziś tańsze, niż było za czasów końcówki naszych rządów – zapewniał polityk, przypominając, że obecna sytuacja uderza w większość Polaków, gdyż "dzisiaj niemal każdy ma samochód" (choć przypomnijmy – on sam nie posiada takowego, nie ma też prawa jazdy, a wożą go zatrudnieni kierowcy).

Jarosław Kaczyński winnych afery Zondacrypto widzi po drugiej stronie sceny politycznej

Po krótkim odniesieniu się do kwestii cen paliw, polityk zapowiedział podjęcie kroków w celu wyjaśnienia afery Zondacrypto. Jarosław Kaczyński porównał ją do skandalu związanego z Amber Gold. Jednocześnie zwrócił uwagę na opieszałość prokuratury w tym zakresie. – Dopiero w kwietniu rozpoczęło się śledztwo, ale tutaj znów sprawa bardzo charakterystyczna. Mianowicie prokurator, któremu powierzono to śledztwo, pojechał sobie na wakacje i sprawa znów się odwlekała – twierdzi polityk.

Prezes PiS odniósł się także do tego, że mecenasem Przemysława Krala jest obecnie Roman Giertych. Według Jarosława Kaczyńskiego jest to osoba "bardzo bliska władzy" i "bardzo blisko współpracująca z Donaldem Tuskiem, także w wymiarze rodzinnym i osobistym".

Wśród zarzutów wobec władzy pojawiła się również kwestia osławionej koszulki Donalda Tuska, na której było logo Zondacrypto, a także to, że rząd miał wiedzieć o naruszeniach wcześniej i nie poinformował w odpowiedni sposób inwestorów.

Co zrobić z Zondacrypto? Jarosław Kaczyński ma plan

By skutecznie wyjaśnić aferę Zondacrypto, Jarosław Kaczyński zapowiedział złożenie apolitycznej propozycji. Będzie nią projekt powołania komisji składającej się z 15 ekspertów, która zajmie się aferą kryptowalutową.

Dalsza część artykułu poniżej.

Tu warto jednak zaznaczyć, że nie będzie to zwykła komisja. Ma ona mieć "mniej więcej takie uprawnienia jak te, które miała komisja, która badała warszawską aferę mieszkaniową". Komisja miałaby otrzymać szerokie uprawnienia: prawo do wzywania i przesłuchiwania świadków, możliwość doprowadzania osób przez policję w razie niestawiennictwa oraz kierowania do prokuratury wniosków o podjęcie czynności, których sama – ze względu na obowiązujące przepisy – nie mogłaby prowadzić.

Jarosław Kaczyński zapewnia, że jest to "dużo lepsze rozwiązanie niż te, które zostały już zaproponowane w Sejmie". Jak wiadomo, prezes PiS jest nie lada autorytetem w zakresie bankowości i fintechów.

Przez wiele lat trwała debata na temat tego, czy posiada on konto w banku. W tym zakresie wiadomo tyle, że dysponuje rachunkiem w SKOK-u, czego dowiedzieliśmy się przy przelewie na 50 000 złotych wykonanym w 2023 roku na rzecz sił zbrojnych Ukrainy. Warto dodać, że było to związane z przegraniem przez niego sprawy z Radosławem Sikorskim, któremu zarzucał zdradę dyplomatyczną.