
Wchodzisz na pokład samolotu, myślisz już tylko o wakacjach i nagle… tracisz równowagę. Dla setek pasażerów Ryanaira ten scenariusz stał się rzeczywistością. Najnowszy raport włoskiej agencji ds. bezpieczeństwa lotów rzuca nowe światło na problem, o którym do tej pory mówiło się po cichu.
Chociaż linie lotnicze muszą podporządkowywać się najwyższym standardom bezpieczeństwa, jeden z elementów wyposażenia Ryanaira okazuje się naprawdę ryzykowny. Od 2021 roku odnotowano aż 489 wypadków związanych z elementem wyposażenia, którego poza Ryanairem w branży lotniczej nie używa prawie nikt.
Tanie latanie, wysokie ryzyko? Setki wypadków na schodkach Ryanaira
Chodzi o nic innego jak schodki prowadzące na pokład samolotów irlandzkiego przewoźnika. Wbudowane, wysuwane schodki w Boeingach 737 to jeden z ważnych elementów modelu biznesowego Ryanaira. Pozwalają przewoźnikowi omijać koszty obsługi naziemnej, wynoszące od 50 do 150 euro za każdy rejs – co przy wykonywaniu tysięcy lotów dziennie przynosi dziesiątki milionów euro oszczędności rocznie. Najnowszy raport włoskiej agencji ds. bezpieczeństwa lotów (ANSV) wskazuje jednak, że za tę efektywność pasażerowie płacą własnym zdrowiem.
Z danych opublikowanych w raporcie wynika, że od 2021 roku Ryanair zanotował w sumie 489 incydentów związanych z upadkami pasażerów ze schodów. Aż 360 z nich (73 proc.) zdarzyło się właśnie na wysuwanych stopniach pokładowych.
Dlaczego dochodzi do wypadków?
Choć ANSV potwierdziła, że wymiary schodków (12 stopni, 20 cm wysokości, 61 cm szerokości) spełniają normy, są one bardziej wymagające niż standardowe schody oferowane przez firmy handlingowe. Lotniskowe schody są szersze, mają niższe stopnie i łagodniejszy kąt nachylenia. Pokładowe schodki Ryanaira są strome. Do tego dochodzi nieuwaga samych podróżnych.
W marcu 2025 roku po upadku w Genui jeden z pasażerów trafił do szpitala. Do podobnych zdarzeń doszło wkrótce potem w Wenecji i Bolonii. W obu przypadkach poszkodowani znosili z pokładu po dwa bagaże jednocześnie, nie trzymając się poręczy. Mimo wszystko Ryanair nie ma dobrej passy, jeżeli chodzi o wzbudzanie zaufania jako bezpieczny przewoźnik: jakiś czas temu media obiegła informacja o pasażerze, który został niemal wyssany przez okno z pokładu samolotu.
Zobacz także
Ryanair nie zamierza modyfikować schodków?
Jak informuje "Euronews", Włochy to nie pierwszy kraj sygnalizujący problem, bo wcześniej do sprawy odnosiły się już urzędy z Irlandii i Hiszpanii, sugerując zmianę konstrukcji. Ryanair nie zdecydował się jednak na modyfikacje.
Zamiast tego zmodyfikował procedury: załoga pokładowa jest teraz zobowiązana do przypominania pasażerom o trzymaniu się barierek i uwalnianiu przynajmniej jednej ręki podczas schodzenia. Komunikaty mają być wygłaszane również w językach narodowych krajów wylotu i przylotu.






