Roman Giertych znudzony na sali sejmowej.
Roman Giertych ponownie ściera się ze Zbigniewem Boguckim. Fot. Sejm / iTV Sejm

Roman Giertych i Zbigniew Bogucki znów wymieniają się uszczypliwościami. Tym razem kością niezgody jest sprawa Zondacrypto i zaangażowanie Giertycha w obronę Przemysława Krala.

REKLAMA

"Panie Bogucki, co wy tak ciągle o mnie gadacie" – zastanawiał się Roman Giertych na X. Jego wpis to reakcja na nagranie zrobione wczoraj w Sejmie, które udostępnione zostało przez Zbigniewa Boguckiego.

– Jak to jest, że Roman Giertych znajduje tyle atencji, czasu i zrozumienia, żeby bronić Krala, a nie znajduje atencji, czasu i zrozumienia, na przykład, żeby reprezentować poszkodowanych w tej sprawie? – pyta na wideo szef Kancelarii Prezydenta RP, prawa ręka Karola Nawrockiego.

– Jak to jest, nie wstyd państwu, ten człowiek, który mnie pytał i pytał publicznie prezydenta i inne osoby, dzisiaj ma chyba najlepszy kontakt z panem Kralem – kontynuował Bogucki.

Szef KPRP zastanawiał się też, czy zgodnie z deklaracjami Romana Giertycha na pewno reprezentuje on Krala pro bono, "bo tutaj przepisy o adwokaturze mogłyby być różnie interpretowane".

Choć panów łączy wspólna ścieżka edukacyjna – obaj są prawnikami – obecnie nie darzą się specjalną sympatią. Sporadycznie dają temu wyraz w mediach społecznościowych.

"Burak, cham i prostak" – to nie jest pierwsze starcie Giertycha z Boguckim

Pod koniec 2025 roku Zbigniew Bogucki krytykował Donalda Tuska w kwestii ustawy łańcuchowej. – Gdybym chciał być złośliwy, to bym zapytał, na czyim pan był łańcuchu kilkanaście lat temu, kiedy ruska propaganda nazywała pana 'ich człowiekiem w Warszawie', kiedy pan mówił, że pan będzie pilnował, żeby razem z Putinem nie sypać piachu w tryby, to po czyjej pan był stronie i na czyim łańcuchu – zastanawiał się szef KPRP z mównicy w Sejmie.

W reakcji na jego słowa Roman Giertych zdecydował się stanąć w obronie premiera. – Myślę, że ten burak, cham i prostak, który dzisiaj wypowiadał się w imieniu Kancelarii Prezydenta RP, który porównał premiera polskiego rządu do kogoś, kto jest na łańcuchu obcego mocarstwa, to przykład tego, w jaki sposób pan Nawrocki i jego kancelaria zmienia polską politykę – mówił poseł KO w "Kropce nad i" w TVN24.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Z uporem maniaka zaśmieca Pan przestrzeń publiczną"

Zbigniew Bogucki w marcu 2026 roku opublikował na Facebooku wpis, który rozpoczyna się słowami "Panie Romanie Giertych". Polityk zwraca w nim uwagę, że jego droga polityczna "wyrosła na pomaganiu ludziom w oddzielaniu takich śmieciowych insynuacji i kłamstw, jak pańskie, od faktów i prawdy".

"Patrząc na to, w jak galopującym tempie i z uporem maniaka zaśmieca Pan przestrzeń publiczną kolejnymi kalumniami, przede mną wiele pracy, ale i bardzo dobra przyszłość" – pisał wówczas szef KPRP.

Polityk odnosił się tu do wpisu Romana Giertycha, w którym poseł prosił Boguckiego o ustosunkowanie się do zarzutu, że jego kariera "wyrosła na zatruwaniu mieszkańców składowiskami śmieci".

1 kwietnia 2026 roku, z okazji prima aprilis, Giertych zamieścił na X wpis, w którym relacjonował pewną "niespodziankę". Miał on otrzymać przeprosiny ze strony Boguckiego za zbytnią agresję w Sejmie. "To bardzo rzadkie w polityce, ale czasem się zdarza. Byłem zszokowany, ale życzyłem mu 'Wesołych Świąt'" – kpił polityk.