
Polskie lotniska biją rekordy popularności. Polacy chcą latać więcej, przewoźnicy otwierają nowe trasy, ale infrastruktura nie jest z gumy. Lotnisko we Wrocławiu wie jednak, jak znacząco przyspieszyć swoją pracę. Kluczowe dla podróżnych zmiany zaczną wchodzić w życie już na początku 2027 roku.
Polskie lotniska są w fazie intensywnego rozwoju. Port w Krakowie doczeka się nowej drogi kołowania, która zminimalizuje problemy związane z jesienną i zimową mgłą. Lotnisko w Modlinie ma natomiast doczekać się bezpośredniego pociągu, który pod terminal podjedzie dwa razy na godzinę. Wrocław, oprócz rozbudowy terminala, poinformował o rewolucji w kontroli bezpieczeństwa. Będzie to zmiana, którą podróżni poczują błyskawicznie.
Lotnisko we Wrocławiu instaluje nowe skanery. Koniec limitu płynów bliski
Kolejne polskie lotniska są na etapie montowania skanerów CT lub już mają takie maszyny na stanie. Podróżni różnicę wynikającą ze zmiany technologii odczuwają od razu. Podczas kontroli bezpieczeństwa zamiast wyjmować z plecaka czy walizki aparat, laptopa lub kosmetyki, po prostu kładą bagaż w kuwecie i nie muszą się niczym martwić. Mało tego, zamiast przelewać płyny do małych opakowań, mogą zabrać cały szampon, olejek do opalania albo przywieźć ze sobą dużą butelkę oliwy lub wina. O ile nie znajdują się w pojemnikach większych niż 2-litrowe.
Skanery umożliwiające ten skok technologiczny i gwarantujące komfort montuje wiele polskich portów. Kraków i Poznań mają je od roku. W 2026 roku uruchomił je Rzeszów, a częściowo bez limitów latają już niektórzy pasażerowie z Lotniska Chopina w Warszawie oraz portu w Gdańsku. Do tego grona chce dołączyć również Wrocław.
– To jedna z tych inwestycji, których efekt pasażer odczuje natychmiast. Nowa technologia sprawi, że kontrola bezpieczeństwa będzie szybsza, prostsza i bardziej komfortowa. Jednocześnie przygotowujemy wrocławskie lotnisko na dalszy dynamiczny wzrost ruchu. Siedem nowych linii kontroli to rozwiązanie, które będzie służyło nam również po zakończeniu rozbudowy terminalu i stanie się jednym z kluczowych elementów naszej infrastruktury – przyznał Karol Przywara, prezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław.
Zobacz także
Lotnisko we Wrocławiu bez limitu płynów już na początku 2027 roku
Wielka przebudowa strefy kontroli bezpieczeństwa we Wrocławiu ma rozpocząć się w lutym 2027 roku. Zamontowanych zostanie tam 7 skanerów CT, a wymiana będzie przebiegała etapowo. Dla podróżnych oznacza to, że żeby było lepiej, przez moment będzie niestety trudniej. W okresie wymiany dostępnych będzie mniej stanowisk do kontroli.
Dobra wiadomość jest jednak taka, że pierwsza część nowych skanerów ma zostać uruchomiona już pod koniec lutego 2027 roku. Cały proces wymiany ma natomiast zakończyć się do końca maja przyszłego roku. Procedura ma zatem przebiegać bardzo szybko, a port będzie gotowy na większą liczbę pasażerów przed wakacjami.
Korzystanie z nowych skanerów to ogromna wygoda. Wiem, bo przetestowałam je już m.in. na Lotnisku Chopina w Warszawie, a także na Malcie, w Wiedniu i na lotnisku w Bolonii. Zresztą nawet lotnisko we Wrocławiu zauważa, że po instalacji nowych maszyn przepustowość kontroli ma wzrosnąć o minimum 40 proc. Zamiast obecnych ok. 200 pasażerów na skaner na godzinę wydajność ma wzrosnąć do ok. 280-300 podróżnych na 60 minut.






