Malta z ogromnym wzrostem zainteresowania jesienią
Polacy już planują jesienne wyjazdy. Jeden kraj szczególnie na tym zyskuje Fot. Ceri Breeze/Shutterstock

Wakacje co prawda za nami, ale nikt nie powiedział, że od 1 września mamy siedzieć w domach i w pełni poddać się pracy oraz jesiennej chandrze. Wręcz przeciwnie. Polacy idą na przekór pogodzie za oknem i cały czas planują kolejne wyjazdy, wśród których dużą popularnością cieszy się zwłaszcza jeden ich rodzaj.

REKLAMA

Podczas gdy w Polsce wraz z końcem wakacji stery w pogodzie zaczyna przejmować jesień, południe Europy nadal cieszy się pełnią lata. Wielu podróżnych wykorzystuje to na tanie jesienne wczasy all inclusive. Ceny bywają nawet o 36 proc. niższe niż latem, a na czele są te same kierunki co w lipcu i sierpniu. Równocześnie jednak na popularności zyskują mikrowyprawy, które szybko stają się podstawowym wyborem naszych turystów.

Polacy ruszają na jesienno-zimowe mikrowyprawy. Sporo na tym zaoszczędzą

Jesiennym upodobaniom wyjazdowym Polaków uważnie przyjrzała się platforma Kiwi.com. Firma znana z wyszukiwarki tanich lotów poinformowała, że przed rokiem aż 39,6 proc. naszych turystów wybrało się na mikrowyprawę, czyli po prostu city break trwający nie więcej niż 3-4 dni. Równocześnie takie krótsze wypady do europejskich miast skutecznie zmniejszyły zainteresowanie dłuższimi podróżami.

Tegoroczne jesień i zima nie będą pod tym względem inne. Zwłaszcza że ceny biletów lotniczych wyraźnie spadają. Aktualnie według danych Kiwi.com płacimy za nie o 14,4 proc. mniej niż przed rokiem. To akurat ciekawe, biorąc pod uwagę, że ceny paliwa lotniczego rosną, a kolejne linie lotnicze kasują mniej rentowne połączenia. Takie kroki podjęły już m.in. PLL LOT. Część lotów skasowały już także Wizz Air i Ryanair.

– Wyjazd na trzy czy cztery dni znacznie łatwiej połączyć z pracą i codziennymi obowiązkami niż tradycyjny tygodniowy urlop. Jeśli dodać do tego relatywnie przystępną cenę biletu oraz możliwość złapania odrobiny słońca, europejski city break staje się prostym sposobem na wyrwanie się z rutyny, naładowanie baterii i zmianę otoczenia – bez konieczności czekania do lata czy planowania dłuższego urlopu – podsumowała Daniela Chovancova, rzeczniczka Kiwi.com. Warto więc sprawdzić, jak wypadają dni wolne i długie weekendy w 2026 roku.

Zainteresowanie Maltą bije rekordy. To największy wygrany tegorocznej jesieni w Polsce

Nie da się ukryć, że city break to wręcz idealna opcja na wyjazd. Pozwala chwilę odpocząć i uciec od codzienności, a przy okazji zaznać nieco słońca, kiedy kontrolę nad pogodą w Polsce przejmują chmury, deszcz i wiatr.

Na takie wyjazdy tej jesieni będziemy najczęściej latać do Barcelony, Mediolanu i Rzymu. Dalej znalazły się natomiast Malta, Alicante, Bari i Londyn. Jednak patrząc na procentowy wzrost zainteresowania, to właśnie niewielkie państwo na Morzu Śródziemnym wyrasta na prawdziwego bohatera tegorocznej jesieni i zimy.

Jak podaje Kiwi.com, liczba rezerwacji podróży na Maltę wzrosła aż o 154 proc. rok do roku. Drugie w zestawieniu największych niespodzianek jest Bari ze 149-procentowym wzrostem zainteresowania. Podium uzupełnia Barcelona, która rośnie o 133 proc. Jak widać, odejście Roberta Lewandowskiego z tamtejszego klubu nie wpłynęło na zainteresowanie polskich turystów. Tuż za podium znalazł się Mediolan. Na lotnisko w Bergamo latamy o 105 proc. chętniej, a na Malpensę o 101 proc.

Patrząc na powyższe zestawienie, nie da się ukryć, że Polacy szukają miejsc pełnych atrakcji, smacznej kuchni, ale i dobrej pogody. Malta z całą pewnością ma wszystkie te cechy i stała się fenomenem wśród Polaków. Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku pobijemy tam kolejny historyczny rekord w liczbie odwiedzin. Choć niektórzy z naszych podróżnych muszą popracować nad sobą i podchodzić do lokalnych zasad z większym szacunkiem.