
Analiza ostatnich sondaży prowokuje pytanie, w jakim celu jedna z partii współrządzących w ogóle jeszcze się szarpie i walczy o swoją pozycję. Jej politycy mieli zmienić polską politykę, a najpewniej skończą jak wielu z nich wcześniej. Średnia sondażowa jest dla nich wszakże bezlitosna.
Polska 2050, bo o tym ugrupowaniu mowa, pozostaje wciąż częścią koalicji rządzącej. Zaczynała jako partia, która miała wnieść do polskiej polityki "nową jakość". Wszystko wskazuje jednak na to, że – w najlepszym wypadku – skończy jak Nowoczesna Ryszarda Petru.
Nowe sondaże bezlitosne dla Polski 2050
Portal eWybory.eu regularnie bada średnią sondażową z ostatnich 30 dni. Pozwala to w lepszy sposób ocenić kondycję poszczególnych sił na politycznej mapie Polski. Wyniki są oczywiście odbiciem tego, co widzimy w ostatnich badaniach opinii publicznej: liderem pozostaje KO, PiS słabnie, goni je Konfederacja, a do Sejmu weszłyby obecnie jeszcze tylko Konfederacja Grzegorza Brauna, Lewica i partia Mateusza Morawieckiego.
Pozostałe ugrupowania, które dziś mają jeszcze swoich posłów – Polska 2050, Razem i PSL – w kolejnej kadencji będą musiały oglądać obrady Sejmu w telewizji.
"Najciekawsza" wydaje się jednak sytuacja partii Szymona Hołowni, która w 2023 r. weszła do izby niższej ze sporym impetem. Koalicję Trzecia Droga, w skład której wchodzili ludzie obecnego wicemarszałka Sejmu i ludowcy, poparło wtedy nieco ponad 14 proc. wyborców. W pierwszych tygodniach obecnej kadencji zarejestrowano jeszcze wystrzał jej poparcia, po którym rozpoczął się jednak długi, bolesny trend spadkowy.
Zobacz także
Jeżeli spojrzymy na średniomiesięczny wykres, widzimy, że negatywny przełom miał miejsce w czerwcu 2025 r., gdy sondażownie przestały pytać ankietowanych o Trzecią Drogę, a zaczęły osobno o Polskę 2050 i PSL. Jako koalicja obie partie jeszcze mogłyby powalczyć o garstkę mandatów, gdyż ostatnia zarejestrowana średnia miesięczna była na poziomie 5,3 proc., czyli nieco powyżej progu wyborczego.
Chwilę potem samo PL2050 było wyceniane już na 4,3 proc. Ostatnia średnia wskazuje jednak na zaledwie 1,5 proc. poparcia dla partii Hołownii. To za mało nie tylko, by utrzymać się w sejmowych ławach, ale też, by otrzymać pieniądze z budżetu na dalsze funkcjonowanie.
Co gorsza, Polska 2050 zaczęła się dzielić. Część jej posłów założyło swoje koło w Sejmie oraz nowe ugrupowanie, Unię Centrum. Efekt? Sondażownie nawet nie biorą tej ostatniej partii pod uwagę, gdy wykonują nowe badania.
QUIZ: Dopasuj partie polityczne do polityków
1 / 25 Na początek proste. Do jakiej partii należy ten Pan?
Jedyny ratunek? Ucieczka do KO
Wiele więc wskazuje na to, że dla posłów z Polski 2050 jedynym ratunkiem jest dołączenie do KO, czyli wykonanie takiego manewru, jaki przed laty wykonali ich koledzy oraz koleżanki z Nowoczesnej. Problem w tym, że współpracownicy Szymona Hołowni nie mają kart. "Enka" mogła pochwalić się wtedy jeszcze paroprocentowym poparciem, PL2050 – jak wynika z przytoczonych powyżej danych – nie.
Sam były lider Polski 2050 ma jednak nieco lepszą pozycję niż cała jego partia. Politycy mówią o wielkim powrocie Szymona Hołowni: na stole miała się pojawić oferta od samego Donalda Tuska. Pewna szycha z KO ujawniła, jaką propozycję dostał Hołownia, kwitując rzecz krótko: "szkoda byłoby go stracić".
Średnia prawdę ci powie!
Patrząc na ostatnią średnią sondażową, widzimy, że liderem pozostaje KO z wynikiem 29,7 proc. (spadek o 0,5 proc.). Na drugim miejscu znajduje się PiS z 19,8 proc. (-0,7 proc.), a podium domyka rosnąca w siłę Konfederacja z 13,6 proc. (+0,5 proc.). W Sejmie znalazłyby się jeszcze tylko: Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 8,9 proc. (-0,5 proc.), Lewica z poparciem na poziomie 6,5 proc. (-0,4 proc.) i Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, cieszący się popularnością w gronie 5,4 proc. wyborców (-0,2 proc.). Ta ostatnia formacja bywa jednak wyceniana znacznie niżej – niedawny nowy sondaż dał do myślenia Morawieckiemu.
Na tym lista ugrupowań, które mają szansę mieć posłów, się kończy. Na partię Razem chce oddać głos tylko 3,9 proc. ankietowanych, na PSL – 3,1 proc., a na Polskę 2050 – wspomniane już 1,5 proc. Największym wygranym tej układanki pozostaje więc prawica – zresztą niedawny nowy sondaż przyprawił PiS o zawrót głowy właśnie za sprawą wyniku obu Konfederacji.




