
Piotr Niemczyk, znany opozycjonista z czasów PRL, został we wtorek zatrzymany i trafił do aresztu. Sprawa ta ma mieć związek z jego udziałem w proteście Ostatniego Pokolenia. Pod siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości zorganizowano jeszcze tego samego dnia pikietę przeciwko decyzji służb.
We wtorek 8 września pojawiły się doniesienia medialne o zatrzymaniu Piotra Niemczyka przez policję i doprowadzeniu go do aresztu. Informację tę jako pierwszy przekazał Onet, powołując się na źródła w Komendzie Stołecznej Policji. Z ustaleń portalu wynikało, że mężczyzna został przewieziony do Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce.
Służba Więzienna potwierdza zatrzymanie Piotra Niemczyka
Wieczorem informacja o zatrzymaniu została potwierdzona przez służby. "Piotr Niemczyk przebywa obecnie w jednej z jednostek penitencjarnych" – przekazała w rozmowie z portalem polsatnews.pl ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej. Dodała jednocześnie, że instytucja nie udziela w tej sprawie żadnych innych informacji.
Jak wskazuje Onet, aresztowanie Piotra Niemczyka stanowi konsekwencję wydarzeń z maja ubiegłego roku. W Warszawie odbył się wówczas protest zorganizowany przez Ostatnie Pokolenie. Aktywiści starali się zwrócić uwagę na postępujące skutki zapaści klimatycznej, blokując ulice oraz mosty w stolicy. Wymiar sprawiedliwości pociągnął później protestujących do odpowiedzialności.
W grudniu ubiegłego roku sąd skazał 26 osób na miesiąc ograniczenia wolności polegający na wykonywaniu prac społecznych, uzasadniając to tamowaniem ruchu oraz stawianiem oporu funkcjonariuszom. W grupie tej znaleźli się między innymi lider ruchu Obywatele RP Paweł Kasprzak oraz właśnie Piotr Niemczyk. Obaj odmówili wykonania orzeczonych prac, co ostatecznie poskutkowało zamianą wyroku na 15 dni aresztu.
Zobacz także
Kulisy orzeczenia sądu zaskakują uczestników protestu
Paweł Kasprzak ma już za sobą odbycie tej kary. Lider Obywateli RP przebywał w więzieniu w Siedlcach od 23 kwietnia do 8 maja bieżącego roku. Teraz z kolei miała przyjść kolej na Niemczyka. Kasprzak uznaje tę decyzję za niesprawiedliwą ze względu na okoliczności samego zdarzenia.
– O ile ja akurat zasłużyłem, bo rzeczywiście siedziałem na jezdni i blokowałem ruch, to akurat w przypadku Piotra sytuacja była zupełnie inna. On stał z transparentem na chodniku. Doznał wcześniej skomplikowanego urazu nogi, więc bał się, że jak usiądzie, to zdrowotnie może się to dla niego źle skończyć. Mimo to został skazany za to, że blokował ruch i nie chciał zejść z jezdni. Co za absurd – tłumaczył Kasprzak w rozmowie z Onetem.
Wobec całej sprawy stanowisko zajęło również ponad 40 działaczy opozycji z okresu PRL. Zdecydowali się oni wystosować oficjalny list do Rzeczniczki Praw Obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram oraz szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemara Żurka, w którym zaapelowali o wniesienie kasacji od wyroku. Sygnatariusze dokumentu ocenili sam wyrok oraz późniejsze kroki wymiaru sprawiedliwości jako niedopuszczalne.
We wtorek wieczorem znajomi zatrzymanego, aktywiści społeczni i byli więźniowie polityczni zorganizowali z kolei protest przed budynkiem Ministerstwa Sprawiedliwości, by głośno domagać się unieważnienia wyroków wobec Niemczyka i innych uczestników manifestacji Ostatniego Pokolenia.
Kim jest Piotr Niemczyk?
Piotr Niemczyk to człowiek z długą historią działań publicznych, który w czasach PRL był zaangażowany w opozycję antykomunistyczną. W wolnej Polsce swoją ścieżkę zawodową związał ze służbami specjalnymi, obejmując między innymi stanowisko zastępcy dyrektora Zarządu Wywiadu w Urzędzie Ochrony Państwa. Funkcjonował również w administracji rządowej jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.
Aktualnie jest on przedsiębiorcą oraz ekspertem z zakresu bezpieczeństwa. W ostatnim czasie jego uwaga skupiła się jednak w dużej mierze na bezpośrednim zaangażowaniu w inicjatywy związane z ochroną środowiska.






