Pogdorica z dużym wzrostem zainteresowania wśród Polaków
Nowy kierunek na celowniku Polaków. Stolica zapełnia się naszymi turystami Fot. A_Mikhail/Shutterstock

Bałkany są dla Polaków niemalże drugim domem, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Przejście ulicami Tirany w Albanii albo Dubrownika, Splitu i Zadaru w Chorwacji w taki sposób, by nie usłyszeć języka polskiego, jest w zasadzie niemożliwe. Jak się okazuje, do tego zestawienia dołącza trzeci kraj, który notuje wzrost zainteresowania na poziomie aż 170 proc. rok do roku.

REKLAMA

Polscy turyści mają wyjątkowy sentyment do wczasów na Bałkanach. Zaczęło się to jeszcze w czasach Jugosławii i przełożyło na późniejszą miłość Polaków do wypoczynku w Chorwacji. Latami jeździliśmy tam własnymi autami przez kilkadziesiąt godzin, aby cieszyć się bałkańskim słońcem i gościnnością. Teraz do Chorwacji latamy samolotem, a dużą konkurencją stała się dla niej Albania. Jak się okazało, w wakacje 2026 roku do tego grona dołączyła jeszcze jedna perełka.

Już nie tylko Chorwacja i Albania. Ogromny wzrost liczby rezerwacji lotów do Czarnogóry

Jak wynika z danych Kiwi.com, wiele kierunków notuje w tym roku duży wzrost zainteresowania wśród polskich turystów. Z dalekich destynacji podczas wakacji aż o 117 proc. wzrosła liczba rezerwacji lotów do Japonii. Jesienią przegrywa ona z Tajlandią, która rośnie o 28 proc. rok do roku (być może za sprawą bezpośrednich lotów oferowanych przez PLL LOT), ale z biegiem lat Polacy mogą przekonać się, że jesienią Kraj Kwitnącej Wiśni zmienia się w malownicze państwo czerwonego klonu i wygląda niesamowicie.

W kwestii letnich wyjazdów bliżej domu Polacy mieli kilku faworytów. W biurach podróży tradycyjnie dzieliły i rządziły Turcja, Grecja, a także Egipt. Kiwi.com wskazuje natomiast, że podróżując na własną rękę, nasi turyści chętnie wybierali Albanię (+136 proc.). Dynamicznie rosła także Hiszpania, a zwłaszcza Madryt, gdzie liczba rezerwacji wzrosła rok do roku aż o 154 proc. Równocześnie do Barcelony poleciało o 121 proc. więcej podróżnych z Polski.

Prawdziwym cichym zwycięzcą lata okazuje się jednak Czarnogóra. Liczba rezerwacji lotów do Podgoricy wzrosła w Kiwi.com aż o 170 proc. Tym samym trudno nie porównać tego nagłego skoku do ogromnego zainteresowania lotami do Albanii, które rozpoczęło się 2-3 sezony temu i trwa w najlepsze.

– Podgorica szczególnie zwraca naszą uwagę, ale nie jest jedyna. Polscy podróżni coraz chętniej dają szansę mniej oczywistym miejscom, szczególnie jeśli można znaleźć nie tylko loty w dobrej cenie, ale i coś nowego na miejscu – mniej znanego od tego w najbardziej popularnych destynacjach. Ta ciekawość nie kończy się zresztą na Europie. Rosnące zainteresowanie Japonią pokazuje, jak bardzo poszerzyła się dziś mapa podróży Polaków – stwierdziła Daniela Chovancová, rzeczniczka Kiwi.com.

Polacy będą podróżować także jesienią. Liczba rezerwacji wyraźnie rośnie

Jednak koniec lata nie oznacza, że polscy turyści na rok schowają walizki oraz plecaki i przestaną podróżować. Wręcz przeciwnie. Już teraz liczba rezerwacji na wielu trasach, zwłaszcza do południowej i zachodniej Europy, bardzo wyraźnie rośnie.

Wspomniana wcześniej Tirana po wakacjach notuje 91-procentowy wzrost zainteresowania. W Hiszpanii Madryt zyskuje 46 proc., a Barcelona 37 proc. Polacy chętnie lecą także na lotnisko Londyn-Stansted, gdzie rok do roku będzie nas o 46 proc. więcej. Jesienią chcemy odkrywać również Grecję, a zainteresowanie Atenami wzrosło o 49 proc. Październik, a nawet listopad w greckiej stolicy mogą być bardzo atrakcyjne ze względu na mniejsze zatłoczenie przy słynnych zabytkach, ale przede wszystkim dzięki pogodzie, która nie straszy już upałami utrudniającymi zwiedzanie.

W gronie najpopularniejszych kierunków na jesień nie mogło zabraknąć także Malty. Maleńki kraj, który oczarował Polaków, notuje 40-procentowy wzrost zainteresowania jesienią. Sama uważam, że to właśnie okres od października do maja jest najlepszy na zwiedzanie tego miejsca w Europie. Temperatura nadal utrzymuje się tam na ogół powyżej 20 st. C (najchłodniej jest od grudnia do lutego), w październiku można jeszcze spokojnie pływać w morzu. Równocześnie w popularnych miejscach i na plażach nie jest aż tak tłoczno jak w sezonie. Dodatkowo nieco niższe temperatury zachęcają do korzystania z bogatej oferty szlaków trekkingowych czy tras rowerowych, więc czas można tam spędzać aktywnie, a nie tylko leżąc nad brzegiem morza.