
Takiej emerytury może pozazdrościć niejeden świetnie zarabiający Polak. ZUS ujawnił właśnie, ile co miesiąc otrzymują krajowi rekordziści. Na drugim biegunie są jednak świadczenia tak niskie, że trudno uwierzyć w ich wysokość.
ZUS przeliczył emerytury i przygotował garść ciekawych statystyk. 14 września pojawił się komunikat, w którym urząd podzielił się kwotami najwyższych i najniższych świadczeń. Dane dotyczą czerwca bieżącego roku i są to najnowsze dane statystyczne opracowane przez ZUS. O jakich kwotach dokładnie mówimy?
ZUS: dwóch emerytów-rekordzistów mieszka na Śląsku
54 tys. 72 zł – tyle co miesiąc wpływa na konto najzamożniejszego polskiego emeryta. Jak podaje ZUS, rekordzista mieszka w województwie śląskim. Podobnie jak numer 2 – srebrny medal w kategorii "najwyższa emerytura" przysługuje Ślązakowi, który może pochwalić się "zaledwie" 53,5 tys. złotych miesięcznie.
Mówimy tu więc o kwotach przekraczających dziesięciokrotność obecnego minimalnego wynagrodzenia. Taka kwota robi wrażenie nie tylko z perspektywy emerytury, ale także sektora IT i jego "eldorado" czy zarobków lekarzy – to niezwykle wysoki poziom w polskich realiach.
Niewiele gorszym przelewem może pochwalić się brązowy medalista statystyk ZUS-u. Jest to osoba z województwa mazowieckiego, która co miesiąc otrzymuje 45,3 tys. zł.
Skąd rekordowe kwoty emerytalne?
ZUS odpowiada w swoim krótkim raporcie na pytanie: "Co trzeba zrobić, żeby co miesiąc otrzymywać nie kilka, a kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych?".
Według urzędu należy przede wszystkim opłacać solidne składki, ale to nie wszystko. ZUS zaleca przedłużanie lat pracy. Na rekordowe emerytury składają się trzy czynniki:
- Dodatkowe składki – wysokie zarobki i praca po osiągnięciu wieku emerytalnego.
- Waloryzacja kapitału – ZUS co roku waloryzuje kapitał. Wpłaty sprzed kilku dekad osiągają bardzo wysokie wartości.
- Krótszy okres prognozowanych wypłat – ZUS czerpie dane z GUS na temat średniego dalszego trwania życia. Kiedy ktoś przechodzi później na emeryturę, liczba miesięcy życia w ujęciu statystycznym spada.
Wszystkie te trzy czynniki wzajemnie na siebie wpływają. Na pewnym etapie działają jak kula śnieżna. Dłuższy staż to więcej składek, dłuższy okres waloryzacji i krótsza perspektywa wypłat, przez co comiesięczna kwota drastycznie rośnie.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Druga strona emerytalnej monety – ZUS płaci także emerytury groszowe
ZUS w swoim krótkim raporcie zawarł także informacje na temat groszowych emerytur. Jak zaznacza urząd, nie jest to metafora. "W woj. dolnośląskim i lubelskim są osoby, które otrzymują co miesiąc tylko 2 grosze" – czytamy.
Dla niektórych kalkulator ZUS-u jest bezduszny. W polskim systemie emerytalnym prawo do emerytury może nabyć osoba, za którą odprowadzono choćby jedną składkę emerytalną, nawet jeśli mowa o zaledwie jednym dniu pracy. Jak podkreśla ZUS, by otrzymać najniższą emeryturę, trzeba pracować 20 lat w przypadku kobiet i 25 lat w przypadku mężczyzn. Świadczenie wynosi obecnie 1978,49 zł.
Biorąc pod uwagę wysokość tych groszowych świadczeń, koszt ich obsługi jest prawdopodobnie znacznie wyższy niż wartość samych świadczeń.






