Marian Banaś
Marian Banaś nie został zarejestrowany jako kandydat na prezydenta w Krakowie. naTemat.pl

Nie żyją, a mimo to mieli poprzeć kandydatów na prezydenta Krakowa. Prokuratura wzięła pod lupę listy dwóch osób – Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, a skala wykrytych nieprawidłowości może robić wrażenie. W grę wchodzą tysiące odrzuconych podpisów i nawet pięć lat więzienia.

REKLAMA

"Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zarejestrowała dwa zawiadomienia komisarza wyborczego dotyczące nieprawidłowości przy sporządzaniu list poparcia dla dwóch kandydatów na prezydenta miasta Krakowa, tj. pana Banasia i pana Bocheńczaka" – przekazał w środę 16 września rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie w rozmowie z PAP.

Śledczy mają uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości dużej liczby podpisów na listach poparcia tych kandydatów. Wśród nich miały znaleźć się takie, które zostały złożone przy danych osób zmarłych. O jakiej skali naruszeń mówimy? Jeśli chodzi o podpisy zmarłych, jest to kilkadziesiąt przypadków. Samych wadliwych podpisów było jednak znacznie więcej.

Kandydaci, aby zarejestrować swoją kandydaturę, musieli zebrać 3 tysiące ważnych podpisów. W przypadku byłego szefa NIK – Mariana Banasia – zabrakło 952 podpisów, a komisja wyborcza odrzuciła aż 3611. Konfederata Bartosz Bocheńczak zebrał za to 2745 ważnych podpisów (zabrakło 255), ale aż 2289 było nieważnych.

Za fałszowanie podpisów grozi do pięciu lat więzienia

Prokuratura bada sprawę pod kątem artykułu 270 z Kodeksu karnego. Brzmi on tak: "Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

W sprawie pojawia się także drugi zarzut z artykułu 248 Kodeksu karnego dotyczący nadużyć przy przebiegu wyborów. Chodzi tu o "nadużycia w sporządzaniu list z podpisami obywateli zgłaszających kandydatów w wyborach lub inicjujących referendum". Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3.

Dalsza część artykułu poniżej.

Prokuratura nie opublikowała jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie (stan na godzinę 17:20 w środę 16 września).

Kilku kandydatów za burtą. W grze o Kraków pozostało osiem nazwisk

Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie poinformowała 8 września o kandydatach, którzy zostali pozytywnie przez nią zweryfikowani i staną do walki o prezydenturę. Są to:

  1. Monika Piątkowska – kandydatka obywatelska, którą popiera Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe,
  2. Aleksandra Owca – współprzewodnicząca partii Razem,
  3. Michał Drewnicki kandydat PiS,
  4. Łukasz Gibała – kandydat niezależny, który w ostatnich wyborach o włos przegrał z Aleksandrem Miszalskim,
  5. Michał Klimek – kandydat Konfederacji Korony Polskiej,
  6. Jan Hoffman – lider inicjatywy referendalnej,
  7. Daria Gosek-Popiołek – kandydatka Nowej Lewicy,
  8. Sławomir Pietrzyk – kandydat Socjaldemokracji Polskiej.

Wybory w Krakowie odbędą się 27 września, cztery miesiące po tym, jak w wyniku referendum odwołany został Aleksander Miszalski. Ostatnie sondaże wyborcze wskazują na to, że faworytami do zwycięstwa są Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Z prognoz wyborczych wynika, że to właśnie ta dwójka spotka się w II turze wyborów.