
Policja weszła na teren nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym kontrowersyjnego raportu "Polaków portret własny", za który odpowiadała była już pełnomocniczka rządu do spraw promocji Polski. Opracowanie dokumentu, który wygląda jak nieudany eksperyment z AI, kosztowało blisko 180 tys. zł.
O sprawie jako pierwsze poinformowało Radio ZET. Rozgłośnia podała, że śledczy mają zabezpieczać dokumenty i nośniki danych w nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń. Niedługo potem te doniesienia potwierdziła prokuratura. – Na Dolnym Śląsku trwają przeszukania w śledztwie w sprawie raportu "Polaków portret własny", między innymi w nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń, ale także innych osób – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, cytowany m.in. przez TVN24.
Przeszukania u Barbary Mróz-Gorgoń. Afera z raportem z AI wchodzi w zupełnie nową fazę
Sprawa dotyczy śledztwa wszczętego 27 sierpnia ws. doprowadzenia "Skarbu Państwa – Ministerstwa Sportu i Turystyki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 179 738,19 zł". Jak pisaliśmy w naTemat.pl, ministerstwo odcięło się od kuriozalnego raportu, ale pierwsza strona mówi co innego. W dokumencie widnieje informacja, że dofinansowano go ze środków MSiT. "Prezentowany na Platformie X raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki" – tłumaczył resort w sierpniu.
Sam dokument zatytułowany "Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska" jest tragikomiczny i przypomina nieudany eksperyment ze sztuczną inteligencją. Merytoryczną kierowniczką i autorką raportu jest dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, mianowana przez premiera Donalda Tuska na pełnomocniczkę rządu do spraw promocji marki Polski (stworzyła ona wcześniej już spot promujący Polskę, który również wywołał w sieci sporo dyskusji).
Śledczy uważają, że celem tego działania miało być "osiągnięcie korzyści majątkowej w postaci otrzymania dotacji, poprzez przedłożenie nierzetelnych dokumentów i wprowadzenie w błąd przedstawiciela ministerstwa co do zakresu planowanych i wykonanych prac w ramach wywiązania się z umowy na realizację zadania publicznego pod tytułem 'Marka Polska – podstrategia turystyczna'".
W śledztwie jest także jeszcze jeden wątek – przekroczenie uprawnień i niedopełnianie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez funkcjonariusza publicznego. – To jest dokument, który rzeczywiście nie powinien się znaleźć nigdy w przestrzeni publicznej. Tak się stało i tu muszę powiedzieć, że biję się w piersi, wykorzystywałam AI – mówiła Mróz-Gorgoń 20 sierpnia w Polsat News.
Co znalazło się w raporcie "Polaków portret własny"
Aby dokładnie zobrazować, z jakim dokumentem mamy do czynienia (raport zniknął już z sieci), całość przeanalizował na X Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego. Wyliczył on liczne absurdy zawarte w dokumencie. W części dotyczącej badań FGI twórcy określili Katowice mianem "północnego centrum", z kolei Wrocław to ich zdaniem "północny zachód". W raporcie stwierdzono również, że aż 95 proc. młodego pokolenia Polaków mówi płynnie po angielsku, a do tego "nierzadko dodatkowo w niemieckim, francuskim czy mandaryńskim".
Zobacz także
Autorzy opracowania poinformowali ponadto, że Polska może pochwalić się "5 Polakami" nagrodzonymi Nagrodą Nobla, po czym wymienili tylko trzy nazwiska: Marię Skłodowską-Curie, Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk. Spore wątpliwości budzi również sama stylistyka tekstu, w którym roi się od angielskich wtrąceń i caps locka. Wśród cytatów wyciągniętych z raportu można znaleźć np. takie perełki: "Despite RZECZYWISTYCH OSIĄGNIĘĆ, BRAK WEWNĘTRZNEGO PRZEKONANIA o SWOJEJ WARTOŚCI" lub "Polska ma GŁĘBOKIE ZAKORZENIENIE w historii sufferingu".
Barbara Mróz-Gorgoń zniknęła po aferze i dymisji z funkcji pełnomocniczki rządu (pełniła ją od 29 lipca do 21 sierpnia). Poprosiła też o roczny urlop zdrowotny na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Przy okazji wyszło na jaw, że Mróz-Gorgoń ma na koncie lepszy numer niż raport: w grudniu 2025 roku była zaangażowana w projekt mający na celu promocję marki Beskidów. Wtedy też odkryła... "Indian Polski".






