turyści w Rzymie
Długi weekend w październiku i listopadzie 2026. Gdzie ruszają Polacy? Fot. Shutterstock

Majówka, lato, w tym sierpniowy długi weekend, dawno za nami, a do świąt jeszcze daleko. Kalendarz na jesień 2026 roku daje jednak kilka okazji do dłuższego odpoczynku, a pierwsza z nich wypada już w połowie października – jest związana ze szkołą i trzeba sprytnie rozplanować urlop. A jeszcze ciekawiej pod hasłem "jesienny city break" wygląda listopad.

REKLAMA

Wrzesień zwykle kojarzy się z powrotem do codziennych obowiązków, a walizki lądują na szafie do przyszłego lata. Jednak koniec lata nie musi oznaczać końca podróżowania, a dla wielu to wręcz najlepszy moment na wyjazd. Po sezonie ceny noclegów w popularnych miejscowościach wyraźnie spadają, a na deptakach i szlakach robi się luźniej. 2026 rok wyjątkowo sprzyja podróżowaniu pod hasłem "jesienny city break". Pierwsza okazja już niedługo.

Długi weekend w październiku 2026. Gdzie ruszają Polacy?

W środę 14 października przypada Dzień Edukacji Narodowej. Nie jest to święto ustawowe, ale uczniowie mają tego dnia wolne od lekcji (warto też zapoznać się z kalendarzem roku szkolnego 2026/27). Rodzic, który weźmie urlop od środy do piątku, zyska pięć dni wolnych z rzędu, od 14 do 18 października. Tym samym można zorganizować 5-dniową przerwę od pracy, a przy okazji zabrać dziecko na kilkudniowy city break.

Tu ważna uwaga: trzeba dogadać się ze szkołą w sprawie nieobecności dziecka w czwartek i piątek, a jak pisaliśmy niedawno w naTemat.pl, przy okazji długiego weekendu w środku października Polacy wpisują we wniosek złą liczbę dni. Kto nie może sobie pozwolić na trzy dni urlopu, przy dwóch (czwartek i piątek) nadal wyjedzie na czterodniowy weekend.

I jak się okazuje, z tej możliwości korzysta wielu Polaków. Z danych Travelist (serwis zauważa też, że Polacy masowo rezerwują już ferie 2027, a Zakopane wcale nie jest najdroższe) wynika, że rezerwacje na ten termin już spływają, choć wolnych miejsc nie brakuje. W kurortach nadmorskich dostępnych jest nawet 65 proc. oferty, a nad jeziorami i w uzdrowiskach ponad połowa. Na jesienny wypad wybieramy przede wszystkim polskie góry i Morze Bałtyckie, które odpowiadają za ponad 80 proc. rezerwacji. Jeziora, uzdrowiska i miejsca z historią to łącznie ok. 10 proc., a miasta niespełna 5 proc. W górach i nad Bałtykiem zostajemy zwykle na trzy noce, w pozostałych miejscach na dwie.

Po sezonie jest też wyraźnie taniej. Najmniej zapłacimy w Lądku-Zdroju, gdzie nocleg z wyżywieniem kosztuje od 425 zł za dobę. Niewiele drożej jest w Janowie Podlaskim (od 445 zł). Nad morzem najkorzystniej wypadają Mielno (od 470 zł) i Ustronie Morskie (od 480 zł). Za Kołobrzeg, który w tym roku wyprzedził Międzyzdroje w rankingu ulubionych nadmorskich miejscowości, trzeba zapłacić co najmniej 570 zł.

Listopad jest jeszcze lepszy

Zdajemy sobie sprawę, że długi weekend w październiku nie każdemu uda się zorganizować, dlatego warto spojrzeć też na listopad. Co więcej, ten miesiąc wypada jeszcze lepiej.

Święto Niepodległości wypada w tym roku w środę (11 listopada), więc wystarczą dwa dni urlopu (poniedziałek i wtorek, 9-10 listopada), by odpoczywać od soboty 7 do środy 11 listopada (5 dni). Ten sam efekt (a dla niektórych jest on jeszcze lepszy) dadzą wolne czwartek i piątek, 12 i 13 listopada. Wtedy nieprzerwanym urlopem będziemy się cieszyć również przez 5 dni, od 11 do 15 listopada (środa–niedziela). A jeśli ktoś dobierze 4 dni urlopu, zyska aż 9 dni wolnego.

Ci, którzy chcą uciec przed polską jesienią, powinni poszukać miejsc w basenie Morza Śródziemnego, gdzie wciąż panują przyjemne temperatury: Malta około 23°C, Cypr gwarantuje około 22°C, a Wyspy Kanaryjskie (np. Teneryfa i Fuerteventura) to najcieplejsze miejsce w Europie o tej porze roku ze stałą temperaturą około 23–25°C. Listopad to też dobry moment na zwiedzanie miast na południu Europy – nie ma już upałów, a kolejki do głównych atrakcji są znacznie krótsze. Na tej liście lądują m.in. Rzym i Barcelona. A może szukasz mniej oczywistych kierunków? LOT wybrał pięciu mistrzów city breaka – tej jesieni warto mieć ich na liście.

A w grudniu 2026 urlop nie jest nawet potrzebny. Wigilia od ubiegłego roku jest dniem ustawowo wolnym od pracy, a w tym roku wypada ona w czwartek. Z pierwszym i drugim dniem świąt oraz niedzielą daje to cztery dni wolnego, od 24 do 27 grudnia. To dobra okazja dla tych, którzy chcą spędzić Boże Narodzenie w górach albo za granicą, bo taki sposób świętowania zyskuje w ostatnich latach na popularności. Chociaż z drugiej strony Polacy chcą teraz ambitniej i coraz częściej zamiast gór wybierają ciepłe kraje.