
Wakacje 2026 za nami, ale miłośnicy podróży już teraz wypatrują okazji na następny sezon. W ostatnich latach na popularności zyskały Bałkany, które stanowią dobrą alternatywę dla najbardziej obleganych kurortów. Ale chociaż wiele mówiło się w tym roku o Albanii, która podbija serca turystów niskimi cenami, nowym hitem tego regionu okazuje się ktoś inny.
Bałkany to region, który w ostatnich latach znacznie zyskuje na popularności. Wszystko za sprawą cen, które dla polskich turystów okazują się niższe niż w tradycyjnych kurortach, takich jak np. Grecja. A chociaż stałymi ulubieńcami wakacji all inclusive wśród Polaków pozostają Egipt i Turcja, wiele wskazuje na to, że przyszłe wakacje Polacy spędzą gdzie indziej – znane i uwielbiane kurorty mają nowego konkurenta.
Czarnogóra nowym hitem turystycznym
Według danych Kiwi.com nowym, najszybciej rosnącym kierunkiem wśród Polaków okazała się Podgorica, czyli stolica Czarnogóry. Swoim tempem wzrostu wyprzedziła nawet dotychczasowego lidera, czyli Albanię. Liczby naprawdę zaskakują. Rezerwacje lotów do Podgoricy wzrosły w tym roku w Kiwi.com aż o 170 proc. Warto zaznaczyć, że choć Albania to hit Polaków na wakacje i cały czas notuje skoki popularności, to Czarnogóra okazała się liderem pod względem dynamiki wzrostu.
Co ciekawe, Czarnogóra jest powierzchniowo niewielkim krajem – ma niecałe 14 tys. km kw., a liczbą mieszkańców odpowiada naszemu Wrocławiowi. Charakteryzuje się natomiast ogromną różnorodnością przyrodniczą. Turyści podczas urlopu mogą podziwiać zarówno jej górskie tereny, lasy, kaniony, jak i liczne plaże – zarówno piaszczyste, żwirkowe, jak i kamieniste.
Zobacz także
Ile kosztują wakacje w Czarnogórze?
W czasach, w których ceny wycieczek z biurem podróży i biletów lotniczych nieustannie idą w górę, Czarnogóra dla wielu turystów może okazać się wytchnieniem. Loty po sezonie, np. w październiku z Gdańska, można znaleźć już za ok. 70 zł. Według Kiwi.com tygodniowe wczasy bez wyżywienia z przelotem to ok. 1400 zł (to może być kolejny przykład wakacji za granicą tańszych niż Bałtyk). Jeżeli natomiast interesuje was opcja all inclusive, cena podskakuje do ok. 2500 zł za osobę.
Niestety, tak jak pisaliśmy na łamach naTemat, jest też druga strona tego medalu – Czarnogóra ma więcej turystów niż mieszkańców, a tak duże zainteresowanie wakacjami nad Adriatykiem musiało przełożyć się w tym sezonie na problemy logistyczne. Jako że Czarnogóra nie jest członkiem Unii Europejskiej ani nie znajduje się w strefie Schengen, na jej granicach doszło do chaosu. Wszystko przez kontrolę dokumentów, do której kolejki ciągnęły się w tym sezonie niemal w nieskończoność.






