prognoza pogody
Nie chowaj jeszcze letnich ubrań. Synoptycy zapowiadają gwałtowny skok temperatur Fot. Zrzut ekranu / WXCHARTS.com

Poniedziałek 21 września przywitał nas chłodnym frontem, porywistym wiatrem do 80 km/h i alertami RCB. Jeśli jednak myślicie, że to definitywny koniec ciepła, mamy dobrą wiadomość: pod koniec tygodnia nastąpi potężny zwrot akcji, a termometry znów uderzą w granicę 22–24 stopni.

REKLAMA

Nadmorskie powiaty liczą szkody po wietrznej nocy, a IMGW wydaje żółte ostrzeżenia dla kolejnych województw. Jesień wchodzi na pełnej? Nie do końca. Służby meteo prezentują prognozy na najbliższe dni: od poniedziałkowych burz po weekendowy skok temperatur na południu i w centrum Polski. Nie ma więc co chować letnich ubrań.

Alert RCB, burze i grad. Załamanie pogody nad Polską, ale na horyzoncie widać przełom

Przez nasz kraj przetacza się właśnie chłodny front, przynosząc ulewy i silne porywy wiatru. Nie narzekajmy, przetrwajmy to. W nagrodę za kilka dni dostaniemy upragnione, słoneczne ocieplenie.

Wrzesień serwuje nam pogodową przeplatankę. Choć pierwszy tydzień astronomicznej jesieni zaczynamy od wiatru zrywającego dachy i lokalnego gradu, długoterminowe wyliczenia modeli synoptycznych wskazują na przełom. Przed nami okres stabilnej, wyżowej pogody.

Początek tygodnia przywitał nas brutalnym przypomnieniem, że kalendarzowa jesień rządzi się własnymi prawami. Nad Polską utworzyła się strefa drugorzędnego, chłodnego frontu atmosferycznego, która po deszczowej nocy przemieszcza się z północnego zachodu na południowy wschód. Służby ostrzegają przed niebezpiecznymi zjawiskami, ale na horyzoncie widać już wyraźne światełko w tunelu.

Taki scenariusz zapowiadano zresztą od kilku tygodni. Gdy publikowaliśmy prognozy pogody na jesień 2026, odchylenia od norm aż biły po oczach – modele wskazywały na ciepłą, ale bardzo zmienną aurę z silnymi wiatrami i intensywnymi opadami.

Wichury, burze i alerty RCB

Pierwsze uderzenie wilgotnego powietrza najmocniej odczuli mieszkańcy gór oraz pasa Wybrzeża. W Świeradowie-Zdroju spadło aż 31 litrów wody na metr kwadratowy, mocno padało też na Szrenicy (27 l/mkw.) i w Jakuszycach.

W ciągu poniedziałku (21 września) deszczowy front obejmie cały kraj. Najbardziej niebezpiecznie będzie we wschodniej połowie Polski, gdzie lokalnie rozwiną się rozproszone burze z opadami sięgającymi 20 l/mkw. oraz drobny grad. Synoptycy IMGW wydali żółte ostrzeżenia dla części sześciu województw (m.in. pomorskiego, zachodniopomorskiego, warmińsko-mazurskiego, lubuskiego, wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego).

Największym zagrożeniem pozostaje jednak wiatr. W głębi kraju porywy osiągną do 50–60 km/h, jednak na wybrzeżu, w górach oraz podczas burz wiatr rozpędzi się w porywach do 80 km/h. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) wystosowało alert do mieszkańców nadmorskich powiatów z apelem o usunięcie luźnych przedmiotów z balkonów i nieparkowanie pod drzewami.

Warto takie komunikaty traktować poważnie, ale bez paniki. Pamiętamy sytuację, gdy alert RCB wywołał panikę z samego rana, a zaniepokojeni Polacy zablokowali stronę MSWiA – choć wiadomość dotyczyła zwykłego zagrożenia pogodowego.

Środek tygodnia: chłodno, deszczowo i wietrznie

Pierwsza połowa tygodnia (wtorek – czwartek) upłynie pod znakiem popołudniowych przelotnych opadów i umiarkowanego zachmurzenia. Temperatura w większości regionów wyrówna się na poziomie 14–16°C, przy czym najchłodniej będzie na obszarach podgórskich (w Zakopanem zaledwie 6–9°C).

Nie będzie to jeszcze czas na głębokie chowanie kurtek, ale wiatr zacznie stopniowo słabnąć, dając odpocząć od poniedziałkowych sztormów.

Mżawka nie musi też oznaczać siedzenia w domu, szczególnie dla najmłodszych. Jak przypominają nauczyciele, kiedyś dzieci bawiły się w deszczu, a dziś rodzice coraz częściej zabraniają przedszkolnym grupom wychodzenia na spacer – choć przy odpowiednim ubraniu jesienna pogoda nie stanowi zagrożenia.

Złota polska jesień powróci

Czy to oznacza, że musimy definitywnie pożegnać się ze słońcem i ciepłem? Gdzie tam! Prognozy długoterminowe przynoszą doskonałe wieści dla wszystkich, którzy liczyli na spacer w promieniach słońca.

Już od piątku (25 września) do Polski zacznie napływać zdecydowanie cieplejsza masa powietrza z południa i południowego zachodu. W weekend (26–27 września) nastąpi gwałtowny skok temperatur.

W sobotę termometry na zachodzie i w centrum pokażą do 19°C, opady zaczną zanikać, a niebo wreszcie się rozpogodzi. W niedzielę i poniedziałek (27–28 września) w centrum, na południu i południowym zachodzie Polski (od Wielkopolski, przez Dolny Śląsk, po Małopolskę) wartości na termometrach skoczą do 22–24°C.

Kontrasty temperatur między regionami

Takie rozwarstwienie nie jest w tym sezonie niczym nowym. Jeszcze kilkanaście dni temu, gdy nadszedł ostatni upał przed jesienią, południe Polski było jak w air fryerze, a zachód w lodówce – różnica temperatur maksymalnych między województwami sięgała 14°C.

Przełom września i października zapowiada się pod znakiem rozbudowy stabilnego układu wyżowego. Suma opadów spadnie poniżej normy wieloletniej, a to oznacza, że przed nami klasyczna, słoneczna i wyjątkowo ciepła Złota Polska Jesień, która utrzyma się co najmniej do pierwszych dni października.

Co będzie później? Najnowsza prognoza pogody na jesień 2026 od IMGW wskazuje, że październik ma przebiegać zgodnie z normą wieloletnią, za to listopad i grudzień wyraźnie rozminą się z typowymi wartościami temperatur.