Polacy kochają Węgry
Wegry zyskują na popularności Fot. Victor Malyushev//Unsplash

Chociaż wakacje za nami, warto już teraz rozejrzeć się za kierunkami na jesienny city break. Jeden z pobliskich krajów w Europie notuje w tym sezonie wysokie skoki zainteresowania. W tym roku jeden z jego regionów odwiedziliśmy wyjątkowo tłumnie: w samym lipcu 2026 przyjechało nas tam o 7 proc. więcej niż w poprzednim roku.

REKLAMA

Wakacje 2026 należą już do przeszłości, ale to nie powód do smutku. Prawdziwi miłośnicy podróży wyciągają teraz kalendarze i szukają kolejnej okazji do zaplanowania kolejnego urlopu. W tym roku będziemy mieli ku temu jeszcze jedną okazję – długi weekend w połowie października Polacy rezerwują już na potęgę. A ponieważ w ostatnich sezonach Polacy coraz częściej decydują się na zagraniczne wyjazdy także w święta, warto rozejrzeć się za kierunkami, które są atrakcyjne nie tylko przy ciepłej pogodzie.

Balaton na cały rok. To właśnie tam jeżdżą teraz Polacy

Krajem, który w tym roku odnotował duże skoki popularności, są Węgry. Jak już pisaliśmy na łamach naTemat, Polacy mają specjalne powody, by odkrywać ten kraj na nowo. Według informacji "VisitBalaton365", w samym lipcu 2026 roku region słynnego węgierskiego jeziora odwiedziło niemal 30 tys. turystów z Polski, czyli 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Z kolei z danych węgierskiego Urzędu Statystycznego wynika, że we wrześniu 2025 r. ogólna liczba gości z zagranicy była o 18 proc. wyższa rok do roku, a wzrost – choć z różną dynamiką – utrzymywał się również w kolejnych miesiącach. Nic dziwnego: Węgry to idealny kierunek nie tylko na lato, lecz również na jesienny city break.

– Statystyki z polskiego rynku dają nam powody do optymizmu i jednocześnie pokazują, że warto jeszcze mocniej prezentować polskim podróżnym inne oblicze Balatonu: bardziej kameralne, spokojniejsze i pełne miejsc, na które poza sezonem letnim warto zwrócić szczególną uwagę – mówi Kristóf Sztojanovits, dyrektor ds. marketingu "VisitBalaton365". – Być może jest to znak, że powiedzenie "Polak, Węgier, dwa bratanki" wchodzi na nowy poziom, który będzie opierał się nie tylko na historycznych więziach, lecz także na podróżach, wspólnych doświadczeniach i odkrywaniu miejsc, do których chce się wracać – dodaje.

Co zobaczyć w okolicach Balatonu jesienią?

Chociaż wakacje kojarzą nam się najczęściej ze słoneczną pogodą i leżeniem na plaży, udany urlop nie musi wiązać się z upałem (który, swoją drogą, dał nam w tym roku w Europie wyjątkowo popalić). W czasach, w których Polacy coraz częściej wybierają coolcation, na popularności zyskują kierunki o umiarkowanej temperaturze i niemniej przyjemnej pogodzie – także poza sezonem.

Jednym z najciekawszych wyborów na jesienno-zimowy wyjazd jest zachodni brzeg Balatonu. Jedną z najpopularniejszych części tego regionu jest Hévíz. Jego centrum stanowi naturalne jezioro termalne, z którego dobrodziejstw możemy skorzystać niezależnie od pory roku.

Z kolei w Tapolcy pod ulicami miasta można przepłynąć łodzią przez podziemny system jaskiń, a w Keszthely i Veszprém skorzystać z oferty kulturalnej regionu, odwiedzając muzea i galerie. W Tihany na turystów czeka z kolei opactwo założone w XI wieku.