pasażerowie Ryanaira
Prezes Ryanaira o podwyżkach Fot. Antonello Marangi/Shutterstock

To nie pierwszy raz, gdy irlandzki przewoźnik straszy zmianami na rynku lotniczym. Tym razem prezes Ryanaira zapowiada, że podwyżki cen biletów lotniczych będą w najbliższym czasie nieuniknione.

REKLAMA

Szykują się spore podwyżki cen biletów lotniczych, ale Ryanair zapewnia, że nie pójdzie śladem konkurencji i nie wprowadzi ukrytych opłat. Michael O'Leary po raz kolejny ostrzega pasażerów przed rosnącymi kosztami podróży u tradycyjnych przewoźników.

Szef Ryanaira ostrzega. Bilety u konkurencji zdrożeją nawet o 20 procent?

Drożejące paliwo lotnicze coraz silniej obciąża europejskie linie. Ma to związek z konfliktem na Bliskim Wschodzie, który od lutego tego roku winduje ceny w branży turystycznej i wpływa na siatki połączeń wielu przewoźników.

Choć większość linii lotniczych nie ogłosiła oficjalnie powrotu do tzw. opłat paliwowych, czyli dodatkowych kosztów doliczanych do biletów lotniczych w związku z rosnącymi cenami paliwa, prezes Ryanaira uważa ten krok za nieunikniony. Szczególnie w perspektywie lata 2027 roku, gdy wygasną dotychczasowe zabezpieczenia finansowe "mrożące" ceny paliwa (tzw. hedging). Zdaniem szefa irlandzkiego przewoźnika, skok ceny ropy zmusi tradycyjne linie do przerzucenia kosztów na podróżnych. W efekcie ceny biletów u konkurencji mogą wzrosnąć o 10-20 procent.

Sytuacja ta nie wpłynie jednak na stawki irlandzkiego przewoźnika. – Ryanair nie wprowadzi dopłaty paliwowej, ale tradycyjni przewoźnicy z pewnością zrobią to przyszłego lata – powiedział O'Leary, cytowany przez Reutersa.

Kryzys konkurencji szansą dla Ryanaira

Konflikt na Bliskim Wschodzie i jego wpływ na branżę nie wydają się straszny dla irlandzkiego przewoźnika, a przynajmniej tak wynika z wypowiedzi jego szefa. Już przed tegorocznym sezonem wakacyjnym O'Leary straszył konsolidacją rynku, na której skorzystają najsilniejsi przewoźnicy. Sam zabezpieczony był właśnie hedgingiem, czyli umowami, które utrzymywały ceny paliwa na poziomie sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Chociaż szef Ryanaira odważnie patrzy w przyszłość, w ostatnim czasie przewoźnik przeżył wiele kryzysów wizerunkowych. I nie chodzi tutaj o awantury wywoływane przez pijanych pasażerów na pokładzie, chociaż i z tym przewoźnik ma spory problem. Najgłośniejszym był z pewnością wypadek na pokładzie, w wyniku którego pasażer Ryanaira został niemalże wyssany przez okno.

Oliwy do ognia dolały statystyki, według których oszczędności przewoźnika prowadzą do wielu wypadków z udziałem jego pasażerów: niedawno 360 pasażerów Ryanaira spadło z tych samych schodków, a dla wielu skończyło się to naprawdę boleśnie.