Daniel Obajtek
Daniel Obajtek staje się nową ikoną gospodarczą PiS. Screen: Prawo i Sprawiedliwość / YouTube.com

Daniel Obajtek na gospodarczym kongresie PiS miał przedstawić raport, ale szybko uznał, że Polska ma już dość raportów. Zamiast tego były prezes Orlenu nakreślił własny plan na gospodarkę i energetykę. Mimo bardzo wyraźnych ambicji jego wystąpienie sugeruje jednak, że rola, którą może szykować sobie po ewentualnym powrocie PiS do władzy, wcale nie musi oznaczać objęcia teki ministra gospodarki.

REKLAMA

W trakcie konwencji gospodarczej PiS Daniel Obajtek skoncentrował się na podsumowaniu swoich działań jako prezesa PKN Orlen oraz przedstawieniu wizji reform gospodarczych, a co ważniejsze, energetycznych dla Polski. Europoseł rozpoczął swoje przemówienie w dość nieoczekiwany sposób, rezygnując z planowanego przedstawienia raportu.

Polityk nie omieszkał za to przypomnieć, że za jego czasów koncern awansował z 270. na 27. miejsce wśród spółek paliwowo-energetycznych na świecie. Wśród swoich sukcesów wymienił także odejście od rosyjskiej ropy i gazu, a także budowę własnej floty gazowców.

Daniel Obajtek zabiera się za polską gospodarkę

Polityk postulował łączenie spółek państwowych, w tym energetycznych, kolejowych, produkcyjnych i ubezpieczeniowych. Według Daniela Obajtka Orlen mógłby stać się potentatem na rynku nawozów, a inwestycje strategiczne mogłyby być prowadzone w ramach formuły joint venture 50/50 z podziałem środków sektora publicznego i prywatnego.

W wizji Daniela Obajtka jest także zmiana prawa zamówień publicznych. Polityk chce, by faworyzowane były polskie firmy. Nie brakuje także wzmianek o atomie, w formie SMR (małych reaktorów modułowych), a także pomysłów na poprawę infrastruktury energetycznej w kraju. Ważnym postulatem Daniela Obajtka jest powołanie agencji, która będzie finansowana z dywidend spółek Skarbu Państwa i przejmie kontrolę nad sektorem węglowym. Celem reform ma być doprowadzenie do obniżenia cen energii.

Z jednej strony Daniel Obajtek oczekuje, że Polska przestanie być "krajem analiz i raportów", z drugiej strony oczekuje, że państwo może działać lepiej, jeśli część funkcji związanych z gospodarką będzie rozliczana w modelu KPI (Key Performance Indicators), znanym przede wszystkim z... analiz i raportów. Tu wkracza drugi filar proponowanych zmian – według polityka "polska gospodarka ma działać jak sprawne, zorganizowane przedsiębiorstwo".

Polityk nie zapomniał wspomnieć o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Według niego projekt powinien zostać zrealizowany w pierwotnej skali (zaproponowanej przez rząd PiS).

Dalsza część artykułu poniżej.

Plan gospodarczy PiS – trzech jeźdźców ekonomicznego kontrataku

Głównymi bohaterami kongresu gospodarczego PiS nie byli ani Jarosław Kaczyński, ani Przemysław Czarnek (choć ten się naprawdę starał, sugerując m.in. że "Polska przestała być cywilizowanym krajem"). Największa partia opozycyjna zmieniła nieco strategię i już teraz buduje szeroką listę nazwisk, które mogą odgrywać kluczowe role po wyborach w 2027 roku.

Daniel Obajtek jest przedstawiany jako merytoryczny ekspert, "drugi Morawiecki", który, choć nie ma szans na stołek szefa Rady Ministrów – ten przysługuje oczywiście oficjalnie Przemysłowi Czarnkowi – zdecydowanie pozycjonuje się jako ekspert od energetyki.

Szczęśliwie dla Daniela Obajtka taki resort w rządzie faktycznie istnieje (obecnie funkcję pełni Miłosz Motyka z PSL). Niewykluczone jednak, że polityk może mieć większe aspiracje i zamiast po polityczną wygodę chcieć ponownie sięgnąć po "koronę" polskiego czempiona Orlenu. Obecnie były prezes jest jednak dość mocno skłócony w mediach społecznościowych ze spółką i dość regularnie wymienia z nią uszczypliwości.

Dlaczego nie pada tu potencjalna "fucha" w postaci zarządzania resortem finansów? Otóż prawdopodobnie to nie Daniel Obajtek będzie w kontekście PiS-owskiej wizji gospodarczej rozdawać karty. Program przedstawiony przez profesora Mariusza Andrzejewskiego był niezwykle obszerny i dotyczył znacznie szerszego spektrum tematycznego. Warto zaznaczyć, że w trakcie kongresu to właśnie Mariusz Andrzejewski występował przed Danielem Obajtkiem, a jego wystąpienie było wyraźnie dłuższe od innych tego dnia.

W politycznej grze PiS-u jest jeszcze jedna postać – Marcin Ociepa – szef stowarzyszenia "Od nowa", były wiceminister obrony narodowej. Jemu z kolei przypadła funkcja prezentowania "proprzedsiębiorczej" twarzy PiS. Polityk wystąpił na kongresie w roli promotora polskiego biznesu i "dobrego ducha" rodzimych przedsiębiorców.

Tymi trzema postaciami dałoby się obsadzić nie jeden, a aż trzy resorty, pytanie tylko, czy, jeśli PiS faktycznie będzie mieć lepsze zdolności koalicyjne od KO w przyszłych wyborach, potencjalne partie współpracujące z ugrupowaniem będą chętne do oddawania tak kluczowych stołków.