Karol Nawrocki, Donald Tusk
Tak Polacy ocenili spięcia na linii Nawrocki – Tusk. Fot. shutterstock / montaż: naTemat

Spięcia między prezydentem Karolem Nawrockim a szefem rządu Donaldem Tuskiem są na porządku dziennym. Teraz to Polacy w nowym sondażu ocenili, jak ten spór na szczycie władzy wpływa na bezpieczeństwo kraju. Wyniki badania są wręcz miażdżące.

REKLAMA

Starcia między Karolem Nawrockim a Donaldem Tuskiem budzą powszechny niepokój w społeczeństwie. Pokazały to wyniki nowego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Niemal 87 proc. ankietowanych oceniło, że konflikt między premierem a prezydentem negatywnie wpływa na bezpieczeństwo państwa.

Sondaż ws. spięć między Nawrockim a Tuskiem. Wszyscy wyborcy niemal zgodni

44,2 proc. badanych w sondażu wskazało, że napięcia między Nawrockim a Tuskiem "bardzo szkodą" Polsce. Kolejne 42,3 proc. oceniło, że spór "raczej szkodzi". Przeciwnego zdania było zaledwie 3,1 proc. respondentów (2,9 proc. – "raczej nie szkodzi", 0,2 proc. – "zupełnie nie szkodzi"), natomiast 6,8 proc. uważa, że spór nie wpływa na bezpieczeństwo. Niezdecydowanych było 3,6 proc. respondentów.

Co ciekawe, w tej kwestii panuje rzadka w Polsce zgoda między elektoratami. Negatywne skutki politycznej wojny widzi aż 95 proc. wyborców koalicji rządzącej oraz 86 proc. sympatyków opozycji (wśród pozostałych badanych wskaźnik ten wynosi 67 proc.). Ocenę tę odrzuca zaledwie 2 proc. po stronie rządzących i 4 proc. po stronie opozycji.

Nawrocki i Tusk a ustawa paliwowa. Przytyków nie brakowało

W ostatnim czasie potyczki między prezydentem a rządem rozgrywały się szczególnie w sprawie ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Choć ostatecznie Karol Nawrocki podpisał ustawę, która przyniosła obniżkę cen paliw, to jednocześnie nie szczędził w swoim orędziu przytyków w kierunku rządu Donalda Tuska.

– Zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw. W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej – mówił. I dodał, że podpisując ustawę, nie wycofujecie z zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności: – Zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym.

Nawrocki w czwartkowym orędziu stwierdził też, że "rząd Donalda Tuska stosuje szantaż". – I po co było tak rumakować? – pytał później premier Donald Tusk na nagraniu, które opublikował na następny dzień, spacerując z kubkiem kawy przed Belwederem, w którym mieszka prezydent z rodziną. Nagranie, na którym Tusk kpi z Nawrockiego pod Belwederem, nie było pierwszym takim.

26 września premier też pojawił się z kawą pod siedzibą prezydenta. Rzucił tam 1 pytanie i uderzył z apelem: – To co? Robimy te tańsze paliwa, tak? Czekam na podpis panie prezydencie – rzucił wówczas Tusk.

A kilka godzin przed orędziem Nawrockiego premier wrzucił jeszcze 15-minutowe nagranie stylizowane na podcast. Nie gryzł się w język i gorzko podsumował tam wszystkie weta prezydenta. Nawrocki zareagował na ostatnie kpiny Tuska i na spotkaniu z mieszkańcami Stargardu wyliczał rządzącym, jak zadłużyli Polskę.