Mateusz Morawiecki w mundurze bojowym.
Mateusz Morawiecki promuje swój nowy program klipem AI. Screen: X / Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki z karabinem rusza do szturmu, Sławomir Mentzen steruje dronem, a Przemysław Czarnek pochyla się nad mapą niczym dowódca operacji specjalnej. To nie zwiastun nowej gry komputerowej, a wygenerowany przez AI klip. Były premier pragnie nam w ten sposób przekazać, że politycy też powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie wojskowe. Jeśli tak to ma wyglądać, to już lepiej zawczasu się poddajmy.

REKLAMA

"Przykład musi iść z góry!" – taki podpis widnieje pod opublikowanym przez Mateusza Morawieckiego materiale wideo na X. Pod "arcydziełem" umieszczona została notka: "Utworzone za pomocą AI". Choć i bez niej raczej nikt nie zakładałby, że dotyczy prawdziwych wydarzeń.

Nowy klip AI Mateusza Morawieckiego zagrzewa do boju

Filmik dotyczy promocji projektu ustawy proponowanego przez Rozwój Plus. Jej celem jest wprowadzenie obowiązkowego szkolenia wojskowego dla wszystkich parlamentarzystów. W produkcji AI występują "aktorzy" przypominający rzeczywiste postacie z polskiej polityki, a lektor (również brzmiący nieco maszynowo) oznajmia m.in., że "parlamentarzyści również powinni być przygotowani do obrony ojczyzny", a także "ci, którzy reprezentują Polaków i decydują o bezpieczeństwie naszego państwa, powinni dawać przykład własnym zaangażowaniem".

Na samym początku widzimy szturm uzbrojonego po zęby Mateusza Morawieckiego. Nieco później, również w biegu, uwieczniona jest postać przypominająca Annę Marię Żukowską z Lewicy. Przy mapie zasiadł z kolei bojowo wyglądający "Przemysław Czarnek", słynny strateg z Prawa i Sprawiedliwości i kandydat na premiera.

Koordynacją działań z powietrza zajmuje się za to AI-owy Sławomir Mentzen. Dzierży w ręku kontroler do drona i z namaszczeniem wypatruje w oddali celów.

Politycy w kamasze. Źródło: X / Mateusz Morawiecki

Produkcji towarzyszy muzyka rodem z amerykańskiej reklamy czołgów. Na ekranie nie brakuje efektów specjalnych, w tym wybuchów, ostrzału z czołgów i flag powiewających przy zachodzie słońca. W viralowym nagraniu są także zapierające dech w piersiach ujęcie Sejmu z drona, roześmiane twarze członków Rozwoju Plus i ujęcia ze strzelnicy, na których Mateusz Morawiecki doskonale radzi sobie z obsługą karabinu.

Morawiecki ma jasny cel. Obowiązkowe szkolenie dla posłów i senatorów

Kampania byłego premiera bardzo obrazowo przedstawia jego najnowszy pomysł. – Razem z Michałem Dworczykiem i z innymi wezwiemy do tego, aby przyjąć ustawę o obowiązkowym przeszkoleniu wojskowym dla wszystkich parlamentarzystów do 60. roku życia – mówił polityk w RMF FM.

Dalsza część artykułu poniżej.

Przepisy ustawy o obronie Ojczyzny wyłączają z poboru osoby wykonujące mandat posła, senatora lub radnego. Nie oznacza to jednak, że przedstawiciele władzy nie biorą udziału w ćwiczeniach wojskowych.

Jak poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz, są parlamentarzyści i ministrowie, którzy przeszli zaawansowane kursy z zakresu obronności. W obliczu propozycji Mateusza Morawieckiego polityk przypomniał też, że wszyscy ministrowie niedawno brali udział w pierwszych zakrojonych na dużą skalę szkoleniach dla władz państwowych i zasugerował, że to były premier powinien dać dobry przykład obywatelom, rejestrując się do udziału w ćwiczeniach "w gotowości".

– Niech pan premier Morawiecki wejdzie na mObywatela. W 8 sekund się zarejestruje. Rozumiem, że to nie PowerPoint, który jest ulubionym cyfrowym narzędziem pana premiera Morawieckiego, ale sobie na pewno z tym też poradzi – zachęcał szef MON.

Biorąc pod uwagę wideo reklamujące nowy pomysł Rozwoju Plus, chyba nie PowerPoint, a raczej ChatGPT albo inny Gemini jest jednak ulubionym cyfrowym narzędziem byłego premiera.