
Chociaż podróże drogą lotniczą są dzisiaj szeroko dostępne i stosunkowo tanie, coraz więcej podróżnych odwraca się od tego środka transportu. Podróże koleją są nie tylko korzystniejsze dla środowiska, ale w wielu przypadkach również... szybsze. Oszczędzają nam również stresu związanego z limitem płynów czy dopłatami za nadwymiarowy bagaż.
Planując wypad na weekend, niemal odruchowo otwieramy wyszukiwarki lotów – w końcu Polacy wynaleźli już wiele sposobów na tanie latanie. Tymczasem w licznych miejscach Europy to kolej zaczyna wygrywać wyścig z lotnictwem – i to nie tylko pod względem wygody, ale przede wszystkim czasu.
Pociąg lepszy na city break niż samolot. Są na to dowody
Z najnowszego raportu platformy Omio wynika coś bardzo zaskakującego. Na 25 popularnych trasach na Starym Kontynencie podróż pociągiem jest w rzeczywistości szybsza niż lot samolotem, gdy doliczy się czas potrzebny na dojazdy do odległych lotnisk, odprawę, kontrolę bezpieczeństwa i oczekiwanie na bagaż.
Przykładem trasy, którą pokonamy o wiele szybciej drogą lądową, jest Paryż–Amsterdam. Podobne rekordy szybkości bije połączenie Warszawa–Kraków. Chociaż lotniczo jest ono obsługiwane przez PLL LOT i zajmuje zaledwie 55 minut, łączny czas podróży po uwzględnieniu oczekiwania na lotnisku czy dojazdu do centrum wypada gorzej niż pociąg (a wkrótce pociąg może stać się jeszcze szybszy, bo podróż z Warszawy do Krakowa ma być krótsza o pół godziny).
Najbardziej spektakularny wynik ma jednak trasa z Wielkiej Brytanii do Brukseli. Przejazd pociągiem Eurostar z centrum Londynu do stacji Bruxelles-Midi zajmuje zaledwie 2 godziny i 5 minut. W porównaniu z podróżą samolotem pasażerowie zyskują ponad półtorej godziny, unikając przy tym stresu, oczekiwania na lotnisku i konieczności ciągłego ruchu podczas przechodzenia przez kontrolę, boarding i odbiór bagażu.
Zobacz także
Z Polski do Belgii pociągiem
Choć bezpośredni pociąg z Polski do Brukseli pozostaje na razie w strefie marzeń, trend podróży kolejowych po Europie rośnie. Pokazuje to na przykład The European Sleeper, czyli sieć nocnych pociągów, która powiększa swoją ofertę o kolejne miasta w Europie. Konkurencja na torach rośnie też u nas – w tym roku Leo Express rzuciło rękawicę PKP Intercity.
Dla Polaków Bruksela nadal jest jednak dostępna bez konieczności wsiadania do samolotu, np. dzięki przesiadce w Niemczech. Pociągiem PKP Intercity można łatwo dotrzeć do Berlina, skąd połączenia ICE lub Eurostar pozwalają dotrzeć do Belgii w ciągu jednego dnia. Z czasem taka długa podróż może być też wygodniejsza do pracy, bo PKP Intercity testuje internet z kosmosu.






