
Ryanair nie zwalnia tempa i uruchamia kolejne loty z polskich lotnisk. Polscy podróżni będą mogli skorzystać z czterech nowości, które irlandzki przewoźnik uruchomi w swojej najważniejszej bazie w Europie Środkowo-Wschodniej.
Lotnisko w Krakowie szykuje się na bardzo intensywny sezon zimowy. Irlandzki przewoźnik Ryanair zapowiedział rozwój siatki połączeń z tego portu – to kolejny ruch po tym, jak rzutem na taśmę otworzył 18 nowych tras z Polski. A przypomnijmy, że nasze krakowskie lotnisko jest najważniejszą bazą Ryanaira w Europie Środkowo-Wschodniej. W stolicy Małopolski tej zimy stacjonować będzie aż 16 samolotów, czyli o trzy więcej niż przed rokiem. A do tego przewoźnik dorzuca cztery nowości, które ucieszą Polaków podróżujących zimą.
Zimowa siatka Ryanaira w Krakowie – 67 tras i 16 samolotów
Zimowa siatka połączeń Ryanaira w Krakowie obejmie łącznie 67 tras. Wśród nich znajdą się cztery zupełne nowości, czyli Budapeszt, Dubrownik, Rabat i Wenecja (ta ostatnia wciąż walczy z nadmiarem turystów – choć zarobiła miliony na opłatach dla odwiedzających, tłumy przyjezdnych nie zniknęły). Oprócz nowych kierunków Ryanair zwiększa też częstotliwość lotów na ponad 30 istniejących już trasach, w tym na popularnych kierunkach, takich jak Barcelona, Bari, Malaga czy Walencja. Nie jest to zresztą pierwsza taka ofensywa przewoźnika – wcześniej głośno było o 25 nowych trasach Ryanaira z Polski.
Ryanair jest bardzo ważnym graczem na lotnisku w Krakowie. Z opublikowanego raportu KPMG wynika, że obsługuje ponad połowę (54 proc.) całego ruchu pasażerskiego w Balicach. Według przewoźnika działalność linii tworzy niemal 11 tysięcy miejsc pracy w Małopolsce i generuje ponad 300 milionów euro wkładu do regionalnego PKB. Bezpośrednio przy obsłudze lotów, jako piloci i personel pokładowy, zatrudnienie znajduje tu ponad 600 osób.
Zobacz także
Strajk na lotnisku Leeds Bradford i ryzyko odwołań lotów Ryanaira
Zanim jednak wejdzie w życie zimowy rozkład lotów, podróżnych czekają utrudnienia na trasach Ryanaira do Wielkiej Brytanii. Z powodu zapowiedzianego strajku pracowników naziemnych i kontrolerów ruchu lotniczego na lotnisku Leeds Bradford, praca tego portu będzie sparaliżowana od piątku 16 października (od godziny 3:00) do niedzieli 18 października (do godziny 6:00). To niejedyne takie problemy w Europie; niedawno pasażerowie mierzyli się z paraliżem na lotniskach we Włoszech, który odbił się na ruchu w całej Europie.
Strajk, będący skutkiem przedłużających się negocjacji ws. wynagrodzeń, wpłynie dosyć mocno na połączenia z Polską. Problem odwołanych lotów dotknie pięciu polskich lotnisk, z których realizowane są loty do Leeds, w tym również Krakowa. Ponieważ Ryanair lata na trasie Kraków–Leeds codziennie, odwołania mogą dotyczyć rejsów w piątek 16 października i sobotę 17 października. Niedzielny lot, z racji startu po godzinie 6:00, ma szansę odbyć się zgodnie z planem.
Z utrudnieniami muszą liczyć się też pasażerowie lecący do Leeds z Warszawy Chopina, Gdańska, Wrocławia i Poznania (gdzie zagrożone są m.in. rejsy linii Ryanair i Wizz Air). Pasażerowie węgierskiego przewoźnika mają ostatnio zresztą pod górkę, bo Wizz Air kasuje loty z Polski na kilku popularnych kierunkach.






