Donald Tusk
Mężczyzna, który groził zamachem na Donalda Tuska zatrzymany Zrzut ekranu: Donald Tusk - kanał oficjalny, Youtube.com

Informacja o możliwym zamachu na Donalda Tuska postawiła służby w stan gotowości. W niedzielę rano doszło do pilnej narady, a kilka godzin później premier poinformował o zatrzymaniu mężczyzny, który miał grozić atakiem. Wiadomo już, gdzie ujęto podejrzanego, ale wciąż brakuje szczegółów dotyczących jego planów i motywacji.

REKLAMA

"Mężczyzna grożący zamachem został zatrzymany. Dziękuję policjantom za szybkie i zdecydowane działanie" – przekazał premier Donald Tusk na X.

Pierwszy o zatrzymaniu poinformował Marcin Kierwiński. "Mężczyzna, który groził i planował atak na premiera Donalda Tuska, został zatrzymany przez Policję" – czytamy w jego wpisie na X.

– Zatrzymania dokonano na Dolnym Śląsku. Jest to mężczyzna narodowości polskiej – relacjonował rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński w rozmowie z TVN24. Obecnie trwają czynności z zatrzymanym.

Potencjalny zamach na Donalda Tuska

W niedzielę, 11 października, premier otrzymał informację o możliwym zagrożeniu. Rano biuro SOP dostało maila o planie ataku na premiera i ministrów, w tym m.in. szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.

W wiadomości zawarte zostały konkretne informacje na temat potencjalnego zamachu. Stąd też decyzja o powiadomieniu opinii publicznej o zagrożeniu. Wiadomości zwróciły uwagę służb, choć politycy i instytucje regularnie otrzymują różnego rodzaju groźby.

Sprawa była traktowana "śmiertelnie poważnie", a w centrum antyterrorystycznym ABW zebrali się przedstawiciele policji, SOP i ABW. "W związku z informacją, która wpłynęła do Policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań w tej sprawie" – przekazał Jacek Dobrzyński rano na X.

Wciąż brakuje informacji na temat osoby, która miała planować atak

TVN24 dotarło do treści zgłoszenia, które spowodowało reakcję służb. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że zgłaszający spotkał się z mężczyzną, z którym rozmawiał o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie masowym. Zgłaszający potencjalnego zamachowca miał poznać za pośrednictwem radykalnej organizacji, która poszukiwała ochotników do przeprowadzenia zamachu z wykorzystaniem broni palnej.

Dalsza część artykułu poniżej.

Oficjalnych informacji na temat potencjalnej próby zamachu wciąż brakuje. Podczas wcześniejszego spotkania prasowego z przedstawicielami MSWiA oraz rzecznikiem ministra koordynatora służb specjalnych nie przekazano zbyt wielu informacji.

Co ciekawe, na spotkanie w związku z atakami w szkołach, które odbyło się już po informacjach o potencjalnym zamachu, Donald Tusk dotarł pieszo. Premierowi towarzyszyła ochrona, a szczegółowe procedury postępowania w związku z groźbami ustalono podczas spotkania służb. Bezpieczeństwem Donalda Tuska zajmuje się Służba Ochrony Państwa i to od niej zależy dobór sił do chronienia premiera i innych członków rządu w najbliższym czasie.