Powazne podejście do przygotowań zamachu na Donalda Tuska
Plan zamachu na Donalda Tuska traktowany "śmiertelnie poważnie" Fot. EUS-Nachrichten/Shutterstock

W niedzielę 11 października media obiegła informacja o próbie zamachu na premiera Donalda Tuska, a także kilku szefów resortów. Po trwającym ponad godzinę spotkaniu służb w siedzibie ABW potwierdzono, że informacja o "potencjalnym zamachu" na Donalda Tuska została przesłana tego samego dnia drogą mailową.

REKLAMA

– Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie – zaczął rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. – Mówimy o dużym prawdopodobieństu spełnienia tych gróźb – dodał. Zaznaczył, że w trakcie spotkania ustalono dalszy plan działania.

Próba zamachu na Donalda Tuska. Rzecznicy o zagrożeniu

W trakcie spotkania z mediami nie przekazano zbyt wielu wiadomości. Potwierdziły się wcześniejsze nieoficjalne doniesienia, które podawano w mediach. W niedzielę rano 11 października biuro SOP zostało drogą mailową poinformowane o możliwym planie ataku na premiera Donalda Tuska, a także ministrów – m.in. Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Marcina Kierwińskiego. Zaledwie dwa dni wcześniej Kierwiński apelował do rodziców po atakach w szkołach.

– Na tym etapie nie możemy informować, czy jest to osoba dorosła, czy nieletnia – dodała rzeczniczka Gałecka. W trakcie konferencji podkreślono, że na ten moment nie mogą przekazać żadnych dodatkowych informacji. Zaznaczono jednak, że zadaniem funkcjonariuszy było uprawdopodobnienie informacji przekazanych SOP. Po naradzie uznano, że zagrożenie było bardzo realne.

– Oni potrafią oddzielić ziarno od plew – zaznaczył Dobrzyński. Dodał też, że funkcjonariusze mają wiele informacji na temat całej sprawy, ale na ten moment nie mogą one zostać przekazane. Podkreślił również, że rzecznicy nie mają wglądu we wszystkie ustalenia. Te zostaną przekazane, kiedy służby uznają to za właściwe.

Donald Tusk wiedział od rana o możliwym zamachu. Służby reagują na zagrożenie

Na więcej informacji na razie nie możemy liczyć. Dziennikarze obecni na miejscu dopytywali, dlaczego wiedząc o tym, że może być planowany taki zamach na Donalda Tuska, premier na spotkanie w sprawie akcji w szkołach dotarł pieszo. Tym bardziej, że szef rządu wiedział już o możliwym zagrożeniu. Informacja ta została mu przekazana ok. godziny 7:00 rano.

Przypomnijmy, że w czwartek Donald Tusk zdradził szczegół ws. 15-letniego napastnika, który zaatakował szkołę pod Wyszkowem. Po serii incydentów szkoły boją się kolejnych ataków, dlatego rząd zdecydował, że policja przy każdej szkole w Polsce ma zapewnić uczniom bezpieczeństwo.

Natomiast odpowiadają na pytanie o zapewnienie bezieczeństwa premierowi w niedzielny poranek, rzecznicy zaznaczyli, że towarzyszyła mu ochrona, a szczegółowe schematy dalszego działania zostały ustalone podczas spotkania służb. Za bezpieczeństwo Donalda Tuska odpowiada SOP i to od nich będzie zależeć to, jak duże siły będą ochraniały także innych członków rządu w najbliższych dniach i tygodniach.