Wołodymyr Zełenski
Rosja przeprowadziła "podły atak balistyczny na Kijów" Fot. President of Ukraine / president.gov.ua

Ukraina wstrzymała ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, ale Moskwa nie zamierza iść w jej ślady. Po nocnym ostrzale, w którym zginęły cztery osoby, a dziesiątki zostały ranne, Wołodymyr Zełenski mówi o "wyjątkowo podłym ataku" i informuje, że Kijów nie otrzymał ostrzeżenia o nadlatujących rakietach balistycznych.

REKLAMA

"Od wczorajszego wieczora Rosjanie zaatakowali Ukrainę ponad setką środków bojowych – dronami, pociskami manewrującymi i rakietami balistycznymi" – przekazał Wołodymyr Zełenski w obszernym wpisie na X.

Polityk zapewnił, że znaczna część środków ataku została zestrzelona. "Niestety, nie wszystkie" – dodał. W Charkowie doszło do zniszczenia budynku mieszkalnego, w wyniku czego zginęły cztery osoby. W mieście w ciągu jednego wieczoru rannych zostało aż 41 osób.

"Wyjątkowo podły atak rakietami balistycznymi na Kijów"

Wołodymyr Zełenski poinformował również o pięciu rakietach balistycznych, które trafiły w infrastrukturę cywilną. Prezydent określił to mianem "wyjątkowo podłego ataku rakietami balistycznymi". Wygląda na to, że Ukraina nie została tym razem poinformowana o zagrożeniu.

"Niestety, nie otrzymaliśmy od naszych partnerów żadnego ostrzeżenia wstępnego o tym uderzeniu" – twierdzi Wołodymyr Zełenski. "Informacje wywiadowcze dotyczące wystrzelenia rakiet balistycznych pomagają ratować życie" – dodał.

Ukraina stara się wypełniać założenia polityki Trumpa. Rosja niekoniecznie

"Przez dwa dni od ogłoszenia przez prezydenta USA energetycznego zawieszenia broni Ukraina nie przeprowadziła ataków na rosyjskie rafinerie naftowe ani w ogóle na rosyjski sektor energetyczny" – przekazał prezydent. Wołodymyr Zełenski wskazuje, że Rosja nie dopełniła zasad wstrzymania wymiany ognia. "W tym czasie Rosjanie zaatakowali zarówno nasze obiekty energetyczne, jak i naszą infrastrukturę krytyczną, wysyłając absolutnie jasne sygnały, że nie mają zamiaru powstrzymywać się od uderzeń na Ukrainę" – zauważa polityk.

Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: Ukraina jest gotowa na wzajemne kroki w kierunku deeskalacji, lecz potrzebna jest skuteczna presja na Rosję, aby deeskalacja stała się faktem. Wojny kończą się, gdy agresor zdaje sobie sprawę, że nie może przedłużać wojny.

Wołodymyr Zełenski

Polityk ponownie zaznaczył, że presja na Rosję przybliża pokój, a pośrednie lub bezpośrednie wsparcie dla Rosji, w tym spowalnianie pomocy oraz utrudnianie "ochrony życia przed rakietami balistycznymi" oddala tę perspektywę.

Dalsza część artykułu poniżej.

Wojna na Ukrainie staje się coraz bardziej skomplikowana

Donald Trump podjął niedawno decyzję o zakupie milionów ton diesla z Rosji. Prezydent USA zaproponował tym samym energetyczny "pakt o nieagresji" pomiędzy Rosją a Ukrainą, którego założeniem jest zaprzestanie wzajemnych ataków na infrastrukturę paliwową.

Ukraina w ostatnim czasie przeprowadziła wiele skutecznych ataków na rosyjskie rafinerie. 20 września Kijów był w stanie uderzyć nawet w zakład produkcyjny w Moskwie. Aby spełnić prośby amerykańskiego prezydenta, siły zbrojne Ukrainy przestały atakować infrastrukturę paliwową. Nie oznaczało to jednak wycofania się z dronowej kontrofensywy. W ostatnich dniach przeprowadzono atak na centra danych Yandexa (nazywanego często "rosyjskim Google").