
Osiem ustaw z podpisem prezydenta i trzy weta. Karol Nawrocki ogłosił kolejne decyzje legislacyjne, które dotyczą zarówno portfeli Polaków, jak i zasad funkcjonowania państwa.
– W okresie politycznego konfliktu państwo musi działać. Dlatego zwracam się dziś do państwa z informacjami o kolejnych decyzjach legislacyjnych – rozpoczyna swoje oświadczenie Karol Nawrocki. Prezydent twierdzi, że sytuacja w kraju jest trudna. By poprzeć tę tezę, wymienia "fatalny stan finansów publicznych", problemy w ochronie zdrowia, presję na domowe budżety i przedsiębiorców, rosnące koszty produkcji rolnej, ceny energii i sytuację seniorów.
We wstępie nie obyło się także bez "szpili" wycelowanej prosto w Donalda Tuska. Karol Nawrocki wypomniał premierowi "benzynę po 5,19 zł". Przejdźmy jednak do tego, jakie akty podpisał prezydent i jaki jest ich realny wpływ na obywateli.
Jakie ustawy podpisał Karol Nawrocki?
Jeśli chodzi o listę aktów, które uzyskały "zielone światło" od prezydenta, mowa tu o:
- Ustawie z dnia 4 września 2026 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta;
- Ustawie z dnia 4 września 2026 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw;
- Ustawie z dnia 18 września 2026 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych;
- Ustawie z dnia 18 września 2026 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym;
- Ustawie z dnia 4 września 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo wodne;
- Ustawie z dnia 4 września 2026 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2026;
- Ustawie z dnia 18 września 2026 r. o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych;
- Ustawie z dnia 18 września 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw.
Prezydent podpisał się więc pod ustawą walczącą z ekościemą (greenwashingiem). Teraz "eko", "biodegradowalny" i "przyjazny dla środowiska" produkt musi być oznaczony odpowiednim certyfikatem.
Kolejny akt dotyczy lokalnej energetyki i rolnictwa. W praktyce sprowadza się on do wprowadzenia systemu ułatwień dla osób chcących skorzystać z infrastruktury biogazowej (gazociągów dla biogazu, instalacji produkujących biometan). Warto zaznaczyć, że akt trafił już w ręce prezydenta wcześniej. Wówczas kontrowersje wzbudziły wiatraki wznoszone w odległości 500 metrów od zabudowań. Po wecie przepisy rozdzielono, dlatego Nawrocki zdecydował się je podpisać.
Trzecia ustawa dotyczy deregulacji obowiązków przedsiębiorców. Głównie mowa tu o zakresie raportowania w obszarze cen transferowych. Zlikwidowano również podwójną sankcję za przelew powyżej 15 tys. zł na rachunek spoza wykazu podatników VAT.
Kolejna ustawa dotyczy akcyzy na papierosy elektroniczne. To poprawiona wersja aktu. Pierwotnie problemem było "nierówne traktowanie technologii i uczestników rynku". – W nowym rozwiązaniu przyjęto bardziej uniwersalne zasady opodatkowania – oznajmił prezydent.
– Podpisałem rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo kąpielisk i jakość informacji o zagrożeniach dla zdrowia – tak Karol Nawrocki opisuje piąty podpisany przez siebie akt. W praktyce chodzi tu o dostosowanie prawa w zakresie monitorowania jakości wody do wymogów unijnych.
Kolejna ustawa dotyczy dofinansowania KRUS w związku z wysokim zainteresowaniem rentą wdowią. Niestety, budżet go nie przewidział, przez co konieczna jest korekta.
Akt numer 7 porządkuje zasady pobierania opłaty miejscowej (tzw. opłaty klimatycznej) i uzdrowiskowej, a także podnosi kwotę wolną dla PCC (podatku od czynności cywilnoprawnych) do 3 tys. zł. W praktyce może to być spore ułatwienie dla osób, które kupują przedmioty od prywatnych sprzedawców na portalach aukcyjnych.
Ostatni akt dotyczy wdrożenia Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii. To standardowa ustawa łatająca luki i nieścisłości w obowiązujących przepisach.
Jakie ustawy tym razem zawetował Nawrocki?
Nawrocki stwierdził też, że "musiał podjąć decyzję" o zawetowaniu trzech kolejnych aktów. Ale spokojnie: – Weto nie jest blokadą. Weto jest konstytucyjnym narzędziem obrony obywateli przed złym prawem – stwierdza na nagraniu prezydent.
Czego więc dotyczą te "nie-blokady"? Pierwsza dotyczy "fundamentu demokracji", czyli wyborów. Nawrocki stwierdza, że ich reguły muszą być "jasne, stabilne i budzić zaufanie obywateli".– Nie można wprowadzać głębokich zmian w administracji wyborczej bez przekonującej analizy ich skutków. Nie można tworzyć mechanizmów, które rodzą poważne pytania o podział mandatów, nadzór nad wyborami i sprawność rozpatrywania protestów. Nie można w końcu wywoływać tym emocji społecznych i zmieniać reguł gry na zaledwie jeden rok przed wyborami parlamentarnymi – ocenia prezydent.
Czego dotyczy akt proponowany przez rząd? Propozycja ustawy mogła istotnie wpłynąć na wynik wyborczy, gdyż dotyczyła nowego sposobu ustalania liczby mandatów w poszczególnych okręgach. Obecnie odbywa się to na "sztywnym" poziomie w załączniku do Kodeksu wyborczego. W praktyce zapis pozwalałby na dostosowanie puli mandatów do obecnej liczebności ludności w danym regionie. W wielu przypadkach z korzyścią dla dużych miast (z uzasadnieniem w bilansie migracji wewnętrznej). Prezydent nazywa to "kuglowaniem wyborami" i wetuje ustawę z powodu "ryzyka opóźnień w rozpatrywaniu skarg, sporów oraz chaosu przy rejestracji komitetów i zatwierdzaniu wyników", co ma sprzyjać "nadużyciom i wyborczym fałszerstwom".
Drugie weto dotyczy reklamy politycznej. Ustawa zakładała kary do 6 proc. dochodu za ukryte lub nieuczciwie oznaczone reklamy polityczne. Miała pomóc w rozpoznaniu płatnej reklamy i odróżnieniu jej od innych treści, w tym np. opinii politycznych. To kolejna ustawa, która przewidywała dostosowanie prawa krajowego do prawa UE. Rozporządzenie unijne, które dotyczy reklamy politycznej, obowiązuje, ale nie jest możliwe jego egzekwowanie. Weto oznacza, że na odpowiednie przepisy przyjdzie nam jeszcze poczekać. – Wolność słowa nie polega na tym, że obywatel może mówić wyłącznie to, na co pozwoli mu urzędnik – broni swojego sprzeciwu prezydent.
Trzecie weto odnosi się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Według prezydenta obecna wersja ustawy nie ma mechanizmu określającego postępowanie, gdy decyzja ETPCz pozostaje w sprzeczności z konstytucją.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
"Weto to naprawa złego prawa". Nawrocki ponownie uderza w Tuska
Wystąpienie prezydenta zamyka klamra narracyjna, która przenosi nas na nowo do konfliktu prezydent–premier. Nawrocki przekonuje, że "weto to naprawa złego prawa", a także stawia wobec rządu jasne oczekiwanie.
– Zamiast szukać pretekstów do kolejnej awantury z prezydentem, trzeba przygotowywać dobre ustawy. Zamiast szantażować politycznie Polaków, trzeba wreszcie skoncentrować się na pracy, do której rząd został powołany – skwitował prezydent, zapewniając, że jest gotowy do współpracy, ale będzie też wskazywał błędy, proponował rozwiązania i korzystał z prawa do odmowy podpisania ustawy, bo "silne państwo nie boi się kontroli", a "mądra władza nie boi się poprawiania błędów".






