
Według medialnych doniesień do Polski już w listopadzie ma przyjechać co najmniej 1,5 tys. żołnierzy z państw NATO. Chodzi o specjalne manewry związane z wojną na Ukrainie.
O setkach żołnierzy NATO, między innymi z Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, mających już w listopadzie przybyć do Polski – poinformował w sobotę brytyjski dziennik "The Times". "Co najmniej 1500 żołnierzy, w tym z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, uda się w przyszłym miesiącu do Polski, aby wziąć udział w powojennych ćwiczeniach pokojowych" – czytamy w artykule.
Żołnierze NATO w Polsce a sytuacja w Ukrainie
Jak wskazuje gazeta, podczas listopadowych manewrów żołnierze mają przejść szkolenia dotyczące wysłania europejskiego kontyngentu na Ukrainę po ewentualnym zawarciu rozejmu w wojnie z Rosją. Ćwiczenia te pozwolą przetestować przemieszczanie się personelu wojskowego, koordynację działań pomiędzy poszczególnymi narodowymi siłami zbrojnymi, a także sprawność w dostarczaniu niezbędnego zaopatrzenia, w tym paliwa i żywności.
Tego rodzaju przygotowania logistyczne są uznawane za niezbędne w przypadku jakiegokolwiek przyszłego rozlokowania wojsk NATO na terytorium Ukrainy. Zgodnie z doniesieniami dziennika, w trakcie szkoleń sojusznicze jednostki będą więc wspólnie ćwiczyć przede wszystkim kooperowanie oraz pracę w terenie.
Zaplanowane działania wojskowe to jednocześnie również sygnał ostrzegawczy, który ma zniechęcić Moskwę do eskalacji konfliktu na terytoria innych państw. Przypomnijmy, że jeszcze kilka dni wcześniej dowódca NATO wysłał w Warszawie mocny sygnał w podobnym tonie. Informacje o manewrach miały zostać już potwierdzone przez przedstawicieli Wielkiej Brytanii, jak wskazuje The Times.
Zobacz także
Kolejne państwa NATO wysyłają siły i sprzęt do Polski
To kolejne już w tym miesiącu wieści o krajach NATO, które kierują do Polski swoich żołnierzy, a także dodatkowy sprzęt wojskowy. Jak opisywaliśmy już w naTemat na początku października, Szwedzi wyślą do Polski Patrioty i 100 żołnierzy.
– Szwecja po raz drugi skieruje samoloty bojowe do udziału w dużej operacji NATO w Polsce. Nowością jest jednak to, że na miejscu wesprzemy tę operację również systemami rakiet Patriot – informował na konferencji 6 października premier Szwecji Ulf Kristersson.
Szef rządu dodał, że celem tych operacji będzie "ochrona NATO-wskiego hubu logistycznego w Polsce i zapewnienie, że ważne wyposażenie dotrze do Ukrainy". Chodzi o węzeł logistyczny Jasionka pod Rzeszowem, zaopatrujący naszych wschodnich sąsiadów walczących z rosyjskim agresorem.
Według informacji, które podał jeszcze nadawca publiczny SVT, do Polski wraz z systemami Patriot wysłanych zostanie około 100 szwedzkich żołnierzy. Misja ma wystartować na początku grudnia i potrwa maksymalnie siedem miesięcy. – To najbardziej skomplikowana operacja, w jakiej bierze udział Szwecja jako członek NATO – mówiła też na konferencji dowodząca pułkiem obrony powietrznej Sofia Westermark. Podkreśliła, że baza logistyczna w Rzeszowie w Polsce jest "zagrożona zarówno z ziemi, jak i z powietrza".
Wieści o Patriotach od Szwedów potwierdził już także wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski. Jak przekazał, przez węzeł logistyczny działający na lotnisku w Jasionce przechodzi ponad 90 proc. pomocy trafiającej na Ukrainę.






