Iga Świątek
Iga Świątek kończy tegoroczny sezon przedwcześnie. Fot. Shutterstock.com

Iga Świątek poinformowała swoich fanów, że w tym roku nie zagra już w żadnym turnieju tenisa. Wytłumaczyła także powody wcześniejszego zakończenia sezonu i zaznaczyła, że był on jednym z najbardziej wymagających w jej karierze.

REKLAMA

Kilka dni temu byliśmy świadkami, jak Maja Chwalińska wygrała z Igą Świątek w turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Kolejną rozgrywką, w której miała wziąć udział Raszynianka, był turniej WTA 500 w Ningbo. We wtorek jego organizatorzy poinformowali jednak, że Iga Świątek musiała wycofać się z tego wydarzenia z powodu problemów zdrowotnych z lewym udem.

Z kolei po południu tego samego dnia w mediach społecznościowych tenisistki pojawił się komunikat rozwiewający wszelkie wątpliwości co do jej występów do końca tego roku.

Iga Świątek zakończyła tegoroczny sezon wcześniej

"To był jeden z najbardziej wymagających sezonów w mojej karierze, z wieloma wyzwaniami, zmianami i lekcjami po drodze" – przyznała na wstępie swojego wpisu na Instagramie Iga Świątek. Później dodała jednak, że przede wszystkim jest dumna z pracy i postępów, jakich dokonała ze swoim sztabem w drugiej połowie roku, ponieważ daje jej to sporą dawkę pewności siebie na przyszłość.

Tenisistka podsumowała także ostatnie lata swoich sportowych zmagań: "Ostatnie miesiące, a właściwie ostatnie kilka lat, były niezwykle intensywne i czuję, że muszę odpocząć oraz w pełni zregenerować swój organizm. I to właśnie zamierzam zrobić, tym razem trochę dłużej".

Następnie Iga Świątek ogłosiła swoją decyzję. "Zdecydowałam się zakończyć mój sezon w tym momencie, co oznacza, że w tym roku nie zagram już w żadnych turniejach" – oznajmiła.

Na zakończenie komunikatu tenisistka podziękowała jeszcze swoim fanom za wsparcie i zapewniła, że w nowym sezonie wróci zmotywowana do dalszego rozwoju: "Czuję ogromną wdzięczność za wszystko, czego ten rok mnie nauczył, i bardzo kocham to, co robię. Jak zawsze, wrócę pełna pasji i motywacji, by nadal się rozwijać. Dziękuję, że jesteście ze mną i do zobaczenia wkrótce".

Ciężki sezon dla Igi Świątek. Zmiana trenera, spadek w rankingu WTA i krytyka

Obecny sezon faktycznie był dla Igi Świątek trudniejszym okresem, zarówno pod kątem samych wyników sportowych, jak i atmosfery w przestrzeni medialnej. Dużą zmianą w jej karierze było z pewnością zakończenie współpracy z dotychczasowym trenerem Wimem Fissette, który odszedł ze sztabu zaraz po szoku w Miami. Nowym szkoleniowcem tenisistki został wówczas Francisco Roig, znany w środowisku jako wieloletni trener samego Rafaela Nadala. To właśnie pod skrzydłami nowego trenera polskiej tenisistce udało się wywalczyć jej jedyny w tym roku tytuł podczas zawodów rangi WTA 1000 w Toronto.

W ostatnich miesiącach na Igę Świątek spadła także spora fala krytyki. Opinia publiczna, przyzwyczajona do jej nieustannych zwycięstw, zaczęła szukać przyczyn słabszej dyspozycji i typować winnych takiego stanu rzeczy. W sierpniu głośno było chociażby o rozmowie z psycholog Ewą Woydyłło, która nazwała tenisistkę "głupiutką". Ostatecznie, na skutek fali oburzenia w mediach i środowisku sportowym, odcinek podcastu Lecha Sidora został całkowicie usunięty z sieci. Wiele znanych osób ze świata sportu stanęło wówczas w obronie zawodniczki, w tym między innymi Justyna Kowalczyk.

Przypomnijmy, że Iga Świątek przez długi czas dominowała w kobiecym tenisie, zajmując pierwsze miejsce w światowym rankingu WTA i wygrywając łącznie sześć turniejów wielkoszlemowych w swojej dotychczasowej karierze. Ze względu na nieco słabszą formę na korcie w ostatnich miesiącach, tenisistka znajduje się aktualnie na 9. miejscu w rankingu WTA. W tym roku nie zobaczymy jej już także podczas turnieju kończącego sezon, czyli WTA Finals w Indian Wells, w którym brała regularny udział od 2021 roku.