Nowy airfryer Tefala
Nowy airfryer Tefala. Fot. Tefal Australia / YouTube.com

Tefal przechwala się, że wymyślił gotowanie na nowo. W każdej legendzie jest ziarnko prawdy. W tym wypadku cały stos ziarenek ryżu. A wszystko to z powodu airfryera, który może niebawem zmienić cały segment tych naprawdę lubianych w Polsce produktów.

REKLAMA

Tefal ma nowy airfryer – YumMeal Multicooker o kodzie FB3518 w kolorze "Czarny Rycerz". Choć nie brzmi to specjalnie zachęcająco – tego typu produkty regularnie lądują w portfolio producenta – tym razem zdecydowanie nie mówimy o odgrzewanym kotlecie.

Model sprzedawany jest pod hasłem "gotuj dla siebie". Jego grupą docelową są osoby mieszkające samotnie (choć pewnie pary również mogą spoglądać na niego z zaciekawieniem). To mieszanka airfryera z ricecookerem w wersji mini.

Założenie jest proste – ma się w nim dać ugotować niemal wszystko. Niezależnie od tego, czy jest to zupa, owsianka, czy smażony beztłuszczowo kurczak. Tefal w opisie produktu podaje, że funkcja nawiewu i gotowania indukcyjnego może zostać uruchomiona w tym samym momencie. Na tę wiadomości fani włoskiej lasagne mogą być już w połowie biegu do sklepu, ale jest pewien szkopuł. Na razie model miał premierę w Australii, a od kilku dni dostępny jest w Wielkiej Brytanii. Zanim dotrze do innych państw, pewnie trochę minie. Biorąc pod uwagę, jaką popularnością się cieszy w sieci, być może firma zdecyduje się na pokazanie go również na innych rynkach. YumMeal zapowiada się na godnego następcę airfryera i produkt, który faktycznie namiesza w kuchniach na całym świecie.

Największa zaleta? To naprawdę kompaktowy airfryer

Wymiary YumMeala to 26 na 36 na 23 cm. To naprawdę niewielki sprzęt w porównaniu z dostępnymi obecnie na rynku modelami. Jednocześnie pojemność jego komory jest znacznie mniejsza niż konkurencyjnych produktów (wynosi zaledwie 1,2 litra, podczas gdy standardowo możemy spodziewać się powyżej 4 litrów), w praktyce nie musi to jednak być wadą. Choć producenci przechwalają się rozmiarami komór w marketingowych opisach, w przypadku airfryerów rzadko kiedy jesteśmy w stanie zagospodarować choćby połowę tej przestrzeni.

1,2 litra to idealne rozwiązanie dla jednej osoby, ale na pewno część dań dla dwojga również uda się tam przygotować. Poza pojemnością misy bardzo ważna jest jej średnica, a tu różnica pomiędzy standardowymi modelami nie jest aż tak znacząca.

Jednocześnie komora jest mniejsza niż garnek w ryżowarach Tefala. I to akurat też jest zaleta. Wiele osób kompletnie przecenia, jak wiele surowych ziaren powinno znaleźć się w takim urządzeniu. W tym miejscu pojawia się również inny problem – dno zbyt szerokiego ricecookera w praktyce utrudnia nam gotowanie dla jednej lub dwóch osób. Często po prostu ciężko zapełnić je jednolitą warstwą ryżu.

Dalsza część artykułu poniżej.

Największa wada? Cena robi wrażenie, ale warto czytać drobny druczek

Cena produktu w dniu premiery wyniosła 399 dolarów. Na pierwszy rzut oka wydaje się ona naprawdę zaporowa, ale pamiętajmy, że mówimy tu o dolarach australijskich (więc o około 1100 złotych), a nie amerykańskich, gdzie przelicznik byłby znacznie mniej korzystny (399 dolarów amerykańskich to około 1566 złotych, stan na 23 października). W Wielkiej Brytanii w trakcie premierowej promocji YumMeala można kupić za 169,99 funtów, czyli mniej więcej 893 złote. Jego cena katalogowa jest bliższa do tej z Australii i wynosi niespełna 200 funtów, czyli około 1050 złotych.

900-1100 złotych to jednak wciąż całkiem sporo. Pytanie, jak Tefal wyceniłby ten produkt na naszym rynku. Obecnie marka ma w swojej ofercie naprawdę wiele modeli budżetowych. Szybko przejrzałem jej propozycje w polskich sklepach i dochodzę do pewnej niekorzystnej dla Tefala konkluzji – jeśli zależy nam na samej możliwości gotowania i na indukcji i za pomocą airfryera, znacznie bardziej opłacać się będzie kupić dwa urządzenia tego producenta niż YumMeal.

To jednak stosunkowo "świeży" produkt. Niewykluczone, że na innych rynkach może być wyceniony korzystniej dla kupujących. Jednocześnie konkurencja nie śpi. Oceniając, jak dużą popularnością cieszy się YumMeal w internecie (również w Polsce), być może inne firmy też zdecydują się na wdrożenie podobnej propozycji.