Karol Nawrocki
Już nawet naukowcy mają dość uporu Nawrockiego. Ślubowanie u notariusza jest ważne Fot. KSikorski / Shutterstock

Prezydent nie jest cenzorem uchwał parlamentu, a rota ślubowania złożona w Sejmie i poświadczona notarialnie jest w pełni ważna. Najwybitniejsi profesorowie prawa z Polskiej Akademii Nauk wydali druzgocącą dla Pałacu Prezydenckiego uchwałę. Próba zablokowania 5 sędziów TK przez Karola Nawrockiego to jawne łamanie Konstytucji.

REKLAMA

Prawnicze autorytety nie zostawiają suchej nitki na działaniach głowy państwa. Komitet Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk przyjął uchwałę, wzywając do natychmiastowego dopuszczenia do orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm. Naukowcy obalają mit o "prawie prezydenta do wyboru sędziów" i wskazują: odmowa odebrania ślubowania to polityczny upór, którego nie da się obronić żadnym paragrafem.

Prawnicy PAN miażdżą blokadę Nawrockiego. "Trudno to uzasadnić"

Z ośmiorga sędziów wybranych przez obecny Sejm, Karol Nawrocki arbitralnie zaakceptował tylko troje, a pozostałą piątkę odesłał z kwitkiem. Teraz do gry wkroczył Komitet Nauk Prawnych PAN, który w bezprecedensowym apelu zażądał zakończenia paraliżu państwa.

Przez miesiące Pałac Prezydencki próbował przedstawiać spór wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego jako skomplikowaną batalię prawną, w której głowa państwa rzekomo "stoi na straży procedur". Ta narracja właśnie legła w gruzach. Do gry wkroczyło najwyższe akademickie gremium prawnicze w kraju: Komitet Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk (PAN).

W przyjętej uchwale profesorowie prawa wystosowali niezwykle jednoznaczny i bezkompromisowy apel do wszystkich organów władzy publicznej o "bezwzględne respektowanie konstytucyjnej kompetencji Sejmu do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego" oraz o "zapewnienie niezwłocznego dopuszczenia do orzekania sędziów skutecznie wybranych przez Sejm, którzy złożyli ślubowanie".

Prawnicy z PAN wskazują, że postępowanie Karola Nawrockiego nie ma nic wspólnego z literą prawa: "Dopuszczenie do orzekania wybranych sędziów TK jest blokowane przez spór polityczny dotyczący odbierania przez Prezydenta RP ślubowania od sędziów Trybunału wybranych przez Sejm, który z prawnego punktu widzenia trudno uzasadnić" – podkreśla Komitet Nauk Prawnych PAN.

Cały przebieg tego konfliktu rozpisaliśmy wcześniej w tekście wojna o TK w 7 punktach – tyle musisz wiedzieć o grze Berka, Tuska i Nawrockiego.

Ślubowanie to obowiązek, a nie łaska monarchy

Uchwała PAN to bezpośrednia odpowiedź na oręż, po który Karol Nawrocki sięgał od początku swojej prezydentury – traktowanie uroczystości zaprzysiężenia jak osobistego immunitetu i prawa weta wobec uchwał Sejmu.

Naukowcy oparli swoje stanowisko na przełomowej opinii Komisji Weneckiej z 13 października 2026 roku (wydanej na wniosek Komitetu Monitorującego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – PACE). Wynika z niego, że:

  • Prezydent nie ma prawa wyboru ani selekcji: zgodnie z art. 194 Konstytucji to Sejm wybiera sędziów TK. Głowa państwa ma bezwzględny, konstytucyjny obowiązek niezwłocznego przyjęcia ślubowania i nie przysługuje jej w tym zakresie żadna swoboda decyzyjna.
  • Brak prawa do cenzury kandydatów: prezydent nie jest uprawniony do kontrolowania legalności uchwał sejmowych ani do badania, czy wybrany prawnik spełnia wymogi ustawowe. Ewentualne zastrzeżenia mogą badać wyłącznie powołane do tego sądy i trybunały, a nie urzędnicy z Krakowskiego Przedmieścia.
  • Ślubowanie nie jest konstytutywne: status sędziego nabywa się z momentem wyboru przez Sejm. Akt ślubowania ma charakter instytucjonalny i ceremonialny. Odmowa wyznaczenia terminu lub celowe przeciąganie sprawy nie mogą kasować woli parlamentu.
  • Ślubowanie bez udziału prezydenta jest ważne: jeżeli prezydent bezprawnie odmawia spotkania, prawnik wybrany do TK ma prawo złożyć ślubowanie w przepisanej formie rotą ustawową, potwierdzić je notarialnie i przesłać do Kancelarii Prezydenta. W takich okolicznościach wymóg złożenia ślubowania uważa się za w pełni dopełniony.
  • Reakcję Pałacu na tę opinię opisywaliśmy w materiale Nawrocki idzie na noże ws. TK – oberwało się Berkowi i Komisji Weneckiej.

    Selekcja w Pałacu. Kogo wpuścił Nawrocki, a kogo zablokował?

    Dotychczasowy bilans nominacji sędziowskich obecnej kadencji Sejmu obnaża czysto polityczny klucz stosowany przez Karola Nawrockiego. Z ośmiorga legalnie wybranych sędziów prezydent dopuścił do orzekania zaledwie troje, a pięcioro arbitralnie zablokował.

    Czterej wybitni prawnicy wybrani w marcu – Krystian Markiewicz (wieloletni prezes "Iustitii"), Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska oraz Maciej Taborowski – po tygodniach milczenia Pałacu zorganizowali 9 kwietnia oficjalną uroczystość w Sali Kolumnowej Sejmu, składając ślubowanie z formułą "wobec prezydenta".

    Podobnie postąpił wybrany we wrześniu Maciej Berek – 14 października złożył ślubowanie w Sejmie, a potwierdzoną notarialnie rotę zaniósł na biurko prezydenta. Że tak się to skończy, było widać już wcześniej: pisaliśmy, że Nawrocki w sprawie Berka w TK wiele nie zdziała, bo ekipa Tuska już ma plan.

    Prezes TK, powołując się na wolę Nawrockiego, fizycznie nie wpuścił ich jednak na salę rozpraw, twierdząc, że sejmowa uroczystość "nie spełnia wymogów prawnych". Sam prezydent zareagował wtedy lakonicznie, o czym pisaliśmy w tekście Nawrocki przerwał milczenie ws. Berka – wystarczyło mu właściwie jedno zdanie.

    Uchwała Komitetu Nauk Prawnych PAN, wsparta wcześniejszym głosem Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego z 18 września, odbiera obozowi Karola Nawrockiego ostatnie alibi. W świecie nauki i międzynarodowego prawa nie ma już najmniejszych wątpliwości: upór prezydenta to nie obrona Konstytucji, lecz jej jawne paraliżowanie. Pytanie nie brzmi już, czy zablokowani sędziowie wejdą do Trybunału, ale kto w przyszłości poniesie karną i konstytucyjną odpowiedzialność za to, że przez tyle miesięcy stali pod zamkniętymi drzwiami.