Ryanair
Kobieta poskarżyła się w sieci na Ryanaira i straciła niemal 5 tys. zł. Fot. Pexels/Markus Winkler

Aż 11 pasażerów lecących na Majorkę doznało szoku od razu po wejściu na pokład Ryanaira. Wśród nich kobieta z Wielkiej Brytanii, która po podróży poskarżyła się w mediach społecznościowych na przewoźnika. Krótko po tym otrzymała telefon i się zaczęło. Z jej konta w mig zniknęło niemal 5 tys. zł.

REKLAMA

Ta historia to przestroga dla każdego, kto chce złożyć skargę na jakąkolwiek linię lotniczą, ale nie do końca wie, jak to zrobić. Pasażerka z Wielkiej Brytanii dostała cenną, choć bardzo bolesną lekcję.

Tani lot na Majorkę i mokre fotele. Co wydarzyło się na pokładzie Ryanaira?

Do zdarzenia doszło 24 października, gdy 48-letnia kobieta podróżowała wraz z mężem i dwójką dzieci z Wielkiej Brytanii na Majorkę. Na pokładzie samolotu linii Ryanair czekała na nich bardzo niemiła niespodzianka. Okazało się, że aż 11 foteli było kompletnie przemoczonych. Kiedy pasażerowie zgłosili problem, załoga samolotu miała zaoferować ręczniki papierowe do osuszenia siedzeń.

Jak podaje portal The Mirror, zdesperowana kobieta postanowiła opisać cały incydent w mediach społecznościowych, otwarcie skarżąc się na brak zapewnienia komfortu ze strony przewoźnika. To nie pierwszy raz, gdy w sieci Ryanair oskarżony przez pasażerkę wywołuje burzę.

Niedługo po opublikowaniu posta skontaktował się z nią mężczyzna podający się za przedstawiciela działu obsługi klienta. Do całej sprawy odniósł się również sam Ryanair. Według przewoźnika wersja zdarzeń wyglądała inaczej, a personel pokładowy miał aktywnie pomagać w osuszaniu foteli i dbać o komfort podróżnych na miarę możliwości.

Poszkodowana pasażerka straciła niemal 5 tys. zł

Sytuacja przybrała niebezpieczny obrót. Kiedy rzekomy pracownik Ryanaira zaproponował kobiecie rekompensatę finansową za niedogodności w wysokości po 200 funtów dla niej i dla jej męża, ta bez dłuższego zastanowienia wyraziła zgodę. Stwierdziła, że jest to uczciwe rozwiązanie.

Prawdziwe odszkodowania od linii lotniczych naprawdę się zdarzają, o czym zresztą pisaliśmy już na łamach tego portalu. Choćby dwa lata temu, kiedy jednemu z twórców internetowych podróżującemu z osobą towarzyszącą trafił się overbooking. Wówczas Ryanair zapłacił im 3,5 tys. zł.

Brytyjka jednak nie miała tyle szczęścia. Oszust polecił jej zainstalowanie dwóch zewnętrznych aplikacji na telefonie, które miały rzekomo umożliwić błyskawiczny przelew odszkodowania. Po wykonaniu tych instrukcji doszło jednak do dramatu, którego kobieta kompletnie nie przewidziała. Przestępca uzyskał dostęp do jej danych finansowych i w mig wyczyścił jej konto bankowe na kwotę 900 funtów, czyli niemal 5 tysięcy złotych. To kolejny dowód na to, że warto wiedzieć, jak nie tracić pieniędzy na urlopie i w podróży.

Jak zgłosić skargę na linię lotniczą? Procedury Ryanaira i innych przewoźników

Tanie linie lotnicze podkreślają, że załoga na pokładzie zawsze stawia na pierwszym miejscu bezpieczeństwo oraz komfort wszystkich pasażerów. Co więcej, Ryanair przypomina również o zachowaniu ostrożności w sieci i stosowaniu się do oficjalnych procedur.

Wszelkie skargi, reklamacje oraz wnioski o odszkodowanie, do których każdy z podróżnych ma pełne prawo, należy składać wyłącznie przez zweryfikowane kanały. Np. przez dedykowany formularz na oficjalnej stronie internetowej lub w oficjalnej aplikacji mobilnej – tak jak w przypadku pasażerów, którzy po tym, jak doszło do 16 godzin opóźnienia Ryanaira w Krakowie, mogli walczyć o rekompensatę przez stronę przewoźnika. Niebawem procedura może być prostsza, bo będzie łatwiej o odszkodowanie za lot.

Ponadto, w przypadku Ryanaira linia lotnicza nigdy nie prosi o instalowanie dodatkowych zewnętrznych programów do wypłaty środków ani nie załatwia spraw odszkodowawczych poprzez prywatne wiadomości na profilach społecznościowych.