
Czy sztuczna inteligencja zabierze nam pracę? Bill Gates uważa, że większość zawodów może wkrótce przestać być potrzebna. Wskazuje jednak profesje, w których człowiek powinien pozostać niezastąpiony.
Od jakiegoś czasu Bill Gates regularnie wypowiada się na temat wpływu sztucznej inteligencji na rynek pracy. Przewiduje, że rozwój AI doprowadzi do automatyzacji znacznej części zadań wykonywanych obecnie przez ludzi. W mediach pojawiają się również zestawienia zawodów, które (rzekomo według Gatesa) mają być względnie odporne na te zmiany. Jedna z najczęściej powtarzanych list obejmuje trzy grupy:
- programistów,
- specjalistów ds. energii,
- biologów.
Warto zaznaczyć, że w kwestii automatyzacji tych zawodów Gates wypowiadał się jeszcze przed epoką AI. Według krótkiego śledztwa dziennikarskiego ZDNET-u trudno wprost powiązać wypowiedzi Gatesa z programowaniem, choć często są one przytaczane w różnych mediach.
Natomiast już w epoce AI, w 2025 roku, Bill Gates w programie NBC z Jimmym Fallonem wskazał, że aktywnością, w której wciąż będziemy potrzebować ludzi, jest sport, a konkretniej baseball. To jednak dość powierzchowne ujęcie. Gates o AI mówi znacznie więcej i nie brakuje w jego słowach interesujących wątków.
Bill Gates sugeruje stworzenie koncepcji zawodów "zarezerwowanych dla ludzi"
Przykładowo w eseju "The turbulent AI era is here. The choices we make now are critical" (tłum. "Nastała burzliwa era sztucznej inteligencji. Decyzje, które podejmujemy teraz, mają kluczowe znaczenie") Gates postuluje utworzenie zawodów zarezerwowanych dla ludzi. Biznesmen wymienia niestety tylko dwa przykłady – specjalistów zajmujących się osobami starszymi oraz osoby przekazujące pacjentom diagnozy o nieuleczalnej chorobie.
"Wyobraźmy sobie robota, który przekazuje nam druzgocącą wiadomość o nieuleczalnej chorobie. Z technicznego punktu widzenia byłoby to możliwe, ale nie powinno do tego dojść" – uzasadnia Gates.
Amerykanin wprost jednak pisze, że on sam nie ma odpowiedzi na pytanie: "kto powinien decydować, jakie zawody powinny zostać zarezerwowane dla ludzi oraz jakie kryteria powinny być brane pod uwagę?".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Gates nie wierzy w utopijne wizje AI. Zamiast tego proponuje zmianę systemu
Jednocześnie biznesmen wskazał, że istnieją obszary, w których kluczowe będzie wdrożenie modelu hybrydowego – w części branż postuluje nie tyle zakaz stosowania AI, ile zapewnienie, by człowiek stał na czele działań sztucznej inteligencji (w modelu "human in charge"). Bill Gates wymienia tu edukację oraz opiekę nad zdrowiem psychicznym.
Oczywiście, na takich obostrzeniach biznesmen nie kończy. Wśród jego wizji przebijają się znacznie bardziej pragmatyczne rozwiązania, jak opodatkowanie AI i wymuszenie niejako na systemie to, by państwa promowały zatrudnianie ludzi, a nie maszyn. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej ze względu na odpisy kosztowe związane z wdrażaniem robotów. Podatki od automatyzacji miałyby finansować programy przekwalifikowania i wzmacniać sieć bezpieczeństwa socjalnego.
Gates postuluje też spowolnienie wdrażania maszyn w branżach, w których pracownicy są szczególnie narażeni na utratę pracy i nie mają możliwości łatwego przekwalifikowania się. Co ciekawe, wymienia tu zawód, który dziś kojarzy się raczej ze względnym bezpieczeństwem. Jako przykład podaje pracownika budowlanego w wieku 55 lat. Według Gatesa roboty wyposażone w zdolności manualne zaczną konkurować z ludźmi przy pracach fizycznych do końca dekady.






