
Kosztował 7 mln dolarów, a w samej Ameryce zarobił już blisko 65 mln. Ma 99 proc. pozytywnych recenzji, a w Halloween ludzie przebierali się za jego bohaterów. "Zobaczysz wszystko", czyli dokument o Elizabeth Holmes, od dziś możecie zobaczyć w polskich kinach. To nie jest zwykły dokument, tylko prawdziwy fenomen.
Jeszcze kilka miesięcy temu prawie nikt nie wiedział, że ten film w ogóle istnieje. Dziś "Zobaczysz wszystko" to tytuł, o którym mówi cały filmowy świat. Od 6 listopada film Nathana Fieldera i Lance'a Oppenheima jest wyświetlany w polskich kinach i wszystko wskazuje na to, że Polacy rzucą się na niego tak jak Amerykanie. Na Filmwebie dokument o Elizabeth Holmes zajmował pierwsze miejsce w rankingu najbardziej oczekiwanych premier.
O czym jest "Zobaczysz wszystko"? Elizabeth Holmes wpuściła ekipę przed pójściem do więzienia
Elizabeth Holmes miała zrewolucjonizować medycynę. W 2003 roku założyła firmę Theranos, która obiecywała przeprowadzać liczne badania krwi na podstawie zaledwie kilku kropli pobranych z palca. Krew trafiała do miniaturowego laboratorium – flagowego urządzenia firmy o nazwie Edison – które miało błyskawicznie wykrywać setki chorób. Testy miały być tanie i dostępne w aptekach.
Holmes miała być nowym Steve’em Jobsem, a skończyła z wyrokiem ponad 11 lat więzienia za oszukanie inwestorów, którzy zainwestowali miliony. Co się stało? Urządzenia nie działały tak, jak deklarowano. Edison dawał niedokładne, a niekiedy zafałszowane wyniki, co mogło zagrażać życiu pacjentów. Aby ukryć ten fakt, firma potajemnie przeprowadzała testy na tradycyjnych urządzeniach konkurencji, m.in. Siemensa. Oszustwo ujawnił w 2015 roku dziennikarz John Carreyrou z "The Wall Street Journal". Holmes wciąż utrzymuje, że to nie oszustwo, a zwykła porażka.
Fielder, twórca "Złotego dotyku Nathana", "Próby generalnej" i "The Curse", oraz Oppenheim, reżyser głośnego "Primetime" z Robertem Pattinsonem, dostali coś, czego nie dostał nikt inny: przepustkę do domu założycielki Theranosa. Holmes i jej partner Billy Evans wpuścili kamery na kilka tygodni przed tym, jak trafiła za kraty (wyjdzie na wolność w 2030 roku). Film powstawał w tajemnicy przez cztery lata, a świat dowiedział się o nim dopiero we wrześniu, podczas niezapowiedzianego pokazu na festiwalu w Telluride. Szybko stał się fenomenem.
"Film nie przypomina klasycznego dokumentu, w którym oglądamy kolejne gadające głowy, archiwalne nagrania i chronologicznie uporządkowane fakty. Zamiast tego dostajemy niezręczne rozmowy, nieoczekiwane sytuacje i momenty, w których trudno rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia ze szczerością, manipulacją, występem, czy może czymś jeszcze innym. Pojawiają się określenia: 'osobliwy', 'dziwny', 'eksperymentalny', 'postmodernistyczny geniusz'. To jeszcze dokument czy już psychologiczny eksperyment? A może po prostu inscenizacja? Zresztą sam plakat, z niepokojąco szerokim uśmiechem Holmes i Fielderem czającym się za jej plecami, przypomina... horror" – pisaliśmy w naTemat.
Liczby, które nie mieszczą się w głowie
Cenione studio A24 wypuściło film w USA 16 października w 855 kinach, co jak na dokument było odważnym ruchem – te trafiają zwykle od razu na streaming. Prognozy mówiły o 7-8 mln dolarów na otwarcie. Skończyło się na 15 mln i ponad 2 tys. wyprzedanych seansów. To drugie najlepsze otwarcie dokumentu w historii amerykańskiego box office'u. Lepszy był tylko "Fahrenheit 9/11" Michaela Moore'a z 2004 roku.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
W drugi weekend film zarobił więcej niż w pierwszy, bo aż 19,5 mln dolarów. W trzeci weekend, czyli w Halloween... zepchnął z pierwszego miejsca widowisko DC "Clayface". Czyli dokument trwający prawie trzy godziny pokonał komiksowy horror. Dziś "Zobaczysz wszystko" ma na koncie ponad 64 mln dolarów w USA i Kanadzie, a w reszcie świata dopiero wchodzi do kin. Tymczasem budżet wynosił zaledwie 7 mln.
Do tego oceny: 99 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, 97 punktów na Metacriticu i średnia 4,7 na 5 na Letterboxdzie, co stawia film w ścisłej czołówce najwyżej ocenianych tytułów w historii serwisu.
To może być pierwszy dokument z nominacją do Oscara
Już mówi się o nagrodach. W 98-letniej historii Oscarów żaden dokument nie dostał nominacji w kategorii najlepszy film. "Zobaczysz wszystko" może to zmienić. Między innymi "Variety" przewiduje nominację w głównej kategorii.
A24 zgłosiło film aż w 11 kategoriach, w tym za najlepszy film, reżyserię, zdjęcia, montaż i muzykę. Walczy też o... nominację aktorską, ale nie zdradzimy, dla kogo, bo byłby to spoiler. Na rynkach prognostycznych dokument przez chwilę deptał nawet po piętach faworyzowanej "Odysei" Christophera Nolana.
Nominacje poznamy 21 stycznia. Trzymamy kciuki, bo historyczna nominacja należy się temu filmowi jak mało komu.




