
Sędzia Korwin-Piotrowska wydała nowe oświadczenie ws. Trybunału Konstytucyjnego. Ujawnia w nim: Bogdan Święczkowski w całym 2026 roku nie wydał ani jednego wyroku w sprawach zwykłych ludzi. "Jako sprawozdawca wydał jedynie cztery wyroki i to wyłącznie w sprawach z wniosków prezydenta i poprzednio ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa" – przekazała.
Przeciętny Polak czeka na rozpoznanie skargi konstytucyjnej w TK niemal dekadę. Pod rządami Święczkowskiego zielone światło dostawały praktycznie tylko wnioski prezydenta i upolitycznionej KRS. Sędziowska pensja zasadnicza przekracza 43 tysiące złotych miesięcznie, a sprawy zwykłych Polaków pokrywają się kurzem.
Święczkowski orzekał tylko dla Nawrockiego i KRS
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym po zarządzeniu przerwy w czynnościach Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, ujawniła wstrząsające dane dotyczące faktycznej działalności sądu konstytucyjnego.
Jak przekazała, w całym 2026 roku Bogdan Święczkowski nie był sprawozdawcą, nie rozpoznał i nie wydał ani jednego wyroku w sprawie wynikającej ze skargi konstytucyjnej złożonej przez obywatela.
Zamiast zajmować się sprawami ludzi, Święczkowski skupiał się na sprawach o charakterze ściśle ustrojowo-partyjnym. Jako sędzia-sprawozdawca wydał w tym roku zaledwie cztery wyroki – i wszystkie dotyczyły wyłącznie wniosków złożonych przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz poprzednio ukształtowaną, upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa.
"Jako sprawozdawca wydał jedynie cztery wyroki i to wyłącznie w sprawach z wniosków prezydenta i poprzednio ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Te sprawy dla niego były priorytetowe. W tych sprawach wyroki zapadły" – skwitowała sędzia Korwin-Piotrowska.
W tym samym czasie sprawy zwykłych Polaków leżały w trybunalskich szafach i pokrywały się kurzem – dziś wiadomo, że 1171 spraw leży w szufladach TK. Jako jaskrawy przykład Korwin-Piotrowska podała skargę konstytucyjną złożoną w styczniu 2017 roku. Od 2019 roku – a więc przez blisko siedem lat – nie podjęto w niej ani jednej czynności orzeczniczej.
Zobacz także
Ile kosztuje Trybunał Konstytucyjny i ile zarabiają sędziowie TK?
Prawdziwe oburzenie budzi zderzenie tych orzeczniczych "dokonań" z kosztami, jakie na utrzymanie Trybunału Konstytucyjnego ponosi polski podatnik – zwłaszcza że w ostatnich latach szykowano spore podwyżki dla sędziów TK.
Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK pensja orzeczników jest bezpośrednio powiązana z przeciętnym wynagrodzeniem ogłaszanym przez GUS (mnożnik 5,0):
Warto dodać, że sam Bogdan Święczkowski w swoim pierwotnym projekcie domagał się aż 78 milionów złotych, planując m.in. zakup nowych limuzyn. Nowe kierownictwo TK natychmiast wykreśliło te wydatki z projektu.
Budżet TK na 2027 rok. Nie potrafili uchwalić nawet własnych pensji
Niemoc i upolitycznienie kierownictwa Trybunału doprowadziły instytucję na skraj zapaści organizacyjnej. Przez wiele miesięcy sędziowie skupieni wokół Święczkowskiego byli tak sparaliżowani wewnętrznymi konfliktami i bojkotami, że nie byli w stanie zwołać Zgromadzenia Ogólnego i uchwalić planu finansowego na 2027 rok. Próby podejmowane w czerwcu i lipcu spaliły na panewce.
W efekcie Ministerstwo Finansów nie mogło uwzględnić Trybunału w projekcie ustawy budżetowej, co groziło sytuacją, w której pracownicy kancelarii, obsługa techniczna i ochrona gmachu od stycznia zostaliby bez środków do życia.
Dopiero zarządzenie sędzi Korwin-Piotrowskiej i zwołanie przez nią Zgromadzenia Ogólnego we wtorek, 3 listopada, odblokowało sprawę – Korwin-Piotrowska tak załatwiła temat z kworum w TK, że budżet opiewający na 75,45 mln zł został przyjęty i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał go parlamentarzystom.
Sąd Najwyższy umywa ręce, porządki w aktach TK ruszają
Odsuwani decydenci próbowali jeszcze szukać ratunku w Sądzie Najwyższym, składając zażalenia na decyzje o zawieszeniu. W piątek jednak Sąd Najwyższy wystawił Święczkowskiego i Sochańskiego, wybijając im ten oręż z rąk: oficjalnie uznał, że nie jest właściwy do rozpoznawania ich zażaleń, i przekazał sprawę do rozstrzygnięcia samemu Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zapowiada audyt i odkorkowanie spraw, które przez lata leżały w zamrażarce – to one składają się na 1171, liczbę wstydu Święczkowskiego.
"Podejmujemy już teraz działania, sprawdzamy akta, weryfikujemy i będziemy nadawać sprawom właściwy bieg po kolei, żeby prawa i wolności obywatelskie rzeczywiście uzyskały gwarancję i zostały rozstrzygnięte w sposób, który będzie mógł służyć potem jako podstawa wznowienia postępowań".






