
Stan obu policjantów rannych w sobotnim zamachu w Krakowie nadal jest ciężki. Jeden z nich został wybudzony, drugi wciąż jest w śpiączce. Wojewoda małopolski zaapelował w niedzielę do Polaków – potrzebna jest krew. Są też nowe informacje o pozostałych poszkodowanych i sprawcy ataku.
Dwóch policjantów rannych w ataku w centrum Krakowa wciąż walczy w szpitalu o zdrowie i życie. W niedzielę (8 listopada) na porannym briefingu prasowym wojewoda małopolski przekazał nowe informacje o ich stanie zdrowia.
W strzelaninie ranni zostali starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański. Premier Donald Tusk ujawnił nazwiska rannych policjantów w Krakowie i nazwał ich "prawdziwymi bohaterami". – Stan policjantów wciąż jest ciężki. Jeden został wybudzony, drugi pozostaje w stanie śpiączki – poinformował wojewoda Krzysztof Klęczar.
Policjanci ranni w zamachu w Krakowie są w ciężkim stanie. Potrzebna krew
Krzysztof Klęczar przekazał także, że potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Potrzebuje jej poszkodowany policjant Jakub Kulik. Regionalne Centrum Krwiodawstwa otworzyło od godz. 9:00 stację w Krakowie przy ul. Rzeźniczej. Będzie ona otwarta co najmniej do godz. 14:00. W Małopolsce otwarto także dodatkowe sześć punktów. Lista tych miejsc znajduje się na stronie internetowej RCKiK Kraków.
Miasto Kraków opublikowało listę punktów, gdzie można w niedzielę oddać krew:
Każdy, kto chce pomóc, może zgłosić się do dowolnej stacji krwiodawstwa w całej Polsce.
Poszkodowani to 11 Polaków i pięciu obcokrajowców. Wszyscy przebywają w sześciu szpitalach. Jak wynika z raportu ze szpitali po zamachu w Krakowie, w 14 przypadkach stan rannych jest już stabilny, w jednym ciężki. Dwie poszkodowane osoby zostały już wypisane ze szpitala. Michał O., sprawca zamachu w Krakowie, również jest w szpitalu. 24-latek jest w stanie krytycznym, był już kilkukrotnie operowany.
Wojewoda małopolski przekazał, że ofiary Michała O. to trzy Polki w wieku 61, 47 i 53 lat, 32-letni Brytyjczyk, 51-latka niebędąca obywatelką Polski i około 50-letni mężczyzna. Jak zaznaczył Klęczar, dla dobra sprawy nie może podać narodowości 51-latki, ale służbom jest ona znana.
Zobacz także
3 ciała w mieszkaniu Michała O. To rodzice i siostra zamachowca z Krakowa
Jak pisaliśmy w naTemat.pl, policjanci znaleźli arsenał broni w mieszkaniu zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim. W środku odkryto też ciała trzech członków jego rodziny – 53-letniego mężczyzny oraz dwóch kobiet w wieku 52 i 21 lat. To rodzice i siostra sprawcy. Mieli rany postrzałowe. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że zabił ich Michał O. Mundurowi w sobotę wieczorem weszli do mieszkania przez balkon. Wybili okno, korzystając z podnośnika, wcześniej sprawdzili teren policyjnym dronem. Przez całą noc na miejscu pracowali kontrterroryści, technicy i prokurator.
W mieszkaniu policjanci znaleźli 7 sztuk broni palnej i "znaczną ilość amunicji". Wcześniej służby informowały, że 24-latek miał pozwolenie na broń sportową, nie był wcześniej karany ani notowany. Ojciec napastnika również miał prawo posiadania broni. W sumie trzymał w domu kilkanaście sztuk. 4 sztuki broni zamachowiec miał w samochodzie.
Prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił w mieście żałobę do 11 listopada. W niedzielę i poniedziałek (8 i 9 listopada) w całym kraju obowiązuje też żałoba narodowa. Prezydent Karol Nawrocki podpisał w sobotę rozporządzenie, a wniosek poparł szef rządu.






