Wiadomo, co dalej z aferą ws. Sterczewskiego. Poseł KO może ponieść surową karę

Alan Wysocki
29 czerwca 2022, 07:14 • 1 minuta czytania
Według policji poseł Franciszek Sterczewski jechał na rowerze po spożyciu alkoholu. Polityk Koalicji Obywatelskiej przeprosił chwilę po publikacji pierwszych doniesień prasowych. Teraz obiecał, że zgłosi się na komisariat. Parlamentarzysta wyraził zgodę na dobrowolne uchylenie immunitetu celem pociągnięcia do odpowiedzialności.
Poseł Sterczewski powiedział, co dalej. Złoży immunitet i poniesie karę. Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


Kolejne oświadczenie Franciszka Sterczewskiego. Poseł KO przeprasza

"W związku ze swoją nieprzepisową jazdą na rowerze wysłałem zgłoszenie do Komendy Policji w Poznaniu z wnioskiem o wyjaśnienie sytuacji, dobrowolne uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności" – napisał na Twitterze Franciszek Sterczewski.

Czytaj także: Jachira nie będzie się kajać za rozrzucenie "banknotów". "Przeprosić powinien Glapiński" [WIDEO]

Poseł Koalicji Obywatelskiej z Poznania przekazał, że jego pełnomocnik już ustala termin złożenia wyjaśnień w sprawie nocnej podróży rowerem i kłótni z funkcjonariuszami policji. "Raz jeszcze, przepraszam" – dodał.

Jak pisaliśmy w naTemat, w pierwszym oświadczeniu zaś poznański polityk obiecywał, że taka sytuacja nigdy się nie powtórzy. "W ramach zadośćuczynienia wpłacę 5000 zł na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych Amber" – poinformował.

Czytaj także: Internauci zażenowani kolejną odzywką Terleckiego. "Typowy PiSowski dżentelmen"

Polityk dobrowolnie także zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego parlamentarnego zespołu do spraw bezpieczeństwa drogowego. Władze Koalicji Obywatelskiej na ten moment nie informują o planach wyciągnięcia konsekwencji wobec posła. Przewidziana prawem grzywna może wynieść od tysiąca do 2,5 tysięcy złotych.

"Bardziej mnie interesują śpiewy ptaków". Jest nagranie z interwencji ws. Sterczewskiego

Przypomnijmy, że we wtorek w godzinach popołudniowych RMF FM poinformowało o zatrzymaniu polityka Koalicji Obywatelskiej oraz o jego wymianie zdań z policjantami. Parlamentarzysta miał jechać zygzakiem bez odpowiedniego oświetlenia.

Czytaj także: To się w Sejmie musieli zdziwić! Młody poseł-elekt z KO pokazał, że idzie nowe

TVP otrzymało nagranie z kamery policyjnej, która zarejestrowała, co dokładnie wydarzyło się przy poznańskiej ulicy Głogowskiej. – Zbadać trzeźwość pana mogę. Nie jest to wykluczone. Jeżeli wyjdzie panu coś, sporządzę z tego odpowiednią notatkę – próbował wytłumaczyć funkcjonariusz.

– No dobrze, dobrze, ale możemy się umówić, że mogę pójść pieszo teraz – powiedział polityk – Państwo mnie nie zagadujecie, nie podejmujecie tematów, dlatego bardziej mnie interesują śpiewy ptaków – dodał.

Czytaj także: Starszyzna KO poucza posła Sterczewskiego. Tak właśnie traktujecie młodych i nie tędy droga

Nocna interwencja zakończyła się przypięciem roweru do miejsca zatrzymania. Sterczewski dalszą drogę musiał pokonać o własnych nogach.

W sieci wrze po zatrzymaniu posła Koalicji Obywatelskiej

Od wtorku w mediach społecznościowych trwa burza związana z oceną postawy parlamentarzysty. Po jego oświadczeniach część uczestników dyskusji zwróciła uwagę, że Sterczewski przyznał się do błędu.

"Warto przyznawać się do błędów, bo takich ludzi się szanuje. Do zobaczenia na rowerowym szlaku!" – napisał Maciej Gdula z Lewicy. "Mamy wreszcie idealnego kandydata na ministra transportu w gabinecie cieni PO" – ironizował Błażej Poboży z Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj także: "Wie pan, co pan zrobił, biegnąc na granicę?". Mieszkanka Podlasia ostro do Sterczewskiego

Sprawę komentował także skompromitowany koalicjant Zjednoczonej Prawicy Łukasz Mejza. Polityk, który według dziennikarskiego śledztwa, miał oferować ciężko chorym dzieciom niesprawdzoną terapię za kilkadziesiąt tysięcy dolarów, najgłośniej krytykował posła Koalicji Obywatelskiej.

"W zeszłym tygodniu sejmowe występy Klaudii Jachiry, dziś sytuacja z Franciszkiem Sterczewskim – trwa złota seria Donalda Tuska" – ocenił za pośrednictwem Twittera.

Kontrowersje wokół Franciszka Sterczewskiego

Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy poseł naraża się na ostrą krytykę ze strony opinii publicznej. Jak opisywaliśmy w naTemat, na początku kryzysu migracyjnego przy granicy polsko-białoruskiej polityk zasłynął z biegu z torbami do grupy koczujących uchodźców.

Wówczas chciał przekazać im żywność i leki. Ostatecznie został jednak zablokowany przez Straż Graniczną. W rozmowie z Łukaszem Grzegorczykiem stwierdził, że cała sytuacja "ośmiesza nasze służby".

Czytaj także: "Ja bym mu dał zestaw wędkarza". Burza po dymisji Jarosława Kaczyńskiego

– Tu nawet nie chodziło o ludzki odruch, ale jako poseł mam prawo poruszać się w granicach państwa, podejść do służb i skontrolować ich działania. Do tego uprawnia mnie mandat poselski i żadne służby nie mogą mi tego prawa odbierać – ocenił.

Jeszcze wcześniej polityk zasłynął chwilę po wyborach parlamentarnych z uroczystości wręczania potwierdzenia uzyskania mandatu posła. Na miejscu pojawił się w mozaikowych skarpetkach i wygodnym obuwiu. Wówczas wyjaśniał, że polityk potrzebuje wygodnego obuwia do chodzenia na spotkania z wyborcami.

Czytaj także: https://natemat.pl/421627,zly-sondaz-dla-pis-i-jaroslawa-kaczynskiego-tyle-uzyska-mandatow