Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek o cenach paliw. Nazwał Donalda Tuska "kłamcą". Facebook/Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera. Polityk rozpoczął już tournée po mediach oraz spotkania z mieszkańcami. We wtorek odwiedził swoich sympatyków w Iławie. Podczas wystąpienia Przemysław Czarnek niespodziewanie uderzył w Donalda Tuska, nazywając go "kłamcą". Poszło o... ceny paliw.

REKLAMA

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, słynie z ciętego języka. Internet od kilku dni nie przestaje wypominać mu wypowiedzi o "OZE-sroze", tym bardziej, że były minister edukacji ma na dachu swojego domu panele fotowoltaiczne. Poseł deklaruje, że będzie je demontować, i krytykuje niską opłacalność. Internauci tymczasem odbijają piłeczkę i wyliczają, że panele Czarnka za moment – właśnie teraz, gdy zamierza z nich rezygnować – się zwrócą.

"Koledzy" z Konfederacji również szybko podłapali wypowiedź byłego ministra: jak pisaliśmy w naTemat, Sławomir Mentzen wrzucił do sieci grafikę, na którą trafiły "kaucje sraucje" oraz cztery podobne określenia, nazwane "piątką Przemysława Czarnka". To z kolei sprawiło, że do dyskusji włączył się poseł Sebastian Kaleta, który grzmiał, że Konfederacja "atakuje PiS, a zostawia Tuska w spokoju". Skrytykować premiera nie omieszkał jednak we wtorek właśnie Przemysław Czarnek. Skądś już znamy to wyzwisko.

Przemysław Czarnek nazywa Donalda Tuska "kłamcą". Skądś już to znamy

We wtorek Przemysław Czarnek rozmawiał z mieszkańcami Iławy, a podczas jego przemówienia nie zabrakło ostrej krytyki wobec rządu Donalda Tuska. Wiceprezes PiS grzmiał, że "Polska nie jest w kolorowych telewizorach, w których podaje się fałsz całą dobę, w stacjach mówiących po polsku, ale nie myślących po polsku". Mówił też o wysokich cenach, także benzyny. W jego ocenie "ubożejemy, mamy coraz gorzej", a jest na to rozwiązanie.

– Kładę na polskim stole projekt ustawy, która natychmiast ma obniżyć VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., obniżyć akcyzę na paliwa, ma spowodować, że polski rolnik, który musi tankować ropę, na każdej stacji benzynowej będzie miał paliwa dużo tańsze – stwierdził Czarnek podczas spotkania z wyborcami. – Włodzimierz Czarzasty mówi, że "no projekt fajny, ale skieruję do konsultacji, niech się konsultuje do 8 kwietnia". Człowieku, tu przy tym polskim stole ludzie płaczą i chcą natychmiastowej reakcji państwa, na biedę, która ich dotyka – mówił dalej poseł, cytowany przez Onet.pl.

Następnie Czarnek stwierdził, że za czasów Daniela Obajtka na Orlenie ceny paliw utrzymywane były na najniższym poziomie w Europie. Przy okazji zaatakował też Donalda Tuska.

– Mówił Tusk: ja wiem, byłem premierem, to jest jedna decyzja i benzyna będzie po 5,19 zł. Dawaj ją, dawaj ją, na stację do Iławy, tu i teraz, kłamco podły – grzmiał kandydat PiS na premiera.

Poseł stwierdził, że "przyjeżdża do Iławy nie po to, żeby obiecywać cuda". Podczas spotkania z mieszkańcami stwierdził:

– Nie obiecuję Wam benzyny za 5,19 zł, ani teraz, ani nigdy. Obiecuję, że jeżeli będzie problem, to rząd położy rozwiązanie, żeby wam ulżyć. (...) Od Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Andrzeja Domańskiego tego oczekiwać już nie możecie. Skłamali was, oszukali, zostawili na lodzie i udają głupiego.

Tym, którzy odnoszą wrażenie, jakby mieli właśnie déjà vu, odświeżymy pamięć. Otóż już w 2024 roku Przemysław Czarnek użył tego określenia wobec Donalda Tuska. Wtedy zrobił to we wpisie udostępnionym na platformie X.

Dla przypomnienia, wtedy chodziło o ustanowienie "Narodowego Programu Odstraszania i Obrony – Tarcza Wschód". Czarnek udostępnił fragment wypowiedzi Donalda Tuska po posiedzeniu rządu i dodał od siebie:

"Słyszeliście? Ten człowiek, przypadkowo będący Premierem, nie przewidział, że Rosja i Białoruś będą atakowały przy pomocy nachodźców. KŁAMCO PODŁY, MAŁY LUDZIKU – tłumaczyliśmy ci to od 3 lat, ale ty wolałeś wspierać swoich putinowskich sojuszników!!! I pluć razem z kompanami na polski mundur i polskie Państwo. Teraz chcesz quasi stanu wojennego?".

Czarnek oceniał wtedy, że Donald Tusk powinien podać się do dymisji.

Ceny paliw w Polsce i dostawy surowców

Zaledwie dzień wcześniej, w poniedziałek, Przemysław Czarnek podczas konferencji również poruszał temat cen paliw. Przypomnijmy, że obecnie na rynku paliwowym możemy obserwować wzrost notowań surowca, a przyczyną tego stanu rzeczy jest wojna USA i Izraela z Iranem. Notowania ropy na światowym rynku rosną, a co za tym idzie, podwyżki odczuwają także kierowcy. Rząd deklaruje jednak, że zapasy paliw w Polsce są zabezpieczone, a i o dostawy na tę chwilę nie trzeba się martwić. Działania spółek mają natomiast łagodzić skutki skoków cen na rynku. Tymczasem opozycja mówi o interwencji podatkowej, argumentując, że ceny paliw na stacjach benzynowych rosną szybciej, niż wynikałoby to z kosztów surowca.