
Miały miejsce kolejne rozmowy na temat amerykańskich żołnierzy w Polsce. Tym razem Wiceszefowie MON udali się w tej sprawie do USA. Z relacji wynika, że Stany Zjednoczone dalej podtrzymują informacje o utrzymywaniu obecności ich wojsk w Polsce.
Na początku tygodnia przedstawiciele polskiego rządu udali się z oficjalną wizytą za ocean. Polskę w Stanach Zjednoczonych reprezentowało dwóch wiceministrów obrony narodowej – Paweł Zalewski oraz Cezary Tomczyk. Wyjazd dotyczył przede wszystkim ostatnich doniesień medialnych o możliwości redukcji stacjonujących w Polsce wojsk USA. Do informacji tej oficjalnie odniosł się także rzecznik Pentagonu Sean Parnell w dzisiejszym oświadczeniu, o czym pisaliśmy już szerzej w naTemat.
Cezary Tomczyk przekazał dziś dziennikarzom, że w Waszyngtonie kluczowe rozmowy toczyły się z Andym Bakerem, pełniącym w amerykańskiej administracji funkcję zastępcy doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego.
Co wynika z kolejnych rozmów MON z Amerykanami?
– Jesteśmy świeżo po rozmowach w Białym Domu. Nasza delegacja przyleciała do Waszyngtonu z jasnym przekazem od rządu, że sojusz polsko-amerykański jest kluczowy z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa, że Polska jest gotowa gościć żołnierzy amerykańskich i budować wspólne relacje w tym zakresie oraz że jesteśmy gotowi otworzyć nowy rozdział w tych stosunkach – z punktu widzenia budowania nie tylko obecności amerykańskiej, ale też zdolności przemysłowych na przyszłość – poinformował Cezary Tomczyk, cytowany przez WP.
Przekaz płynący prosto z Waszyngtonu wydaje się po raz kolejny jednoznacznie uspokajać nastroje, choć sytuacja ta powinna alarmować, o czym szerzej mówi gen. Roman Polko w rozmowie z naTemat. Z wypowiedzi wiceszefa MON wynika z kolei, że planowana reorganizacja amerykańskich wojsk w Europie nie ma uderzyć w polskie bezpieczeństwo.
– Najważniejszy wniosek z rozmowy tutaj z administracją w Białym Domu jest taki, że Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce. Szczegóły dotyczące całej obecności amerykańskiej w Europie będą konsultowane z polskim rządem i z polskimi generałami – podkreślił Cezary Tomczyk, cytowany przez WP. Jak dodał, z ust amerykańskich partnerów padły niezwykle mocne deklaracje, według których Polska traktowana jest "jak rodzina" i pozostaje jednym z "najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych na świecie".
Wiceminister odniósł się również do głośnego planu przeglądu wojsk prowadzonego przez Pentagon. – Armia USA i amerykańska administracja dokonuje przeglądu sił europejskich, te medialne doniesienia nie dotyczą Polski, dotyczą całej Europy – wyjaśniał Tomczyk, cytowany przez Onet, zapewniając jednocześnie, że nasze interesy zostaną właściwie zabezpieczone.
Tomczyk zwrócił przy tym uwagę na jeszcze jeden istotny filar sojuszu. Oprócz fizycznej obecności amerykańskich żołnierzy, która jest dla nas kluczowa, równie ważna dla bezpieczeństwa państwa jest trwała współpraca zbrojeniowa i przemysłowa między Polską a Stanami Zjednoczonymi.
Zobacz także
Wcześniejsze deklaracje z Waszyngtonu
Jeszcze wczoraj informowaliśmy w naTemat, że Władysław Kosiniak-Kamysz odbył rozmowę telefoniczną z Petem Hegsethem, sekretarzem Departamentu Wojny USA. Szef MON poinformował wówczas o najważniejszych ustaleniach z tej dyskusji w serwisie X.
"Sekretarz Wojny USA potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski" – ogłosił na wstępie minister. Władysław Kosiniak-Kamysz mocno zaakcentował, że Warszawa i Waszyngton pozostają w stałym, nienaruszalnym sojuszu, a dotychczasowe strategiczne partnerstwo wojskowe z Amerykanami nie jest w żadnym niebezpieczeństwie.
Na zakończenie swojego wpisu wicepremier wskazał, że to dopiero początek intensywnych konsultacji na linii Warszawa-Waszyngton, a obie strony chcą wspólnie wypracować najlepsze rozwiązania na przyszłość. "Umówiliśmy się na dalszą współpracę nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce" – podsumował szef resortu obrony.
