
Prezydent zapowiada dalszą walkę o głosowanie. Delikatnie przyznał rację krytykom i obmyślił kolejny krok na drodze do referendum przeciwko polityce klimatycznej UE.
– To, co zrobił Senat, to nie jest uderzenie w Karola Nawrockiego. Ja jestem tylko przekaźnikiem pewnej społecznej emocji. Senatorowie powiedzieli wam: nie chcemy słuchać waszego głosu – tak prezydent odniósł się do spektakularnej porażki jego referendalnej inicjatywy w Senacie.
Nawrocki nie odpuszcza i zapowiada zmianę pytania
Karol Nawrocki ma też już gotową odpowiedź na działanie izby wyższej: – Zmienimy po prostu pytanie, jeśli ono jest nieodpowiednie – zadeklarował prezydent. Według niego Polacy mają prawo do sprzeciwu wobec europejskiej polityki klimatycznej, w tym Zielonego Ładu, a wyrazem tego sprzeciwu miałoby być właśnie referendum.
Marsz Solidarności jako tło polityczne
Głos sprzeciwu na temat transformacji energetycznej wyraziły 20 maja w Warszawie środowiska prawicowe wraz z NSZZ Solidarność. Ich hasłem było "Razem dla Polski i Polaków". Temat sprzeciwu wobec ETS, Zielonego Ładu i ogólnie ujętej "europejskiej polityki klimatycznej" łączy różne opcje prawicowe i przekształca inicjatywę w antyrządowy manifest.
Reporterzy naTemat.pl byli na marszu Solidarności z kamerą i pokazali, co się tam naprawdę działo. "Były race, okrzyki o 'likwidacji polskiego przemysłu' i ostrzeżenia, że to dopiero początek społecznego buntu" – opisywał Paweł Orlikowski.
"Tusk musi odejść" – tak ostatnie wydarzenia komentował były premier Mateusz Morawiecki (pomimo faktu, iż Zielony Ład został zatwierdzony, gdy to on był szefem rządu).
Senat solą w oku prezydenta
Przepis art. 125 Konstytucji przyznaje Prezydentowi prawo zarządzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa, ale musi się to odbyć za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Prezydentowi jest raczej daleko do uzyskania tak licznego poparcia. W głosowaniu 20 maja 2026 roku za przeprowadzeniem referendum głosowało 32 senatorów, 1 wstrzymał się od głosu, a 62 zagłosowało przeciwko.
Obecną marszałkinią Senatu jest Małgorzata Kidawa-Błońska, reprezentująca Koalicję Obywatelską. Klub Parlamentarny KO ma w tej chwili najwięcej, bo aż 42 senatorów. W izbie wyższej zasiada też 8 senatorów z Nowej Lewicy, PPS i Unii Pracy (Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy), 8 z Klubu Senackiego Trzecia Droga, 7 z Klubu Senackiego NOWA Polska-Centrum i 2 senatorów niezrzeszonych.
Z kolei Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło do Senatu 33 parlamentarzystów. Z oczywistych względów taki rozkład sił nie sprzyja poparciu dla prezydenckich inicjatyw, szczególnie gdy sam Karol Nawrocki odpowiada na krytykę pytania referendalnego bez jej odrzucania.
Opinia publiczna równierz odrzuca tendencyjne pytanie prezydenta
– Sprawa jest zbyt poważna, żeby złe pytanie decydowało o tym, czy będzie referendum o Zielonym Ładzie, czy nie będzie – zadeklarował prezydent w trakcie spotkania z mieszkańcami powiatu sokołowskiego na Mazowszu.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Przypomnijmy kształt pytania referendalnego, które wzbudziło kontrowersje: "Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"
Narracja zawarta w pytaniu została przez prezydenta silnie umotywowana: – Decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej – wymieniał Karol Nawrocki.
O co chodzi z Zielonym Ładem i czy wszyscy rozumieją jego założenia? Dlaczego rolnicy protestują? "Jeśli słuchasz protestujących rolników, możesz odnieść wrażenie, że Europejski Zielony Ład praktycznie ich wykończy. Że przez to my będziemy "głodni, goli i trzeźwi". Ale kiedy poczytasz założenia owego Zielonego Ładu, możesz się zdziwić" – opisywał w INNPoland Konrad Bagiński.
