
NSZZ Solidarność zjednoczyła PiS i Konfederację. Czarnek, Morawiecki i Bosak ze wspólnymi postulatami protestują dziś w Warszawie. Ich "koalicja" jest dosyć nietypowa, biorąc pod uwagę kontekst unijnych zmian i stosunek wolnościowych środowisk do związków zawodowych i pracowników.
W tle wizyty Pétera Magyara w Warszawie trwa manifestacja środowisk prawicowych, które zjednoczyły się pod sztandarem protestów przeciwko m.in. Zielonemu Ładowi i likwidacji miejsc pracy. Manifestujący pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków" domagają się reform i referendum.
Za wydarzenie odpowiada NSZZ Solidarność (której pierwszy przewodniczący i współzałożyciel, Lech Wałęsa został ostatnio uhonorowany Europejskim Orderem Zasługi), ale wśród protestujących jest wielu rozpoznawalnych polityków związanych m.in. z Prawem i Sprawiedliwością, a także Konfederacją. Protest jest też okazją do wyrażenia sprzeciwu wobec polityki Donalda Tuska.
Przynajmniej właśnie taki przekaz płynie z banerów, które udało się uwiecznić obecnej na miejscu ekipie naTemat.pl.
Prawo i Sprawiedliwość ramię w ramię z NSZZ Solidarność
Za nieformalnego patrona manifestacji można uznać Karola Nawrockiego. W końcu to on jest pomysłodawcą referendum, które ma odbyć się 27 września 2026 roku w sprawie ekonomicznych aspektów strategii UE względem ETS.
– Decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej – tak o reformach wypowiadał się prezydent RP w przemówieniu zapowiadającym "święto demokracji".
Narracja ta przebija się również dziś na warszawskich ulicach. Wspierana jest przez flagowe twarze Prawa i Sprawiedliwości: "Polska się budzi! Polacy nie chcą ETS, zielonego ładu, podatków od zwykłego życia i wysokich cen energii! Tusk musi odejść! Chcesz zmiany? Walcz o to razem z nami!" – tak wydarzenia w Warszawie relacjonuje były premier Mateusz Morawiecki na swoim profilu na X.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Analogiczny przekaz płynie ze strony kandydata na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości: "Idziemy razem dla Polski i Polaków z Solidarnością. Polacy mówią dość polityce rządu Donalda Tuska. Tysiące obywateli pokazują dziś wielką siłę i jedność! Jesteśmy z Wami!" – tak o sytuacji wypowiada się Przemysław Czarnek.
Mateusz Morawiecki określa reformy jako "gospodarcze s*mobójstwo". Warto jednak odnotować, że Zielony Ład został zatwierdzony, kiedy to on był premierem RP.
Nietypowy gość na manifestacji. Konfederacja ramię w ramię ze związkowcami
"Już dziś o 12:00 na Placu Zamkowym Warszawa staniemy wspólnie w obronie polskiej gospodarki i miejsc pracy. Tania energia = silna gospodarka. Polskie fabryki i przedsiębiorstwa potrzebują mocy, a nie unijnych kajdan w postaci Zielonego Ładu i ETS" – tak udział w proteście zapowiedział profil Ruchu Narodowego, jednego z filarów silnie wolnorynkowej Konfederacji.
Na wydarzeniu pojawił się Krzysztof Bosak. "To nie jest zwykły protest branżowy, ale szeroki sprzeciw społeczny wobec działań, które podnoszą koszty życia, niszczą konkurencyjność polskiej gospodarki i ograniczają naszą niezależność energetyczną" – zauważa poseł na swoim profilu na X.
Jest to tak szeroki sprzeciw, że bierze w nim udział lider partii, której kandydat na prezydenta w ostatnich wyborach został niedawno oskarżony przez Związkową Alternatywę o łamanie prawa pracy, a reformę PIP określa jako "krok w bardzo złym kierunku" i "kolejne utrudnienie prowadzenia biznesu".
