Butelki, alkohol, puste butelki szklane
Czy "małpki" wejdą do systemu kaucyjnego? Fot. Unsplash.com / @shaikhulud

Aktualnie kaucji podlegają plastikowe butelki, metalowe puszki oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. Wkrótce czekać nas może jednak bardzo istotna zmiana w systemie kaucyjnym, a mianowicie dołączenie do niego nowego rodzaju opakowań, znanych szerszej publice jako "małpki".

REKLAMA

W rozmowie na antenie RMF FM gościła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska z klubu parlamentarnego Centrum. Podczas porannego wywiadu polityczka obszernie wypowiedziała się w sprawie obecnego funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce, a także zdradziła konkretne plany dotyczące rychłego wprowadzenia do niego zupełnie nowego rodzaju opakowań.

Miliard zwróconych opakowań. System odbudowuje zaufanie

Na samym początku rozmowy szefowa resortu klimatu nie kryła zadowolenia z tego, jak Polacy zaadaptowali się do nowych porządków. – Cieszę się, że system kaucyjny odbudowuje swoje zaufanie – przyznała na antenie, przechodząc od razu do danych.

Ministra poinformowała, że w całym kraju sprawnie funkcjonuje już ponad 50 tysięcy punktów odbioru opakowań. Co więcej, zaledwie przez cztery miesiące do systemu wrócił ponad miliard sztuk butelek i puszek. Imponująco wygląda również kwestia samej technologii, ponieważ aż 80 procent wszystkich zwrotów dokonywanych jest bezpośrednio w zautomatyzowanych recyklomatach.

Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła jednocześnie, że na pełne i dogłębne podsumowania przyjdzie nam jeszcze chwilę zaczekać – pierwszy tak duży raport na temat funkcjonowania całego systemu kaucyjnego spodziewany jest dopiero po pierwszym roku jego działania.

Małpki z kaucją? Klamka w ministerstwie już zapadła

W dalszej części wywiadu omówione zostały plany dotyczące rozszerzenia systemu kaucyjnego. Szefowa resortu otwarcie przyznała, że zmiany są nieuniknione, a na celowniku znalazły się pewne znane, małe butelki po mocnych alkoholach.

– Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną – podkreśliła.

Kiedy możemy spodziewać się ostatecznych konkretów w tej sprawie? – Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie przestrzeń, by podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu – zapowiedziała, po czym dodała stanowczo: "Decyzja, że ten system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest teraz kwestia kiedy, a nie czy".

Jednocześnie ministra uspokoiła rynek, tłumacząc, że operatorzy będą musieli dostać odpowiedni czas na przygotowanie się do tej rewolucji, dlatego ze względów czysto logistycznych wdrożenie nowych zasad musi trochę potrwać.

Polityczka odniosła się również do wcześniejszych propozycji włączenia do kaucji kartonów po mleku. Z tego pomysłu jednak ostatecznie zrezygnowano. – One faktycznie mogłyby powodować problemy sanitarne – zauważyła ministra klimatu, dodając, że takie kłopoty zostały zidentyfikowane m.in. w Rumunii oraz innych krajach, które zdecydowały się na ten krok. Oprócz kwestii higienicznych, kartony znacząco podrażałyby koszty funkcjonowania całego systemu.

System kaucyjny staje się coraz wygodniejszy

Warto przypomnieć, że system kaucyjny, który działa w Polsce od jesieni 2025 roku, przechodzi nieustanne przeobrażenia, aby być narzędziem jak najbardziej przychylnym i intuicyjnym w codziennym użytkowaniu.

Jak informowaliśmy już w naTemat, szykuje się m.in. wielka automatyzacja butelkomatów. Nowoczesne recyklomaty, które wkrótce mają zacząć pojawiać się na naszych ulicach, dzięki wbudowanym terminalom płatniczym zwrócą pieniądze z kaucji bezpośrednio na naszą kartę bankową. Zmianie ulegnie też ich lokalizacja – będą znajdować się w znacznie bardziej dostępnych miejscach w przestrzeni publicznej, a nie tylko we wnętrzach sklepów. Podobne rozwiązania z powodzeniem działają już zresztą od kilku miesięcy w sklepach sieci IKEA.

Z kolei dzięki innowacyjnym usługom, oferowanym chociażby przez internetowy supermarket Frisco, butelki możemy oddawać już bez wychodzenia z domu – odbiera je od nas po prostu kurier. Cała ta kaucyjna rewolucja wygenerowała przy okazji zupełnie nowe zapotrzebowanie na rynku pracy. Dziś nikogo nie dziwi już rosnący popyt na nietypowe usługi zarobkowego, masowego przewożenia butelek do punktów skupu czy też zorganizowane działanie na własną rękę przez osoby zbierające opakowania.