
Pojawiło się badanie, które może namieszać w polskiej opinii publicznej. Renomowany ośrodek badawczy Rating Group przyjrzał się kwestii chęci wsparcia obrony państw europejskich przez osoby z Ukrainy w przypadku rosyjskiej agresji. Wyniki sugerują, że Polacy mogą liczyć na poparcie ukraińskiej ludności, ale da się w nich też odczuć pewne napięcie w stosunkach.
"Ukraina w europejskiej architekturze bezpieczeństwa: Opinie obywateli" – to tytuł badania grupy Rating Group, które zostało opublikowane 25 maja 2026 roku.
Badani mieli odpowiedzieć na trzy pytania:
- Jaka jest pozycja Ukrainy wśród innych krajów europejskich?
- Kogo obecnie bronią Siły Zbrojne Ukrainy: tylko mieszkańców Ukrainy czy również innych krajów europejskich?
- Czy Ukraińcy poparliby udział Sił Zbrojnych Ukrainy w obronie kilku innych krajów europejskich, gdyby Rosja je zaatakowała?
Co ciekawe, aż 40 proc. respondentów widzi Ukrainę jako przodujący kraj w porównaniu z innymi państwami z Europy. Około 33 proc. osób uważa, że jest to kraj o przeciętnej reputacji, a 21 proc. badanych uważa, że Ukraina jest "oustiderem" w porównaniu do innych państw ze Starego Kontynentu.
Jeśli chodzi o odpowiedzi na drugie pytanie, aż 73 proc. Ukraińców uważa, że w czasie wojny Siły Zbrojne Ukrainy bronią innych krajów europejskich, a nie tylko Ukrainy. Jedynie 23 proc. badanych wyraża pogląd przeciwny.
Najbardziej interesującym aspektem badania z perspektywy polskiej jest jednak kwestia poparcia dla interwencji mającej na celu wsparcie innego kraju w przypadku ataku Rosji. Bo choć większość osób deklaruje poparcie dla udziału Sił Zbrojnych Ukrainy w tego typu działaniach, odpowiedzi różnią się w zależności od państwa, którego agresja może dotyczyć.
Szczegółowe wyniki rankingu w zakresie udziału Sił Zbrojnych Ukrainy w obronie sojuszniczych państw
Badanie porusza kwestię krajów, które najbardziej narażone są na rosyjski atak. To temat, który wraca również w polskiej debacie – warto przypomnieć rozmowę, w której Paweł Kowal ostrzegał, że Rosja może pójść o krok dalej i grozi nam testowanie NATO. Wyniki poparcia dla działań Sił Zbrojnych Ukrainy wyglądają następująco:
- Litwa: 63 proc. – poparłoby, 33 proc. – nie poparłoby
- Łotwa: 62 proc. – poparłoby, 33 proc. – nie poparłoby
- Estonia: 61 proc. – poparłoby, 33 proc. – nie poparłoby
- Mołdawia: 60 proc. – poparłoby, 35 proc. – nie poparłoby
- Finlandia: 59 proc. – poparłoby, 33 proc. – nie poparłoby
- Polska: 58 proc. – poparłoby, 37 proc. – nie poparłoby
Polska sytuacja odróżnia się od innych państw przede wszystkim udziałem osób najbardziej negatywnie nastawionych do wsparcia, a także najmniejszą liczebnością osób, które są najbardziej pozytywnie nastawione do militarnego wsparcia (21 proc. kontra 18 proc.).
Badacze zauważają ponadto, że im silniejsza więź emocjonalna Ukraińców z UE, tym bardziej popierają oni pomoc dla innych krajów w przypadku ataku Rosji.
Założenie bazuje na deklaracji poparcia wobec obecności Ukrainy w UE w przypadku odbywania się referendum dotyczącego tej kwestii. Popierający obecność Ukrainy w UE deklarowali 73 proc. poparcia dla wsparcia Estonii w przypadku ataku ze strony Rosji. Przeciwnicy przystąpienia do UE są znacznie bardziej sceptyczni w tym zakresie, pomoc popiera jedynie 37 proc. Sama akcesja budzi zresztą emocje także po polskiej stronie – pokazał to niedawny sondaż, w którym sprawdzono, jakie warunki Ukraina w UE musiałaby spełnić, zdaniem Polaków.
Ponadto osoby silnie utożsamiające się z wartościami UE (raport mówi o wręcz "silnej więzi emocjonalnej z Unią") popierają pomoc zbrojną w aż 85 proc. Większość, bo 58 proc. osób słabo utożsamiających się z UE, byłyby takiej pomocy przeciwna.
Badanie prowadzone było metodą CATI pomiędzy 15 a 17 kwietnia 2026 roku na próbie 1000 respondentów w wieku 18 lat i więcej. Badanie nie objęło terenów czasowo okupowanych i terenów, na których łączność telefoniczna nie była dostępna w momencie badania. Centrum podało również margines błędu (3,1 proc.) i poziom ufności (standardowe 0,95).
Co napięcia w sondażu mówią o relacjach polsko-ukraińskich
Stosunkowo wysokie odsetki polskich sceptyków wobec ukraińskiej pomocy nie zaskakują na tle nastrojów społecznych po obu stronach granicy. Z polskiej perspektywy widać to choćby w danych, gdzie sondaże od lat wykazują zmianę wśród Polaków ws. Ukrainy i obawy o wojnę. Co istotne, ten potencjał wzajemnej obrony ma też wymiar czysto pragmatyczny – analizy pokazują, że Ukraińcy napędzają polskie PKB, a więź gospodarcza wzmacnia nieformalny sojusz.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Sytuacji nie sprzyjają także "rajdy" drogimi samochodami nad Morskie Oko, a z drugiej strony nie do końca uzasadnione procedury penalizacji tego typu zachowań ze strony polskich władz.
Czym jest Rating Group?
Firma Rating Group, która opracowała to badanie, jest jednym z największych ośrodków badania opinii publicznej w Ukrainie. Na raporty opracowywane przez centrum Rating Group powołują się media z całego świata, w tym np. BBC, The Washington Post, Reuters czy Le Monde.
Instytucja działa od 2008 roku. Przy badaniach korzysta z metod i technik CATI (sondaż telefoniczny), CAPI (badanie face-to-face), CAWI (badanie online), metody grupy fokusowej, wywiadu i metod mieszanych.
