
Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej w związku, która ma uregulować sytuację prawną osób żyjących w nieformalnych relacjach, w tym w relacjach osób tej samej płci. Choć projekt uzyskał większość głosów, jego wejście w życie jest niemal niemożliwe ze względu na zapowiadane weto Karola Nawrockiego.
W Sejmie 29 maja odbyło się głosowanie nad przepisami wprowadzającymi ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.
Według Agnieszki Dziemianowicz-Bąk ustawa ma szansę na wsparcie równości i bezpieczeństwa polskich rodzin: "Determinacja, dialog i odwaga – dzięki nim tysiące par w Polsce zyskają wreszcie realne bezpieczeństwo: prawo do informacji medycznej, do wspólnego mieszkania, do dziedziczenia, do bycia przy sobie w najtrudniejszych chwilach" – napisała na X ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
"Historyczny dzień", jak to określiła intensywnie pracująca nad projektem posłanka Katarzyna Kotula, może jednak nie okazać się tak "historycznym" ze względu na zapowiedziane weto Karola Nawrockiego. Sprzeciw wobec inicjatywy kierują środowiska prawicowe, a także kilku posłów rządzącej koalicji, pomimo wcześniejszych apeli ze strony Lewicy, by inicjatywę związków partnerskich i pokrewne idee wesprzeć, a także zmiany "ustawy o związkach partnerskich" na "ustawę 'nie' o związkach partnerskich".
Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku. Jak wyglądały wyniki głosowania w Sejmie?
Przeciwko projektowi opowiedzieli się wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie Prawa i Sprawiedliwości (176 głosów), 5 posłów klubu parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe – Trzecia Droga, wszyscy głosujący posłowie Konfederacji i wszyscy trzej posłowie Konfederacji Korony Polskiej.
Koło Poselskie Demokracja Bezpośrednia również nie wsparło idei statusu osoby najbliższej; 2 posłów było przeciw, a jeden poseł (Paweł Kukiz) wstrzymał się od głosowania. Przeciwni projektowi byli także Marek Jakubiak i Janusz Kowalski (niezrzeszeni).
Poparcie wykazali za to wszyscy głosujący członkowie KO, Lewicy, Centrum, Polski 2050 i Razem, a także pozostałych 23 z głosujących posłów PSL–TD. "Za" głosowali też posłowie niezrzeszeni, w tym Marcin Józefaciuk, Paulina Matysiak, Joanna Mucha i Tomasz Zimoch.
Łącznie za przyjęciem całości projektu ustawy głosowało 230 posłów, a przeciwko 200 posłów. Tylko jeden poseł wstrzymał głos.
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, zdecydował się skomentować wynik głosowania: "Piekło zamarzło. I dobrze – Sejm przyjął ustawę o statusie osoby najbliższej w związku" – napisał lider Lewicy na X.
"Piekło zamarzło", ale Nawrocki je odmrozi. Kolejna ustawa pójdzie więc do kosza
Jak podaje WP, prezydent już wcześniej zadeklarował, że ustawy nie podpisze, a powodu takiej decyzji należy upatrywać w jego dbałości o konstytucję: – Mimo tego, że jestem krytyczny po ponad 30 latach do konstytucji z roku 97., to, jak regularnie powtarzam, będę strażnikiem tej konstytucji do samego końca, mojego albo jej. W tej konstytucji jest wprost zapisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowić alternatywę dla małżeństwa – stwierdził w reakcji na doniesienia z Sejmu Karol Nawrocki.
Prezydent już wcześniej zapowiadał weta wobec ustaw dotyczących tzw. związków partnerskich. Pod koniec 2025 roku pałac zarzucał, że projekty rządowe nadają statusowi osoby najbliższej rangę quasimałżeństwa.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Wszystko wskazuje na to, że aktualna propozycja rządu zostanie odrzucona. Według Katarzyny Kotuli strona prezydencka nie ma merytorycznych argumentów dla weta tej ustawy, Pałac nie skierował wobec niej konkretnego zarzutu, a sam prezydent i środowiska prawicowe nie stworzyły żadnej konstruktywnej alternatywy dla projektu.
– Czekamy na merytoryczne uwagi z Pałacu Prezydenckiego. Jesteśmy oczywiście gotowi. Ja jestem gotowa rozmawiać do samego końca, do ostatniej chwili – zapewniała posłanka w trakcie konferencji prasowej niedługo po zakończeniu głosowania.
Co warto wiedzieć o ustawie, która nie wejdzie przez prezydencki sprzeciw?
Projekt rządowy miał na celu zachowanie spójności systemu prawnego w zakresie związków nieformalnych. O konkretnych założeniach poinformowała Kancelaria Sejmu. Mowa tu m.in. o:
Założenia ustawy dotyczą oczywiście nie tylko par jednopłciowych, ale także nieformalnych relacji heteroseksualnych. Warto dodać, że, choć obecna ustawa nie jest de facto ustawą o związkach partnerskich, poparcie dla związków tego typu w Polsce jest naprawdę wysokie, SW Research w 2024 roku oceniło je na 59,8 proc.
