Niemcy i Francja proponują zmiany
Opóźnienia w lotnictwie wpływają na życie tysięcy ludzi Fot.BBA Photography/Shutterstock

Spóźnienia samolotów są tematem tak częstym w branży, że narażony jest na nie niemal każdy pasażer. Ważne jest, by w razie opóźnienia czy odwołania naszego lotu znać swoje prawa. Niestety polityka odszkodowań nie zawsze jest jasna. Na horyzoncie widać jednak zmiany.

REKLAMA

Kwestia odszkodowań w przypadku opóźnień samolotów jest tematem spornym. Chociaż pasażerowie słusznie domagają się swoich praw i zwrotu kosztów za opóźnienia, które wpływają na ich plany i komfort podróży, linie lotnicze niechętnie podchodzą do tego tematu. Na horyzoncie widać jednak przełomowe zmiany.

Reforma unijnych praw pasażerów. Niemcy i Francja mają propozycję

Po kilkunastu latach impasu w negocjacjach Niemcy i Francja przedstawiły wspólny projekt kompromisowy, który ma za zadanie uporządkować i ujednolicić zasady przyznawania odszkodowań za opóźnione i odwołane loty na terenie Unii Europejskiej. Państwa członkowskie i Parlament Europejski mają czas na rozważenie go do połowy czerwca.

Niemiecko-francuska propozycja zakłada wprowadzenie stałej kwoty 250 euro odszkodowania za ponad trzygodzinne opóźnienie lotu (niezależnie od długości trasy). Linie lotnicze byłyby zobowiązane do udostępniania pasażerom bezpośredniego linku do formularza szybkiego zgłaszania roszczeń. Zmiany te mają zwiększyć przejrzystość systemu oraz sprawić, by prawa pasażerów do odszkodowań były dla nich bardziej transparentne. Obecnie wielu podróżnych rezygnuje bowiem z walki o zwrot kosztów. Co istotne, na początku roku okazało się, że będzie łatwiej o odszkodowanie za lot, kluczowa zmiana przegłosowana została przez PE.

Zmiany zastąpiłyby obecny system, w którym wysokość rekompensaty wynosi 250, 400 lub 600 euro w zależności od długości trasy. Na poziomie unijnym odbywa się szeroka dyskusja wokół praw pasażerów – pojawił się nawet pomysł darmowego bagażu dla każdego podróżnego i nowego odszkodowania. Z kolei większość państw UE dąży do ograniczenia kosztów, które w związku z masowymi opóźnieniami ponoszą przewoźnicy.

Propozycja Niemiec i Francji spotkała się z krytyką linii lotniczych, które twierdzą, że nowe przepisy uderzą w rynek i doprowadzą do wzrostu kosztów dla przewoźników, którzy już i tak borykają się z kryzysem.

Kryzys w branży lotniczej. Rok 2026 nie jest łatwy dla przewoźników

Rok 2026 nie rozpoczął się łatwo dla wielu linii lotniczych. Wojna na Bliskim Wschodzie wywindowała koszty paliwa i doprowadziła do rosnących kosztów operacyjnych. Przewoźnicy, którzy nie zabezpieczyli cen paliwa, borykają się obecnie także z tym problemem. Pośród przewoźników wyróżnia się Ryanair, który poprzez tzw. hedging zabezpieczył ceny paliw na kilka miesięcy do przodu.

Branży nie pomagają także tegoroczne strajki personelu pokładowego i obsługi naziemnej, które sparaliżowały działanie lotnisk i doprowadziły do odwołania tysięcy lotów. W liczbie strajków zdecydowanie przoduje personel niemieckiej Lufthansy, który od początku roku protestował już kilkukrotnie, narażając linię na straty. W 2026 roku upadła także linia-córka Lufthansy, czyli Lufthansa CityLine, obsługująca loty regionalne w Europie. W efekcie tej decyzji również Polacy stracili połączenia, ale mogą też zyskać na nowych ofertach konkurencji.