
Pomimo ciągle wprowadzanych udoskonaleń do systemu kaucyjnego w Polsce, czasem wciąż pojawiają się w nim problemy. Teraz coraz więcej internautów zgłasza, że mogli paść ofiarą oszustów, którzy dobrali się do voucherów otrzymywanych z butelkomatów.
System kaucyjny w naszym kraju, choć oficjalnie wystartował jesienią 2025 roku, długo przypominał eksperymentalny plac budowy, który był pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Początki bywały bolesne – na porządku dziennym mierzyliśmy się z ciągłymi awariami butelkomatów i gigantycznymi kolejkami przed dyskontami.
Szybko wyszło jednak na jaw, że na samych zwrotach można całkiem nieźle zarobić, co zrodziło rynkowy popyt na nietypowe usługi masowego przewożenia butelek do punktów skupu. Niestety, ostatnio media informują o zwiększającej się liczbie osób, które zgłaszają problemy z realizacją ich kuponów kaucyjnych za zwrócone opakowania.
Nowe oszustwo w systemie kaucyjnym. Dobrali się do butelkomatów?
Sprawę prawdopodobnego oszustwa na voucherach z kaucją dokładnie opisał portal bizblog.pl. Serwis przywołał wypowiedź mieszkańca Siemianowic Śląskich, który postanowił podzielić się swoim incydentem z systemem kaucyjnym w mediach społecznościowych.
"Spotkałem się z dziwną sytuacją. Oddając butelki w butelkomacie w Biedronce przy ul. Mysłowickiej, otrzymałem voucher na określoną kwotę. Nazajutrz chciałem go wykorzystać, lecz dowiedziałem się, że został już użyty" – napisał internauta, cytowany przez serwis.
Jak się później okazało, mężczyzna podczas wizyty w sklepie dowiedział się, że jego kupon został już zrealizowany w sąsiedniej miejscowości – Wojkowicach. "Nigdy tam nie byłem, a wydruk przez cały czas miałem w portfelu" – dodawał poszkodowany.
Dziennikarze bizblog.pl zwracają uwagę, że tego typu wypadek wcale nie był jednorazowy. Kolejne doniesienia o podobnych sytuacjach pochodzą również z innych miast na Śląsku, takich jak na przykład Radzionków czy Piekary Śląskie. Co istotne, zgłoszenia te zwykle dotyczą butelkomatów zlokalizowanych przy marketach sieci Biedronka.
Internauci w mediach społecznościowych głośno zastanawiają się, czy chodzi tutaj o zwykły, informatyczny błąd całego systemu, czy może są to już celowe działania zorganizowanych oszustów.. Ktoś mógł przecież np. znaleźć lukę w maszynach, dzięki której potrafi na odległość odczytywać dane z voucherów i skutecznie tworzyć ich elektroniczne duplikaty.
Zobacz także
Innowacyjne butelkomaty. Kaucja bezpośrednio na kartę
Wiele wskazuje jednak na to, że ten uciążliwy problem niedługo będziemy mogli zostawić już za sobą. Jak informowaliśmy ostatnio w naTemat, system kaucyjny ma sukcesywnie zmieniać się na lepsze, a wszystko to za sprawą postępującej automatyzacji. Na rynku powoli pojawiają się bowiem nowoczesne butelkomaty, które pozwolą nam na dobre zapomnieć o nietrwałych świstkach i zwrócą pieniądze bezpośrednio na naszą kartę. Cały ten proces do złudzenia przypomina po prostu szybką płatność bezgotówkową.
Tego typu rewolucyjne nowinki to jednak nie wszystko. Już w marcu pisaliśmy w naTemat o bardzo podobnych, bezgotówkowych mechanizmach, które z powodzeniem wprowadzono w sklepach IKEA. Ostatnio informowaliśmy również o kroku ze strony internetowego supermarketu Frisco, który postanowił znacząco ułatwić życie swoim klientom, wprowadzając innowacyjną usługę domowego zwrotu kaucji przy okazji dostawy zakupów.
Wprowadzenie cyfrowych płatności do butelkomatów to z pewnością może być zmiana na ogromny plus. Papierowe świstki, do złudzenia przypominające zwykłe paragony, nagminnie gubią się w czeluściach naszych kieszeni, bledną lub najzwyczajniej w świecie tracą swoją ważność, zanim w ogóle zdążymy z nich skorzystać. A teraz, jak widać, do tych mankamentów dochodzi jeszcze sprawa oszustw i kradzieży na wydrukowanych voucherach.






