Marta Nawrocka
Wojciech Ślusarczyk oskarżony o znieważenie prezydenta Karola Nawrockiego. Fot. Shutterstock

Prokuratura postawiła zarzuty znieważenia prezydenta Karola Nawrockiego i jego żony Marcie Nawrockiej radnemu powiatowemu PSL Wojciechowi Ślusarczykowi. Sprawa dotyczy przerobionej grafiki AI z postacią stylizowaną na pierwszą damę i kontrowersyjnym podpisem. Głos w sprawie zajął sam oskarżony, a także "pełnomocnik pana Shreka i pani Fiony", Roman Giertych.

REKLAMA

Jak poinformowała Gazeta Radomszczańska, prokuratura postawiła zarzuty znieważenia prezydenta Nawrockiego i jego żony Wojciechowi Ślusarczykowi, radnemu powiatowemu PSL i członkowi zarządu powiatu.

Czego dotyczy śledztwo? Przerobionej grafiki AI, której główną bohaterką jest Marta Nawrocka. Pierwsza Dama jest w niej stylizowana na księżniczkę, a na samym środku obrazka znajduje się napis "A SHREK GDZIE ???".

Doniesienie na Wojciecha Ślusarczyka miał złożyć Andrzej Gawlikowski, przedsiębiorca związany ze stowarzyszeniem Od Nowa powiązanym z posłem Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztofem Ciecióra.

Głos ws. Shreka zabrał Roman Giertych

Do sytuacji zdecydował się odnieść (wielokrotnie zresztą) Roman Giertych. W jednym z jego wpisów na X możemy przeczytać następujące oświadczenie: "Informuję, że pan Shrek i pani Fiona udzielili mi pełnomocnictwa do wytoczenia powództwa przeciwko prokuraturze (Skarbowi Państwa) za twierdzenie, że porównanie ich do pary prezydenckiej może obrażać parę prezydencką, a nie ich".

Polityk odniósł się również do kwestii "pana Jerzego", czyli 80-latka z Gdańska od którego Karol Nawrocki kupił mieszkanie. "Będziemy domagać się przeprosin na piśmie i wpłaty w kwocie 50 tysięcy złotych na DPS w Gdańsku, gdzie przebywa pan Jerzy" – zadeklarował polityk.

W odpowiedziach na inne wpisy polityk apelował o niekrytykowanie decyzji śledczych "Bo zaraz odezwą się władze prokuratury, stowarzyszenia prokuratorów i wszyscy inni piewcy jej niezależności". Poseł zauważa, że "Skoro niezależny prokurator stwierdził, że taki czyn to przestępstwo, to niech zbrodniarz naruszający godność majestatu RP idzie siedzieć".

Polityk zwrócił się też z apelem do swoich obserwujących, by unikali propagowania szyderczego hasztagu: "Pamiętajcie! Za rozprowadzanie hasztagu #BatyrToShrek możecie iść na 3 lata do więzienia. Ostrzeżcie innych, aby broń Boże tego hasztagu nie puszczali. Również nie można puszczać zdjęć Shreka sugerujących, że jest nim Nawrocki. To zabronione!".

Wojciech Ślusarczyk zabrał głos ws. Shreka

"Bodaj w sierpniu ubiegłego roku Facebook zalała fala rysunków pani prezydentowej, przedstawiających ją, a to jako Dziewicę Orleańską – na koniu, w zbroi, w otoczeniu morza bander marynarki wojennej RP, a to jako królową w koronie, z berłem, ociekającą klejnotami. Nie są to moje klimaty, nie jest to moja estetyka" – tłumaczy swoje zachowanie radny we wpisie na Facebooku.

"Dałem temu wyraz zamieszczając na moim profilu przerobiony obrazek pani Marty Nawrockiej, nieznanego mi autora. Do konterfektu pierwszej damy dodałem napis: A Shrek gdzie? Jako żywo, postać przedstawiona na obrazku przypominała mi królewnę Fionę ze Shreka. Stąd mój dopisek. Kontekst w moim mniemaniu był prosty – jest Fiona, brakuje jeszcze Shreka!" – czytamy w jego oświadczeniu.

Dalsza część artykułu poniżej.

Wojciech Ślusarczyk wyjaśnił, że jego wpis spotkał się "z totalną dezaprobatą jednego z radomszczańskich przedsiębiorców, o prawicowej proweniencji". Ten "zapałwszy świętym oburzeniem" doniósł na radnego do organów ścigania.

Mężczyzna deklaruje, że jest osobą dość tolerancyjną, ale "są pewne granice!". "Powiem tak, nie cenię osób pozbawionych poczucia humoru, bo z reguły są one lekko na bakier z inteligencją. Nie lubię też zacietrzewionych talibów, do których nie dociera nic prócz własnych przekonań" – przekazał radny.

Wojciech Ślusarczyk w oświadczeniu dodał też, że w ramach sprawy powstała kosztująca 5 tys. złotych opinia z zakresu lingwistyki kryminalnej. Dotyczyła ona konotacji słowa Shrek. Ostatecznie powstał dokument liczący 72 strony, w którym Shrek jest opisywany jako ikona popkultury, promotor akceptacji, synonim humoru i nonkonformizmu, a w szkołach jest to postać używana do nauki o tolerancji, akceptacji i krytycznym myśleniu.

"Bardzo lubię postać Shreka. Przyjemne stworzenie" – dodał na sam koniec swojego wpisu radny.