
Dzięki Punktom Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych możemy pozbyć się starych ubrań, zużytych sprzętów AGD i RTV czy mebli po remoncie. Problem w tym, że trzeba pokonać wiele kilometrów, by tam dojechać. Ale coraz więcej miast w Polsce wprowadza dodatkowe udogodnienie, czyli mobilne PSZOK-i.
Zasady segregowania odpadów potrafią czasem doprowadzić do białej gorączki, szczególnie jeśli zaczniemy zastanawiać się, gdzie właściwie można wyrzucić opakowanie po dezodorancie czy resztki po obiedzie. PSZOK-i stanowią tu spore ułatwienie, jeżeli chodzi o pozbywanie się różnego typu odpadów wytwarzanych w gospodarstwach domowych.
Często jednak głównym problemem bywa ich lokalizacja. Zwykle leżą one na obrzeżach miasta lub w dzielnicach przemysłowych, co wymaga organizowania specjalnej wycieczki z nierzadko dużą ilością zużytych sprzętów, ubrań czy mebli. Coraz więcej gmin wychodzi jednak temu naprzeciw, starając się, żeby segregacja była jeszcze łatwiejsza i bardziej dostępna.
Czym są mPSZOK-i i gdzie je znajdziemy?
Mobilny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (mPSZOK) to specjalnie przystosowany pojazd, do którego można oddać drobne, problematyczne odpady z gospodarstw domowych. Zasady działania są niemal takie same jak w przypadku stacjonarnych punktów. Główną zaletą tego rozwiązania jest to, że samochody wyjeżdżają w miasto i zatrzymują się na konkretnych ulicach oraz osiedlach. Dzięki temu mieszkańcy mają je w pobliżu i nie muszą tracić czasu na dojazdy.
O wprowadzaniu takich pojazdów decydują władze poszczególnych gmin, a informacje o dokładnych harmonogramach i miejscach zbiórek są publikowane na ich stronach internetowych. Wiele miast w Polsce wprowadziło już to udogodnienie – działają one między innymi w Warszawie, we Wrocławiu czy w Poznaniu. Jak podaje Portal Samorządowy, do tego grona ze swoimi pojazdami dołącza właśnie Bydgoszcz.
Zobacz także
Zasady i limity w mobilnych punktach
Na czym dokładnie polega korzystanie z mPSZOK-ów? Jak podaje Urząd Miasta Bydgoszczy, podstawowym warunkiem przyjęcia odpadów jest okazanie przez mieszkańca dokumentu tożsamości oraz jednego z rachunków potwierdzających wnoszenie opłaty "śmieciowej". W przypadku przekazywania odpadów w imieniu innej osoby wymagane jest z kolei pisemne upoważnienie właściciela danego lokalu.
Warto zaznaczyć, że mobilne punkty mają swoje fizyczne ograniczenia. Przyjmują one głównie niewielkie ilości drobnych śmieci. Wśród nich wymieniane są między innymi: domowe odpady medyczne (takie jak igły i strzykawki), baterie i akumulatory oraz drobny sprzęt elektryczny i AGD (którego waga nie przekracza 5 kg, a rozmiar odpowiada maksymalnie wielkości standardowej mikrofalówki). Dodatkowo w mPSZOK-u można zostawić opony z aut osobowych (do 4 sztuk rocznie na lokal), zużytą odzież i tekstylia, płyty CD i DVD, stare żarówki, a także puszki po farbach i butelki po rozpuszczalnikach.
Nowe przepisy i tekstylny kłopot
Od 1 stycznia 2025 roku obowiązują w Polsce nowe przepisy dotyczące segregacji odpadów, które dla wielu mieszkańców okazały się biurokratycznym koszmarem. Zużyte ubrania i tekstylia, takie jak dywany, pościele czy obrusy, stały się osobną frakcją i nie można ich już wyrzucać do kosza na zmieszane. Wyznaczonym miejscem do ich oddawania stały się właśnie PSZOK-i. Z tego powodu wielu ludzi denerwowało się, że muszą brać urlop, by pojechać wyrzucić dziurawe majtki.
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 3 ust. 2 pkt 6) utworzenie co najmniej jednego stacjonarnego PSZOK-u jest prawnym obowiązkiem każdego samorządu. Niestety, w praktyce z ich dostępnością bywa bardzo różnie. Dzięki kursującym mPSZOK-om realizacja tego obowiązku staje się dla zwykłego obywatela po prostu łatwiejsza. Przy tej okazji warto przypomnieć, że w naTemat rozwiewaliśmy już także wątpliwości dotyczące tego, czy za wizytę na PSZOK-u trzeba płacić – odpowiedź na to pytanie nie zawsze jest bowiem oczywista.






