Szybki wyjazd bez długiego planowania
Tani city break na weekend Fot. tanitost/Shutterstock

Letni wyjazd za granicę wcale nie musi oznaczać czyszczenia konta bankowego i brania długiego urlopu. Polacy coraz chętniej stawiają na krótkie, trzydniowe wypady, które pozwalają zmienić otoczenie bez wydawania masy pieniędzy.

REKLAMA

Chociaż lipiec i sierpień to szczyt sezonu wakacyjnego, który sprzyja długim urlopom, wielodniowe wakacje nie muszą być jedynym sposobem na odpoczynek. Coraz więcej Polaków decyduje się na wyjazd w formule city break, czyli na krótszy, maksymalnie czterodniowy pobyt za granicą, który zaoszczędzi nam dni urlopu w pracy i dużo pieniędzy.

Taki weekend pozwala nie tylko zobaczyć coś nowego, ale także zmienić otoczenie i spędzić czas poza domem bez organizowania pełnowymiarowego urlopu. Nie wymaga też wielogodzinnego pakowania i ważenia walizek w obawie przed opłatami za nadbagaż na lotnisku – do udanego city breaku potrzeba nam tylko 15 rzeczy.

Eksperci portalu Travelist przeanalizowali oferty hoteli i wytypowali najbardziej opłacalne kierunki na weekend od czwartku do niedzieli. Okazuje się, że w niektórych europejskich miastach dwuosobowy pokój ze śniadaniem można upolować już od 300 zł za noc. Na liście tanich hitów znalazły się nie tylko klasyki.

Blisko granicy czy na południu? City break w Europie przystępny cenowo

W zestawieniu najtańszych propozycji mocną pozycję zajmują stolice położone zaledwie kilka godzin drogi od Polski. W Budapeszcie oraz Pradze ceny weekendowych noclegów z wliczonym śniadaniem zaczynają się już od 360 zł za dobę dla dwóch osób. Nieco droższa, ale wciąż bardzo przystępna, okazuje się też Bratysława. A co najlepsze, do wszystkich tych stolic w sensownym czasie dojedziemy z Polski samochodem.

Jeśli jednak zamiast Europy Środkowej wolimy śródziemnomorski klimat, warto spojrzeć na południe kontynentu. Choć upały potrafią tam dać się we znaki, miasta te cały czas przodują w rankingach najbardziej opłacalnych kierunków.

Włoski Mediolan to miejsce wyjątkowo dobrze skomunikowany z Polską (tanie linie lotnicze zabiorą nas tam często za dwucyfrową kwotę – np. Wizz Air poleci tam w lipcu z Krakowa za 43 zł w jedną stronę). Największym zaskoczeniem w tej części Europy okazują się jednak koszty pobytu w hiszpańskiej Sewilli, gdzie nocleg dla dwóch osób można zarezerwować już od 320 zł (ceny biletów lotniczych są jednak wyższe niż do Włoch, z Warszawy najtańsza opcja to 116 zł z Ryanairem).

Coolcation coraz popularniejsze. Północ Europy przyciąga Polaków

Zupełnie innym trendem, który zyskuje na popularności, jest tzw. coolcation, czyli ucieczka przed letnimi upałami do chłodniejszych miejsc. Eksperci Travelist wskazują, że świetnymi kierunkami na taki letni odpoczynek są Sztokholm i Ryga, gdzie ceny noclegów startują od 450–460 zł. Wschodzącą gwiazdą wyjazdów w trybie coolcation jest także Dania, przyciągająca turystów spokojnymi plażami. Z pewnością nie zastaniemy tam wystawy parawanów albo, co gorsza, walki o leżaki, jak w przypadku popularnych kurortów z basenami i prywatnymi plażami.

Najbardziej przystępny kierunek znajduje się natomiast u naszego sąsiada. To właśnie w Wilnie za weekendowy nocleg dla dwóch osób zapłacimy najmniej, bo już od 300 zł za dobę, co czyni to miasto liderem tegorocznego zestawienia na tanie city breaki.